Odmowy obowiązkowych szczepień: 12-krotny wzrost w ciągu dekady

JW/PAP
opublikowano: 16-11-2022, 11:05

Antyszczepionkowa propaganda, manipulacje i kłamstwa dystrybuowane na szeroką skalę zbierają swoje, nierzadko śmiertelne, żniwo i nie dotyczy to tylko Polski - ocenił minister zdrowia Adam Niedzielski. Szef MZ powiedział, że nie jest zwolennikiem wprowadzania przymusu szczepień, ale promowania wiedzy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Minister zdrowia w kwestii szczepień jest zwolennikiem edukacji i promocji, a nie przymusu i kar.
Minister zdrowia w kwestii szczepień jest zwolennikiem edukacji i promocji, a nie przymusu i kar.
FOT. Pixabay
  • W Polsce przybywa dzieci, które nie są poddawane obowiązkowym szczepieniom. W 2021 r. było ponad 60 tys. odmów szczepienia, podczas gdy 10 lat wcześniej mniej niż 5 tys.
  • Minister zdrowia Adam Niedzielski zapytany, jak przeciwdziałąć tej niekorzystnej tendencji, odpowiedział, że jest zwolennikiem edukacji i promocji, a nie przymusu i kar.

– Żyjemy w środowisku demokratycznym, nie będziemy przyjmowali wzorców charakterystycznych dla Chin. Szczepienia, które dziś są dobrowolne, dobrowolne pozostaną. Odnosi się to także do szczepień przeciw COVID-19. Dogmat, że podstawą jest decyzja i wybór jednostki, opiekunów i rodziców, nie zmieni się. My dostarczamy wiedzę, by właściwie podejmować tę decyzje – zaznaczył w rozmowie z PAP minister zdrowia Adam Niedzielski.

Coraz więcej rodziców nie zgadza się na obowiązkowe szczepienia dzieci

Szczepienia obowiązkowe u dzieci i młodzieży do 19. roku życia realizowane są w Polsce według określonego kalendarza. Obowiązkowe są szczepienia m.in. przeciwko gruźlicy, błonicy, krztuścowi, polio, odrze, śwince, różyczce, tężcowi i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B.

W Polsce co roku wykonuje się kilka milionów szczepień obowiązkowych. Odsetek osób zaszczepionych nadal jest wysoki, ale w ostatnich latach coraz więcej rodziców nie zgadza się na nie. W 2010 liczba przypadków uchylania się od obowiązkowych szczepień wynosiła 3437, w 2011 roku – 4689, a w roku 2020 – 50 575.

Szef MZ pytany przez PAP o najnowsze dane podał, że z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny wynika, że w 2021 r. było ponad 60 tys. odmów, a tegoroczna ich liczba będzie zbliżona lub nawet wyższa.

Minister zdrowia o szczepieniach: lepiej przekonywać niż karać

Na pytanie, czy resort, by przeciwdziałać temu problemowi, planuje podjąć działania – legislacyjne, edukacyjne lub administracyjne – minister powiedział, że jest zwolennikiem edukacji i promocji, a nie przymusu i kar.

– Ze szczepieniami w Polsce, generalnie jest ostatnio problem. Widać to choćby, jeśli chodzi o szczepienie przeciw COVID-19. Trzecią dawką przyjęło 12 mln Polaków, a czwartą już tylko 2,5 mln osób. Widać, że zainteresowanie maleje i nawet uruchamianie kolejnych kampanii nie przynosi efektów – wskazał minister Niedzielski.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski zapowiada kampanię szczepień; zamiast presji - wiedza. Zobacz spoty

– Mówię o tym nieprzypadkowo, bo to rzutuje na inne szczepienia. Okres pandemii i działania ruchów antyszczepionkowych podważających celowość szczepień przeciw COVID-19 nie pozostaje bez wpływu na decyzje rodziców – dodał.

Pytany, o kontrole inspekcji sanitarnej i nakładane grzywny za uchylanie się od obowiązku szczepień, minister stwierdził, że "postępowania te są niestety długotrwałe i mało skuteczne".

– Z punktu widzenia ministra zdrowia znacznie lepiej jest przekonywać niż karać. Rzeczywistość jest smutna. Jest natłok, istny zalew doniesień o szczepieniach, które są manipulacjami i kłamstwami, dystrybuowanymi nierzadko na ogromną skalę. Ta antyszczepionkowa propaganda zbiera swoje, niestety także śmiertelne, żniwo – zaznaczył.

Minister Niedzielski: nie jestem zwolennikiem przymusowych szczepień

Skala zjawiska związanego z manipulacjami jest – jak kontynuował – tak ogromna, że nie można w sposób usystematyzowany opowiadać na każdy abstrakcyjny zarzut. Choć, jak wyjaśnia, ministerstwo stara się systematycznie walczyć z fake newsami i promować wiedzę opartą na faktach.

Pytany, czy resort rozważa wprowadzenie "odgórnie" rozwiązania, by wykonanie obowiązkowych szczepień byłoby kryterium przyjęcia do publicznych żłobków i przedszkoli, szef MZ przypominał, że samorządy mają taką możliwość.

– Samorządy, które są bardziej zdeterminowane, podejmują takie działania. Możliwości i instrumenty prawne są – wskazał.

– Ja nie jestem zwolennikiem wprowadzania przymusu szczepiennego. Żyjemy w środowisku demokratycznym, nie będziemy przyjmowali wzorców charakterystycznych dla Chin. Szczepienia, które dziś są dobrowolne, dobrowolne pozostaną. Odnosi się to także do szczepień przeciw COVID-19. Dogmat, że podstawą jest decyzja i wybór jednostki, opiekunów i rodziców, nie zmieni się. My dostarczamy wiedzę, by tę decyzję podejmować właściwie – dodał.

Eksperci alarmują, że jeśli spadek liczby zaszczepionych w populacji pogłębi się do 80-85 proc., to dojdzie do powrotu chorób, które dotychczas były skutecznie zwalczane, np. odry i krztuśca.

PRZECZYTAJ TAKŻE: MZ opublikowało Program Szczepień Ochronnych na 2023 r.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.