Obroniony na stanowisku
Bartosz Arłukowicz zachowa tekę ministra zdrowia. Koalicja PO-PSL odrzuciła w porannym głosowaniu wniosek złożony przez opozycję. Za wnioskiem nieufności głosowało 220 posłów, przeciwko odwołaniu ministra zdrowia było 232 posłów koalicji.
Głosowania nad wotum nieufności poprzedziła gorąca debata. Głos w sprawie poczynań Ministra Zdrowia zabrali posłowie klubów parlamentarnych PiS, PO, PSL, SLD, Solidarnej Polski oraz Ruchu Palikota.

„Minister zdrowia nie wie, co się dzieje w jego resorcie” , „27 proc. pacjentów odchodzi od okienka z niezrealizowaną receptą”, „kryzys jest wynikiem fatalnej polityki zdrowotnej państwa” – od tych argumentów swoje wystąpienie rozpoczął Bolesław Piecha z klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, który już po raz drugi (poprzedni wniosek został odrzucony przez koalicję PO-PSL 27 stycznia 2012 roku) wnioskował o wotum nieufności dla urzędującego ministra zdrowia.
Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia skrytykował Bartosza Arłukowicza m.in. za kolejki do świadczeń specjalistycznych oraz wdrożony 1 stycznia br. system eWUŚ.
Krytyczne głosy podnieśli również posłowie Jacek Czerniak z SLD, Kazimierz Ziobro z Solidarnej Polski oraz Piotr Chmielowski z klubu Ruch Palikota – zarzucali szefowi resortu zdrowia zasianie ziarna konfliktu między lekarzami a pacjentami, brak działań na rzecz poprawy sytuacji seniorów oraz coraz większe utrudnienia do świadczeń zdrowotnych.
„Ustawa refundacyjna stała się drenażem portfela zwykłych obywateli”- mówił z sejmowej mównicy Kazimierz Ziobro z SP.
Murem za urzędującym ministrem zdrowia stanęły ugrupowania koalicyjne.
„Klub pozytywnie ocenił dotychczasową pracę ministra. Będziemy głosować przeciw wnioskowi wnioskodawców” - zapowiedział Jan Bury z PSL.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MM