NIK potwierdza nieprawidłowości w szpitalu covidowym we Wrocławiu. Straty szacuje na blisko 27 mln zł
aktualizacja: 16-01-2023, 14:53
Nieuzasadnione koszty powstania i prowadzenia tymczasowego szpitala covidowego we Wrocławiu mogły wynieść nawet 26,7 mln zł - wynika z kontroli NIK.

- Wrocławska Delegatura NIK prześwietliła działania wojewody dolnośląskiego w związku z przygotowaniem i prowadzeniem szpitala tymczasowego przy ul. Rakietowej 33 we Wrocławiu. 16 stycznia NIK przedstawił wyniki kontroli, obejmującej okres od 1 października 2020 r. do 30 czerwca 2022 r., z uwzględnieniem zdarzeń wcześniejszych.
- Kontrolerzy stwierdzili, że aktywność wojewody związana z przygotowaniem szpitala była chaotyczna i nie została poprzedzona rzetelną analizą. Sama inwestycja zaś była samowolą budowlaną.
- Dopuszczono także do niegospodarnego wydatkowania środków publicznych. Wojewoda zaakceptował m.in. i zrealizował prace adaptacyjne związane z budową placówki w oparciu o stawki, znacznie odbiegające od średnich stawek rynkowych, co w konsekwencji doprowadziło do zawyżenia kosztów budowy o ok. 11 mln zł.
- Wątpliwości budzi też wybór z sześciu potencjalnych lokalizacji działki przy ul. Rakietowej. Kontrola nie potwierdziła, że wytypowana lokalizacja była najkorzystniejszym z możliwych dostępnych rozwiązań.
- Finansowe rezultaty kontroli wyniosły łącznie 26,7 mln zł, a koszty związane z organizacją i funkcjonowaniem szpitala wyniosły do końca 2021 r. łącznie ok. 79,4 mln zł.
O wynikach kontroli szpitala tymczasowego we Wrocławiu przeprowadzonej przez NIK informował dziś rano Onet. Po południu Izba opublikowała pełen raport w tej sprawie.
Nieprawidłowości w szpitalu tymczasowym we Wrocławiu - co ustaliła NIK
Za zorganizowanie szpitala tymczasowego, który miał powstać we Wrocławiu, odpowiadał wojewoda dolnośląski. “Z zadania tego wywiązał się skutecznie, gdyż przy ul. Rakietowej 33 został utworzony szpital tymczasowy, w którym prowadzono działalność zgodną z przeznaczaniem” - czytamy na stronie NIK.
Jednak na tym lista pozytywów się kończy. Jak stwierdzili kontrolerzy, aktywność wojewody związana z przygotowaniem inwestycji była chaotyczna, spóźniona i nie została poprzedzona rzetelną analizą.
“W toku realizacji przedsięwzięcia wystąpiły nieprawidłowości, w świetle których należy uznać szpital tymczasowy za wybudowany w warunkach samowoli budowlanej. Dopuszczono także do niegospodarnego wydatkowania środków publicznych w wielkich rozmiarach” - czytamy w sprawozdaniu.
Koszty szpitala tymczasowego we Wrocławiu wyniosły blisko 80 mln zł
Szpital tymczasowy powstał na czterech nieruchomościach, poprzez przebudowę istniejących na nich obiektów oraz budowę nowych, jak również wykonanie odpowiednich prac adaptacyjnych terenu i obiektów. Szpital powstawał w okresie od początku listopada 2020 r. do początku marca 2021 r.. Działał od 9 marca 2021 r. do 31 maja 2021 r. oraz od 18 listopada 2021 r. do 8 marca 2022 r.
Według stanu na dzień 31 grudnia 2021 r. koszty związane z organizacją i funkcjonowaniem SzT we Wrocławiu wyniosły łącznie ok. 79,4 mln zł, przy czym:
- ok. 65,9 mln zł to koszty utworzenia
- ok. 13,4 mln zł to koszty funkcjonowania
- ok. 21 tys. - to koszty przywrócenia do pierwotnej funkcji lokalizacji szpitala.
Dlaczego szpital tymczasowy powstał przy ul. Rakietowej we Wrocławiu
Jak informuje NIK, ustalenia kontroli nie dają podstaw do przyjęcia, że najlepszą z możliwych opcji była lokalizacja przy ul. Rakietowej 33.
“Wojewoda nie zorganizował i nie przeprowadził rzetelnie wyboru lokalizacji szpitala tymczasowego, a podejmowane w tym procesie działania nie były transparentne” - czytamy w sprawozdaniu.
Zdaniem kontrolerów, po stronie wojewody zabrakło analiz, z których wynikałoby, że uzasadnionym było utworzenie we Wrocławiu szpitala tymczasowego na ok. 400 łóżek. Przy typowaniu potencjalnych lokalizacji dla placówki nie przeprowadzono szerszego rozpoznania w zakresie dostępności różnych potencjalnie możliwych do wykorzystania nieruchomości. Nie skorzystano także z opcji wykorzystania na szpital tymczasowy obiektu jednego z wrocławskich szpitali prywatnych, mimo że rozmowy z przedstawicielem spółki będącej właścicielem placówki – w zakresie wykorzystania potencjału tego szpitala w przeciwdziałaniu COVID-19 – prowadzono w okresie bezpośrednio poprzedzającym budowę szpitala tymczasowego. Dodatkowo prywatny szpital posadowiony był na działce o wielkości umożliwiającej jego ewentualną rozbudowę w systemie modułowym. Zresztą, utworzenie szpitala tymczasowego w systemie modułowym również nie zostało dość wnikliwie przeanalizowane przez wojewodę. Z informacji uzyskanych przez NIK wynikało, że co najmniej pięciu przedsiębiorców z branży budownictwa modułowego dysponowało w drugiej połowie października 2020 r. zasobami i technologią, która pozwalała na wybudowanie szpitala w tym systemie.
Dla Szpitala rozważano sześć potencjalnych lokalizacji:
- budynek Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Chałubińskiego we Wrocławiu – puste przestrzenie poszpitalne;
- stary Szpital przy ul. Traugutta 112 we Wrocławiu;
- Stadion Śląska Wrocław przy al. Śląska 1 – obecnie Tarczyński Arena Wrocław;
- Hala Orbita przy ul. Wejherowskiej 34 we Wrocławiu;
- Hala Stulecia przy ul. Wystawowej 1 we Wrocławiu;
- obiekt przy ul. Rakietowej 33 we Wrocławiu.
Wojewoda nie dysponował jednak rzetelnie przeprowadzoną analizą potencjalnych lokalizacji pod kątem rekomendacji ministra zdrowia, które dotyczyły tworzenia szpitali tymczasowych. Nie powstał także żaden dokument, odzwierciedlający oceny bądź rekomendacje wszystkich osób uczestniczących w procesie wyboru lokalizacji szpitala tymczasowego we Wrocławiu na temat poszczególnych lokalizacji.
Ustalenia kontroli nie dają podstaw do przyjęcia, że najlepszą z możliwych opcji była lokalizacja przy ul. Rakietowej 33 - podsumowuje NIK.
Bezprawne działania formalnoprawne
Jak informuje NIK w raporcie pokontrolnym, po wyborze przez wojewodę lokalizacji szpitala minister zdrowia wydał w drodze decyzji administracyjnej, polecenie jego utworzenia. Umożliwiały to specjalne rozwiązania prawne przyjęte w związku z epidemią COVID-19.
We wniosku wojewoda wskazał lokalizację przy ul. Rakietowej 33 we Wrocławiu oraz podmiot – przedsiębiorcę działającego w formie spółki kapitałowej, który został określony jako właściciel gruntów i obiektów, które miały być zagospodarowane dla potrzeb szpitala tymczasowego. Jednak wojewoda nie zweryfikował stanu prawnego tych nieruchomości. W momencie skierowania wniosku ww. podmiot nie był właścicielem żadnej z czterech nieruchomości przy ul. Rakietowej 33, na których zlokalizowano następnie szpital tymczasowy.
Minister Zdrowia wydał przedsiębiorcy polecenie utworzenia szpitala, a wojewoda zawarł z tym podmiotem umowę wykonawczą, niezbędną do dokonania rozliczeń zadań wynikających z polecenia. Umowa ta bezpodstawnie wykraczała poza zakres objęty poleceniem, gdyż dotyczyła m.in. budowy nowych obiektów, co nie wynikało z decyzji ministra zdrowia. Skutkowało to poniesieniem wydatków w kwocie ok. 11,4 mln zł, które nie powinny być finansowane na obowiązujących w tym względzie zasadach.
Kontrolerzy stwierdzili także, że umowa nie zabezpieczała we właściwy sposób interesów Skarbu Państwa, a przewidziane w niej rozwiązania były wyjątkowo korzystne dla przedsiębiorcy i prowadziły do niegospodarnego bądź niecelowego wydatkowania przez wojewodę środków finansowych z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19.
Kontrakt nie określał limitu finansowania inwestycji, który stanowiłby górną granicę wydatkowania środków i ograniczał ryzyko ponoszenia nadmiernych kosztów, będących wynikiem ewentualnego zawyżania cen przez przedsiębiorcę. Kontrahent wojewody został wyposażony w uprawnienie do pobierania narzutu koordynacyjnego z tytułu realizacji prac adaptacyjnych bądź inwestycyjnych przez podwykonawców, stanowiącego określony procent od wartości prac. W umowie nie zamieszczono jednak mechanizmów zabezpieczających gospodarne i oszczędne wydatkowanie środków, w postaci np. zobowiązania do konkurencyjnego wyboru podwykonawcy. Z tytułu narzutu koordynacyjnego nadmiernie wypłacono przedsiębiorcy łącznie ok. 1,4 mln zł. Na podstawie postanowień umowy płacono również za najem wszystkich pokoi hotelowych, co doprowadziło do nadmiarowego wydatkowania kwoty ok. 1,2 mln zł (korzystano zaledwie z 4-9 pokoi z dostępnych 52).
Co więcej, jak zaznacza NIK, wojewoda, działając w oparciu o te same specjalne podstawy prawne co minister zdrowia, poleceniami, wydanymi w formie decyzji administracyjnych, polecił Uniwersyteckiemu Szpitalowi Klinicznemu im. Jana Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu udział w tworzeniu oraz prowadzenie tymczasowej placówki. “Nie dość, że działania wojewody w tym zakresie bezprawnie nie były poprzedzone przeprowadzaniem postępowań administracyjnych, to decyzje zostały podjęte zbyt późno. Nastąpiło to już podczas budowy szpitala tymczasowego, niekorzystnie wpływając na przebieg inwestycji i wysokość ponoszonych kosztów” - podkreślono w raporcie.
Szpital tymczasowy był samowolą budowlaną
Kontrolerzy NIK stwierdzili także, że szpital tymczasowy przy ul. Rakietowej 33 we Wrocławiu był samowolą budowlaną.
Jak przypomina Izba, w czasie epidemii COVID-19 możliwe było realizowanie przedsięwzięć budowlanych związanych z przeciwdziałaniem tej chorobie bez obowiązku stosowania obowiązujących w tym zakresie przepisów. Odpowiednie rozwiązania prawne obowiązywały jednak do 4 września 2020 r., a następnie od 29 listopada 2020 r. Do prac związanych z realizacją szpitala przystąpiono natomiast w przedziale czasowym pomiędzy tymi dniami. Należało zatem zastosować standardowe przepisy dotyczące realizowania przedsięwzięć budowlanych, czego nie zrobiono. Oznacza to, że szpital tymczasowy przy ul. Rakietowej 33 we Wrocławiu był samowolą budowlaną.
Niektóre z przyjętych podczas budowy szpitala tymczasowego rozwiązań architektonicznych, technicznych i budowlanych były błędne, a placówce nie zapewniono w pełni właściwej ochrony przeciwpożarowej.
NIK wskazuje też na inne nierzetelne działanie, jakim było wybudowanie hali apteki, która nie była użytkowana w pełni i w sposób pierwotnie założony. Na cel ten wydano ok. 1,8 mln zł. Niepotrzebnie stworzono przestrzeń na potrzeby zapewnienia w placówce oddziału intensywnej terapii - wydano ok. 3,5 mln zł na posadowienie nowej hali oraz ok. 1,5 mln zł na odpowiednie dostosowanie nowego obiektu i jego wyposażenie. Obiektu tego nie wykorzystywano jednak zgodnie z przeznaczeniem.
Zawyżone koszty prac adaptacyjnych
Jak czytamy dalej w raporcie, wojewoda zaakceptował i zrealizował prace adaptacyjne związane z budową szpitala tymczasowego w oparciu o zaproponowane przez przedsiębiorcę stawki, które w istotny sposób odbiegały od średnich stawek rynkowych, co w konsekwencji doprowadziło do zawyżenia kosztów budowy o ok. 11 mln zł.
Finansowe rezultaty kontroli wyniosły łącznie 26,7 mln zł.
Kontrola MSWiA również wykazała nieprawidłowości
Jak przypomniał Onet, już w ubiegłym roku prowadzący rządową kontrolę urzędnicy z Departamentu Kontroli i Nadzoru MSWiA postawili wojewodzie dolnośląskiemu kilka zarzutów w związku ze wrocławskim szpitalem tymczasowym. Chodziło o:
- nierzetelny i nietransparentny wybór lokalizacji szpitala bez właściwego oszacowania kosztów jego powstania,
- utratę nadzoru i kontroli nad placówką przez wojewodę na skutek przekazania kompetencji w tym zakresie zewnętrznemu pełnomocnikowi, który działał bez żadnego umocowania prawnego,
- nieuzasadnione zwiększanie kosztów powstania i funkcjonowania placówki,
- niedochowanie zasad pisemności i transparentności w zakresie szeregu działań związanych z przygotowaniem, realizacją i rozliczaniem inwestycji.
Jednak kontrolerzy MSWiA nieuzasadnione koszty w funkcjonowaniu wrocławskiego szpitala wycenili “jedynie” na 1,5 mln zł.
“Powierzenie organizacji jednostki prywatnej firmie Dynamic Congress Centre (DCC), zajmującej się świadczeniem usług hotelarskich, organizacją targów i kongresów, bez najmniejszego choćby doświadczenia w prowadzeniu obiektów medycznych, pozostaje największą zagadką wrocławskiej inwestycji” - stwierdził Onet.
ZOBACZ TAKŻE: Zdrowie pod lupą NIK. Wiemy już, jakie kontrole zaplanowano na rok 2023
Źródło: Puls Medycyny