Nieznane źródło zakażenia w Szpitalu Uniwersyteckim
Natychmiastowe (od 20 października) wstrzymanie przyjęć pacjentek na Oddział Ginekologii Onkologicznej w Klinice Ginekologii, Położnictwa i Onkologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie nakazał małopolski sanepid.
Decyzję podjęto, bo wykryto, iż do uniwersyteckiej Kliniki Chorób Zakaźnych trafiło w ostatnich miesiącach z wirusowym zapaleniem wątroby typu C kilkanaście pacjentek leczonych wcześniej na tym oddziale. Zakaz przyjmowania chorych ma obowiązywać do czasu wykonania pokontrolnych zaleceń sanitarnych. Równocześnie trwa poszukiwanie źródła zakażenia, bowiem część kobiet przebywała wcześniej także w innych placówkach medycznych. Wszystkie pacjentki leczone w ostatnim roku w klinice ginekologicznej nie tylko z Małopolski, ale też z innych województw, będą mogły wykonać bezpłatnie badanie na nosicielstwo wzw C. Chodzi o ok. 800 osób.
Według ustaleń sanepidu, w ostatnich miesiącach na wirusowe zapalenie wątroby typu C zachorowało 16 byłych pacjentek kliniki ginekologicznej. Klinika zakaźna nie poinformowała służb sanitarnych o wszystkich przypadkach, a sam Szpital Uniwersytecki, już po zamknięciu oddziału, potwierdził ich 11. Sprawa ujrzała światło dzienne dzięki dziennikarzom. Postępowanie wyjaśniające wszczęła krakowska prokuratura.
Dyrekcja Szpitala Uniwersyteckiego w oficjalnym oświadczeniu poinformowała, iż już przed interwencją sanepidu działania podjął wewnętrzny zespół ds. zakażeń szpitalnych - nasilono nadzór, poddano badaniom personel kliniki. Jednak nie zidentyfikowano źródła zakażenia na terenie Zespołu Klinik Ginekologiczno-Położniczych SU. Klinika onkologiczna jest jedną z kilku klinik ginekologicznych mieszczących się w tym samym budynku, gdzie zresztą są też oddziały położnicze i noworodkowe. Zachorowania na wzw C stwierdzono tylko u pacjentek oddziału onkologicznego.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Hodor, Kraków