Niedzielski o zwiększaniu dostępności studiów medycznych: samorząd lekarski myśli kategoriami korporacji zawodowej

KM/Wp.pl
opublikowano: 01-02-2023, 09:51

Dla systemu jest niezbędne, by lekarzy było więcej. I myślę, że lekarze to dobrze wiedzą, ale samorząd lekarski myśli kategoriami korporacji zawodowej, a nie kategoriami społecznego zapotrzebowania - stwierdził minister zdrowia Adam Niedzielski w wywiadzie dla wp.pl.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Minister zdrowia Adam Niedzielski
Minister zdrowia Adam Niedzielski
FOT. Archiwum

– To, czego najbardziej potrzebuje dziś system ochrony zdrowia, to kadry. Dlatego też uruchamiamy kierunki medyczne na państwowych uczelniach zawodowych i akademiach - powiedział 30 stycznia minister zdrowia Adam Niedzielski na konferencji prasowej w Płocku.

Podkreślił, że liczba studentów na kierunkach lekarskich wzrosła w ostatnich latach o blisko 8 tysięcy, a rezydentów o 5 tysięcy. - Kierunki lekarskie w wyższych szkołach zawodowych dają dopływ kadr do lokalnych szpitali, do których nie trafiają absolwenci z dużych miast. Będziemy w nie inwestować - zapowiedział.

Zapewnił przy tym, że poziom w szkołach zawodowych nie będzie odstawał od tego reprezentowanego przez ośrodki akademickie.

– Student, bez względu na to gdzie się uczy, podlega tym samym standardom kształcenia. Na koniec studiów zdaje ten sam egzamin co absolwenci uniwersytetów. Nikt nie jest uprzywilejowany. Od każdego wymagamy tej samej jakości - mówił obecny również na konferencji wiceminister Piotr Bromber.

CZYTAJ WIĘCEJ: Niedzielski o kierunkach medycznych na uczelniach zawodowych: będziemy w nie inwestować

Niedzielski: w standardach kształcenia lekarzy stawiamy na praktykę

O jakość kształcenia coraz większej liczby lekarzy Niedzielski był pytany także w opublikowanym wczoraj (31 stycznia) wywiadzie dla wp.pl.

– To właśnie samorząd lekarski jest nieprzychylny sprowadzaniu lekarzy spoza granic Polski, bo obstrukcja przy wydawaniu pozwoleń na wykonywanie zawodu jest dość dobrze widoczna. A jednocześnie słyszę o niezadowoleniu, gdy chcemy zwiększyć dostępność studiów medycznych w Polsce - stwierdził minister zdrowia.

Na obawę, czy nowe uczelnie wprowadzające kierunek lekarski do swojej oferty mają do tego odpowiednie zaplecze, zaznaczył, że egzamin lekarski “jest taki sam dla wszystkich absolwentów i on weryfikuje ich przygotowanie do pełnienia zawodu”.

– Dokładnie definiujemy, jakie umiejętności powinny być pozyskiwane w ramach ścieżki studiów i to jest o wiele bardziej dopracowane, niż było jeszcze kilka lat temu. Jakość kształcenia nie spada i nie spadnie. A samorząd lekarski został zaproszony do współpracy i uczestniczy w pracach nad standardami kształcenia. My w tych standardach jak żaden rząd dotychczas stawiamy na praktykę i zwiększenie godzin pracy w szpitalu kosztem teorii - podkreślił szef resortu zdrowia.

Jak dodał, w tym sporze chodzi o “interes korporacyjny i ograniczenie dostępności studiów dla szerszego grona przyszłych medyków”.

– Dla systemu jest jednak niezbędne, by lekarzy było więcej. I myślę, że lekarze to dobrze wiedzą, ale samorząd lekarski myśli kategoriami korporacji zawodowej, a nie kategoriami społecznego zapotrzebowania - stwierdził Niedzielski.

ZOBACZ TAKŻE: Czy dyplom lekarza uzyskany w Polsce będzie uznawany w UE? NIL pisze do Komisji Europejskiej

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.