NFZ: rok 2010 tylko z aneksami
Nowi świadczeniodawcy - poza naprawdę incydentalnymi przypadkami - nie będą mogli wejść do systemu od 1 stycznia 2010 r. Możliwe jest jednak, w pewnych warunkach, zawieranie umów również w ciągu roku zarówno w procedurze konkursowej, jak i w drodze rokowań - mówi Maciej Dworski, nowo powołany wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia ds. medycznych.
Nikt z uczestników systemu nie planował wcześniej procedury zawierania umów na przyszły rok w postaci aneksów. Do pewnego momentu przewidywaliśmy ogłoszenie normalnego konkursu ofert, ale w związku z nowelizacją ustawy zmieniającej algorytm podziału środków finansowych pomiędzy województwa dopiero teraz ustalany jest nowy plan finansowy NFZ na rok 2010. Na ogłoszenie konkursu ofert było już za późno. Stąd decyzja o aneksowaniu umów, by zapewnić ciągłość realizacji świadczeń.
Rzeczywiście, oznacza to, że nowi świadczeniodawcy - poza naprawdę incydentalnymi przypadkami - nie będą mogli wejść do systemu od 1 stycznia 2010 roku. W określonych okolicznościach i gdy spełnione są określone warunki, przepisy umożliwiają jednak zawieranie umów również w ciągu roku zarówno w procedurze konkursowej, jak i w drodze rokowań.
Jeśli jednak z trudną sytuacją gospodarczą będziemy mieli do czynienia dłużej, to nie będzie konkursu ofert ani w maju, ani w czerwcu, tylko dopiero jesienią, ale już na rok 2011.
Mogą jednak zaistnieć takie okoliczności, które uzasadnią ogłaszanie konkursów ofert w ciągu roku. System jest dynamiczny, zmieniają się warunki makroekonomiczne, prawne i epidemiologiczne, do których płatnik musi się dostosowywać. Trudno było 2-3 lata temu przewidzieć, że w tym roku będzie kryzys w światowej gospodarce, co pokrzyżuje nam wiele planów. Nie zawsze podejmowane ryzyko kończy się sukcesem. Czasami na sukces trzeba trochę poczekać.
Czy do aneksowania umowy wystarczy spełnienie warunków podstawowych, czy też konieczne będzie spełnienie warunków szczegółowych?
Jedne i drugie mają obecnie charakter obowiązujący i będą łącznie brane pod uwagę.
Świadczeniodawcy twierdzą, że wymagania, np. dotyczące określonej liczby specjalistów lub sprzętu, są zbyt wysokie. Czy NFZ będzie bezwzględnie wymagać ich spełnienia, czy też możliwe będą umowy warunkowe?
Zgodnie z obowiązującym prawem, wszystkie warunki kontraktowania świadczeń w roku 2010, które są w zarządzeniach prezesa, są zgodne z warunkami określonymi w tzw. koszykowych rozporządzeniach ministra zdrowia. Natomiast Ministerstwo Zdrowia podjęło działania zmierzające do wprowadzenia okresu przejściowego w przyszłym roku. Ma to na celu zapewnienie ciągłości dostępności do świadczeń.
Ale na przykład obowiązek posiadania aparatu rentgenowskiego w każdym gabinecie dentystycznym grozi zamknięciem wielu praktyk.
Działania NFZ w tym zakresie są uzależnione od treści zapisów rozporządzeń ministra zdrowia. Jeśli ten czy inny wymóg zostanie złagodzony, my się oczywiście dostosujemy. Z drugiej strony, należy pamiętać, że wcześniej świadczeniodawcy zgłaszali zastrzeżenia do zbyt niskiej wyceny świadczeń zdrowotnych, uzasadniając to posiadaniem wysoko kwalifikowanej kadry, wysokiej klasy sprzętu medycznego, dobrych warunków udzielania świadczeń. Teraz słyszymy, że nie mają specjalistów, nie mają sprzętu, nie mają warunków.
Osobiście jestem przekonany, że większość świadczeniodawców już dzisiaj spełnia te wymagania, a ci, którzy ich nie spełniają, podejmą działania w tym kierunku. Zawieranie kontraktów na przyszły rok w aspekcie tych wymogów będzie okazją do swoistej inwentaryzacji, czym dysponują świadczeniodawcy na przełomie 2009/2010 roku. To jest ważne, bo przekłada się na jakość udzielanych świadczeń.
Na rzetelną inwentaryzację zostało bardzo mało czasu. Czy nie obawia się pan, że zostanie wykonana pobieżnie, bo płatnik nie będzie w stanie przerobić w tak krótkim czasie wielkiej ilości informacji?
Funduszowi zależy na tym, żeby przebiegała ona jak najsprawniej i jak najlepiej. To nie będzie pierwsze poważne wyzwanie, z którym NFZ musi sobie poradzić. Rzeczywiście, to będzie duża operacja, ale na pewno damy sobie radę.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska