Na padaczkę choruje w Polsce blisko 400 tysięcy osób. Prof. Rejdak o ogromnym postępie w leczeniu
Padaczka to nie jest jedna choroba, ale całe spektrum różnych procesów patologicznych, których wspólnym mianownikiem jest nadreaktywność mózgu - wyjaśnia prof. Konrad Rejdak, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Na konferencji prasowej Fundacja NeuroPozytywni zainaugurowała kampanię społeczną pt. "Nie jesteś sam/nie jesteś sama - kampania na rzecz osób chorych na epilepsję". Jej celem jest wspieranie pacjentów z padaczką i rozpowszechnianie wiedzy na tej neurologicznej choroby.
Nie tylko napady padaczkowe
Na padaczkę cierpi ok. 400 tys. osób w Polsce. Jest to przewlekła choroba mózgu, której jednym z objawów są nawracające napady padaczkowe.
– Padaczka to nie jest jedna choroba, ale całe spektrum różnych procesów patologicznych, których wspólnym mianownikiem jest nadreaktywność mózgu, czyli napady padaczkowe, w większości drgawkowe, ale są też nie drgawkowe, gdzie dochodzi do zaburzeń świadomości, zaburzeń zachowania – tłumaczy prof. Konrad Rejdak, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.
Jak zwraca uwagę prof. Joanna Jędrzejczak, prezes Polskiego Towarzystwa Epileptologii, napady padaczki mogą polegać również na krótkotrwałych zaburzeniach świadomości – gdy pacjent na chwilę przestaje mówić, albo przerywa inną wykonywaną czynność, a później nie pamięta, co robił.
– Największy niepokój budzą napady drgawek z utratą przytomności, gdzie pacjent całkowicie jest bez kontaktu, (…), najczęściej upada - może dramatycznie upaść i doznać urazu twarzy, zębów, kręgosłupa, jakiegoś złamania – wskazuje ekspertka. - Podczas takiego napadu dochodzić może do silnego skurczu mięśni, w tym mięśni oddechowych, dlatego może pojawić się zasinienie, wręcz niedotlenienie, gdy twarz jest cala granatowa, usta zaciśnięte - wymieniała.
Napad padaczkowy - jak należy postąpić z chorym?
W sytuacji napadu padaczkowego błędnym postępowaniem są próby wkładania pacjentowi czegoś między zęby – długopisu, widelca etc. Może to bowiem doprowadzić do wyłamania zębów lub uszkodzenia śluzówki jamy ustnej. Nie należy też krępować chorego i powstrzymywać drgawek.
Powinno się wówczas zadbać o bezpieczeństwo pacjenta – na przykład ułożyć na boku w bezpiecznym miejscu, odsunąć przedmioty, o które może się zranić, podłożyć coś miękkiego pod głowę (ale nie wysokiego, by nie zmniejszyć drożności dróg oddechowych), poluzować kołnierzyk, krawat, pasek – wszystko co może utrudniać oddychanie. Napad padaczki trwa przeważnie do 3 minut. Jeśli trwa dłużej niż 5 minut albo doszło do poważnego urazu ciała czy chory długo nie odzyskuje przytomności, należy wezwać pogotowie.
– Jednak postęp, który się dokonał w neurologii sprawia, że możemy o padaczce mówić tak, jak o każdej innej chorobie i de facto zdecydowana większość chorych na padaczkę ma szansę na normalne życie – podkreśla prof. Rejdak.
Prof. Jędrzejczak zaznacza, że jeżeli padaczka zostanie dobrze zdiagnozowana, a leki zostaną dobrane indywidualnie dla danego pacjenta, to dwie trzecie osób z padaczką ma dobrą kontrolę choroby i nie ma napadów przez co najmniej rok.
Pacjent musi być jednak poinformowany o konieczności stosowania się do pewnych zasad, w tym o zmianie trybu życia (wysypianie się, niepicie alkoholu), a przede wszystkim o konieczności przyjmowania leków zgodnie z zaleceniami lekarza, tłumaczyła specjalistka.
Prof. Rejdak zaznacza, że w leczeniu padaczki dokonał się ogromny postęp. Obecnie dostępne terapie pozwalają na indywidualizację leczenia chorych na epilepsję, dobranie leku ze względu na skuteczność, ale również tak, by było dobrze tolerowane i odpowiadało stylowi życia chorego.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Epilepsja: nadal dla części chorych nie mamy skutecznych farmakoterapii
Epilepsja farmakologicznie jest dobrze leczona, ale brakuje dostępności leczenia operacyjnego
Źródło: Puls Medycyny