Na dyżurze w szpitalu psychiatrycznym jest jeden lekarz na 150 pacjentów. “Ma wybierać, kogo ratować w stanie zagrożenia życia?”
Dwóch lekarzy na 300 osób, czyli jeden lekarz na 150 pacjentów. Tyloma osobami opiekuje się lekarz na dyżurze w jednospecjalistycznym szpitalu psychiatrycznym – zaalarmowała lek. Julia Pankiewicz, koordynatorka ds. Praw Kobiet i Walki z Dyskryminacją w Mazowieckim Oddziale OZZL. -Wyobraźcie sobie, że dwie z tych 150 osób w tym samym momencie ma stan nagłego zagrożenia życia. Lekarz ma wybierać? - pyta?

Przypomnijmy, że 30 września miał miejsce protest lekarzy organizowany przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy i Porozumienie Rezydentów OZZL. Manifestowali swój brak zgody na „bylejakość w ochronie zdrowia”.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Lekarze wyszli na ulicę. “Zdrowie nie ma ceny i barw politycznych. Nie może być byle jakie”
W trakcie protestu lek. Julia Pankiewicz, koordynatorka ds. Praw Kobiet i Walki z Dyskryminacją w Mazowieckim Oddziale OZZL, rezydentka psychiatrii, mówiła o tym, ilu pacjentów ma dziennie pod swoją opieką lekarz oraz jak to wpływa na niego i chorych. Przypomniało o tym OZZL w swoim najnowszym komunikacie.
Na dyżurze w szpitalu psychiatrycznym jest jeden lekarz na 150 pacjentów. “Ma wybierać, kogo ratować w stanie zagrożenia życia?”
"Dwóch lekarzy na 300 osób, czyli jeden lekarz na 150 pacjentów. Tyloma osobami opiekuje się lekarz na dyżurze w jednospecjalistycznym szpitalu psychiatrycznym. Wyobraźcie sobie, że dwie z tych 150 osób w tym samym momencie ma stan nagłego zagrożenia życia. Lekarz ma wybierać? Podczas takiego dyżuru czuje ciągłe napięcie i stres, które pomimo wiedzy i kompetencji utrudniają szybkie podejmowanie decyzji terapeutycznych“ – zaznaczyła lek. Julia Pankiewicz, cytowana w komunikacie OZZL.
Zwróciła uwagę, że lekarz prowadzi na co dzień minimum 10 pacjentów na oddziale, natomiast w tygodniu przyjmuje w poradni. Podczas protestu, zapytała zgromadzonych wprost:
- Czy chcielibyście leżeć w szpitalu z taką obsadą dyżurową?
- Czy myślicie, że tak przeciążony lekarz jest w stanie poświęcić 100 proc. swojej uwagi pacjentowi?
- Czy myślicie, że długo wytrzyma, nie będąc wypalonym zawodowo?
- Czy myślicie, że taki lekarz zostanie na długo w publicznej ochronie zdrowia?
Dodała także, że "to nie jest najgorszy scenariusz, w którym rezydent psychiatrii może się znaleźć".
“Wyobraźcie sobie, że są szpitale, gdzie pacjentów jest 700, a lekarzy nadal dwóch. I teraz pomnóżcie sobie to obciążenie psychiczne, o którym mówiłam, razy dwa” - podsumowała.
Źródło: Puls Medycyny