Müller: przekroczyliśmy granicę 10 tys. zakażeń dziennie
To ponad 24 proc. więcej niż tydzień temu. Dynamika zakażeń rośnie i niestety widzimy, że w najbliższym czasie zwalniać nie będzie - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller.

Sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zapytany w Plus Radiu, czy w środę, 3 listopada, padnie kolejna psychologiczna granica - 10 tys. zakażeń koronawirusem, Müller odparł, że tak.
- Ponad 10 tys. 400 zakażeń dzisiaj, które zostały zaraportowane z ostatnich badań. To jest ponad 24 proc. więcej niż tydzień temu - powiedział rzecznik rządu.
- Dynamika zakażeń rośnie i niestety widzimy, że ona w najbliższym czasie zwalniać nie będzie - dodał.
Czwarta fala COVID-19: czy będą obostrzenia
Piotr Müller dopytywany o wprowadzanie ograniczeń w związku ze wzrostem liczby zakażeń zwracał uwagę, że sytuacja jest inna niż rok temu m.in. ze względu na to, że wiele osób zostało zaszczepionych przeciw COVID-19 i dlatego mniej osób jest hospitalizowanych przy takiej samej liczbie zakażeń jak przed rokiem.
- Jeżeli chodzi o potencjał wzrostu tych hospitalizacji siłą rzeczy jest mniejszy, bo 60 proc. społeczeństwa zostało zaszczepionych - powiedział Müller.
Zaznaczył jednak, że nie zmienia to faktu, że w tej chwili "czynnikiem, który będzie brany pod uwagę najbardziej jest liczba hospitalizacji na danym terenie i wydolność systemu zdrowia".
Chodzi o to - mówił - by zapewnić maksymalną możliwość funkcjonowania życia społecznego i gospodarczego, ale jest też próg wydolności służby zdrowia na danym terenie, po którego przekroczeniu ograniczenia mogą być wprowadzane.
Müller: obecnie rząd stawia teraz na uruchamiania oddziałów covidowych
Dopytywany co w sytuacji gdy ta wydolność się wyczerpie, rzecznik odparł, że w tym zakresie mamy doświadczenia z zeszłego roku, czyli "ograniczenie limitów osób w danych miejscach, ograniczenia w funkcjonowaniu działalności w wybranych sektorach".
- Jest to wariant, który oczywiście jest w dalszej perspektywie brany pod uwagę, ale bardzo nie chcielibyśmy go wprowadzać - powiedział Müller pytany o zamykanie kin czy restauracji.
Wskazał też, że rząd stawia teraz na uruchamiania oddziałów covidowych i "ewentualnie w pierwszej fazie limity, które mogłyby być wprowadzane w poszczególnych obszarach".
- Natomiast jest to wariant, który odkładamy jednak na dalszy plan. Ważniejsze jest w tej chwili stawianie oddziałów covidowych, aby te wszystkie osoby, które zachorują miały odpowiednią opiekę i przede wszystkim zachęcanie do szczepień - powiedział rzecznik rządu.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Flisiak o obostrzeniach. “Teraz to musztarda po obiedzie”
Prof. Horban: Rada Medyczna w większości nie jest za lockdownem
Źródło: Puls Medycyny