Misja ratunkowa z Krakowa
Zadłużony na ponad 40 mln zł i zagrożony likwidacją szpital w Nowym Targu ma piątego już w ciągu kilkunastu miesięcy dyrektora.
Krzysztof Kiciński odszedł z "Rydygiera" ponad rok temu, po kilku latach oddłużania tej placówki, zdaniem małopolskich władz wojewódzkich - nie do końca skutecznym. Ostatnio Krzysztof Kiciński pracował w powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej.
Władze powiatu nowotarskiego do ratowania swojego szpitala szukały kogoś z zewnątrz, bowiem poza negocjacjami w sprawie zmiany warunków spłaty 18-milionowego kredytu zaciągniętego na restrukturyzację w Banku Gospodarstwa Krajowego, dla ratowania szpitala konieczne są też zwolnienia - ok. 20 procent załogi. Szpital jest jednym z największych pracodawców na tym terenie - zatrudnia ok. 1000 osób. Nowy dyrektor deklaruje, iż personel medyczny będzie weryfikowany w ostateczności.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Hodor, Kraków