Ministerstwo Zdrowia wyda w tym roku ok. 60 tys. euro na montaż klimatyzacji w swojej zabytkowej siedzibie przy ul. Miodowej w Warszawie. Dlaczego ta inwestycja okazała się niezbędna? "Ponieważ urzędnicy pracują w uciążliwych warunkach, a w zagęszczonych pokojach zdarzały się nawet przypadki omdleń" - odpowiada resort.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Ministerstwo 17 czerwca ogłosiło przetarg nieograniczony o wartości poniżej 60 tys. euro na dostawę i montaż systemu klimatyzacji w swojej siedzibie przy ul. Miodowej 15 (Pałac Paca). Puls Medycyny zapytał o powody tej inwestycji. "Pomieszczenia biurowe zlokalizowane w obiekcie Ministerstwa Zdrowia mają powierzchnię od 15 do 18 mkw. W tych pokojach pracuje 3-5 osób. Na jedną osobę przypada średnio ok. 5 mkw. powierzchni łącznie z meblami i urządzeniami technicznymi" - wylicza w odpowiedzi na nasze pytanie Adam Kalinowski, p.o. dyrektora Biura Prasy i Promocji w Ministerstwie Zdrowia. Przypomina, że zgodnie z przepisami z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, na każdego pracownika powinno przypadać co najmniej 2 mkw. wolnej powierzchni podłogi. "Tak duże zagęszczenie powoduje, że latem w pokojach o dużym nasłonecznieniu zdarzały się przypadki omdleń pracowników. Złagodzeniem uciążliwości ww. warunków pracy będzie zamontowanie urządzeń klimatyzacyjnych w części pomieszczeń. Systemem klimatyzacji objęte będą pomieszczenia szczególnie narażone na działanie słońca, tj. od strony południowej" - poinformował A. Kalinowski.
Ministerstwo najwyraźniej chciało zmieścić się w progu kwotowym (60 tys. euro), poniżej którego - zgodnie z nową ustawą o zamówieniach publicznych - można stosować uproszczoną procedurę przetargową. Dlatego w tym roku planuje się wykonanie klimatyzacji tylko w 20 pokojach budynku "C" od strony Al. Solidarności, w których - jak informuje A. Kalinowski - "utrudniona jest również cyrkulacja powietrza i panuje duży hałas".