Minister zdrowia nie wyklucza ani twardego lockdownu, ani obowiązkowych szczepień dla wszystkich
Wciąż brak decyzji w sprawie obowiązkowych szczepień dla kolejnych grup zawodowych (nauczycieli i służb mundurowych), za to minister zdrowia Adam Niedzielski nie wyklucza ani twardego lockdownu, ani obowiązku szczepień dla wszystkich.

Oficjalne dane dotyczące zakażeń wskazują, że ich liczba powoli maleje, ale niestety dramatycznie wzrasta liczba osób hospitalizowanych i zgonów. Minister zdrowia Adam Niedzielski w czwartek (30 grudnia) na antenie Radia Zet zwracał uwagę, że w większości te statystyki dotyczą osób niezaszczepionych, co dowodzi skuteczności szczepień. - Statystyki, jakkolwiek są bardzo przytłaczające, to też pokazują, że warto się szczepić, bo szczepienie jest ochroną przed najcięższymi dolegliwościami – podkreślał.
Kolejną grupą objętą obowiązkiem szczepień będą “mundurowi”
Szef MZ przyznał, że nie ma jeszcze decyzji w sprawie rozszerzenia obowiązku szczepień na kolejne grupy. - Przesądzona została już sprawa szczepienia medyków. W kwestii szczepienia nauczycieli i służb mundurowych staramy się znaleźć takie rozwiązanie, które z jednej strony wprowadzi ten obowiązek, ale z drugiej strony będzie też odpowiadało na różne ryzyka, które są z tym związane – mówił i tłumaczył, że chodzi m.in. o stabilność nauczania i funkcjonowania służb mundurowych. Ale jak zapewnił, obecnie rozmawia na ten temat z ministrem edukacji i nauki Przemysławem Czarnkiem, ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem oraz ministrem spraw wewnętrznych i administracji Mariuszem Kamińskim.
Wskazał, że szybciej ten obowiązek może dotyczyć służb mundurowych, bo znalezienie rozwiązania, które zapewnia stabilność funkcjonowania w tym przypadku jest nieco łatwiejsze. - W przypadku szkół nie możemy sobie pozwolić na sytuację, kiedy z dnia na dzień ok. 10 proc. nauczycieli nie będzie mogło wykonywać swoich obowiązków szkolnych ze względu na obowiązkowe szczepienia – wyjaśniał.
Czy będą powszechne szczepienia przeciwko COVID-19?
W trakcie rozmowy Niedzielski odniósł się do wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który mówił o możliwym powszechnym obowiązku szczepień przeciwko COVID-19. Jak stwierdził, wszystkie scenariusze są rozważane.
– Epidemia jest bardzo dynamiczna, mamy nową sytuacją dotyczącą pojawienia się Omikrona. Jeśli będziemy mieli kryzys, jakiego do tej pory nie mieliśmy, to oczywiście te narzędzia będziemy stosować coraz szerzej – mówił i dodał, że tak samo nie wyklucza wprowadzenia kolejnego lockdownu. Jak tłumaczył, w tej chwili nie można niczego wykluczyć, ponieważ za mało wiemy na temat wariantu Omikron oraz jego charakterystyki, jeśli chodzi o zakaźność i zjadliwość.
V fala COVID-19 już na horyzoncie
Minister zarazem uspokajał, że na razie restrykcje, jakie obowiązują od połowy grudnia, już w poważny sposób ograniczają mobilność, chociażby poprzez ograniczenie w szkołach nauki na trzy tygodnie. Co wpływa na rozprzestrzenianie się wirusa. W jego opinii na horyzoncie jest już V fala pandemii.
- Według naszych pierwszych prognoz - a te prognozy w tej chwili są bardzo obciążone ryzykiem, w tym sensie ta doza niepewności jest bardzo duża - wygląda na to, że druga połowa stycznia będzie tym momentem, kiedy zacznie się fala związana z Omikronem - zapowiedział.
Będzie dawka przypominająca szczepionki przeciw COVID-19 dla dzieci?
Obecnie resort zdrowia czeka na stanowisko Europejskiej Agencji ds. Leków w sprawie dawki przypominającej dla młodzieży od 12. do 18. r.ż. - Mamy nadzieję, że to nastąpi jak najszybciej, ale przypomnę, że w odniesieniu do dzieci chcemy zawsze podejmować decyzje, które są oparte na faktach, na badaniach naukowych - podkreślił.
Niedzielski pytany o to, kiedy poda się do dymisji - bo w opinii Polaków jest nieskuteczny - stwierdził, że nie rozumie tego twierdzenia, bo jego resort cały czas reaguje na wyzwania związane z pandemią.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski 30 grudnia: mamy ponad 14 tys. zakażeń i ponad 700 zgonów
Źródło: Puls Medycyny