Min. Leszczyna nie zamierza likwidować NFZ. Ale zmiany będą
Narodowy Fundusz Zdrowia nie cieszy się popularnością pacjentów. To jedna z gorzej z ocenianych przez Polaków instytucji. Wiele krytyki pod adresem Funduszu padło w czasie kampami wyborczej, jedna z partii tworzących obecną koalicję rządzącą postulowała jego likwidację. Zapytaliśmy minister zdrowia Izabelę Leszczynę o plan na „przyszłość” tej instytucji. Co usłyszeliśmy?

W ciągu 20 lat działalności NFZ pojawiało się wiele różnych pomysłów na to, jaką rolę w systemie ochrony zdrowia ma do odegrania publiczny płatnik. Wiele z nich nie wyszło poza etap planowania. Przez lata była także najbardziej krytykowaną instytucją.
Likwidacja NFZ stały element kampanii wyborczych
Z hasłem likwidacji Funduszu do wyborów w 2023 r. szedł PSL. Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o rychłym końcu NFZ i utworzeniu w jego miejsce kilku kas chorych.
– NFZ w takiej formule musi przestać istnieć, bo nie wypełnia swoich zadań. Powinien być w takiej formule zlikwidowany. Powinno być kilka kas chorych na terytorium Polski, my szacujemy, że sześć, które będą ze sobą konkurować – podkreślał szef PSL.
W trakcie kampanii wyborczej pojawiały się też pomysły na połączenie NFZ z ZUS. Co miałoby pomóc kompleksowo zajmować się ubezpieczeniami zdrowotnymi i społecznymi.
“Puls Medycyny” zapytał minister zdrowia Izabelę Leszczynę o to, jaki ma plan na „przyszłość” tej instytucji. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że obecnie w resorcie zdrowia nie są prowadzone prace dotyczące likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia, czy jego łączenia z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych.
– Natomiast w najbliższym czasie planowane są zmiany: usprawniające funkcjonowanie Narodowego Funduszu Zdrowia oraz w zakresie finansowania świadczeń i produktów kontraktowych, co pozytywnie przełoży się na poprawę systemu - przekonuje MZ.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Lekarze oburzeni słowami polityków. Bulsa: sugestie, że wobec osadzonych medycy „stosują tortury” są skandaliczne
Źródło: Puls Medycyny