Media chore na grypę

Marta Markiewicz
opublikowano: 06-11-2009, 00:00

Wirus grypy paraliżuje Ukrainę, a Polskę medialne doniesienia i spekulacje na temat związanego z nim zagrożenia. Na razie nie przekładają się one na widoczny wzrost zakupu szczepionek przeciw sezonowej grypie ani leków na przeziębienie. Największym wzięciem cieszą się maseczki ochronne.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Podczas gdy zza wschodniej granicy docierają niepokojące informacje o ogromnym wzroście liczby przypadków świńskiej grypy, w kraju do piątku 6 listopada do godziny 10 rano potwierdzono zaledwie 200 zakażeń wirusem A/H1N1. Resort zdrowia zapewnia o stałym monitoringu sytuacji w województwach lubelskim i podkarpackim, w których według granicznych i wojewódzkich inspektorów sanitarnych nie zanotowano większego wzrostu liczby zachorowań.

Znikające maseczki

„Jak zawsze w sezonie jesiennych zachorowań widać w placówkach większą liczbę pacjentów. Na szczęście nie zauważamy paniki” – twierdzi mgr farm. Lidia Czyż, sekretarz Podkarpackiej Okręgowej Rady Aptekarskiej. Według niej w polskich placówkach przybyło jedynie pacjentów zza wschodniej granicy. „Ruch graniczny nie został wstrzymany, w związku z tym wielu Ukraińców przy okazji podróży do Polski odwiedza również nasze apteki. W efekcie zwiększyła się nieznacznie sprzedaż przeciwprzeziębieniowych leków bez recepty oraz maseczek ochronnych, które – jeśli pokazują się na rynku – sprzedają się w każdych ilościach” – tłumaczy Lidia Czyż.

Potwierdzają to również hurtownie. „Obecnie największy popyt jest na maseczki ochronne, w które najchętniej zaopatrują się przygraniczne apteki odwiedzane przez mieszkańców Ukrainy. Są one towarem deficytowym na całym rynku. Liczymy jednak, że w przyszłym tygodniu zaczniemy otrzymywać regularne dostawy. Zapotrzebowanie już zgłosiliśmy producentom” – wyjaśnia w rozmowie z Pulsem Farmacji Magdalena Nowakowska, kierownik hurtowni Slawex w Lublinie.

Krzysztof Przystupa, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Lublinie, dodaje, że pacjenci przychodzący do aptek częściej pytają o maseczki niż o szczepionki czy przeciwwirusowy lek Tamiflu, który jest stosunkowo drogi. „Kosztuje w granicach 130-150 złotych. A poza tym w aptekach pojawia się sporadycznie” – wyjaśnia Krzysztof Przystupa.

Gotowi zawczasu

Lokalne inspekcje farmaceutyczne stale monitorują sytuację w aptekach. Na przykład śląski wojewódzki inspektor farmaceutyczny dr n. farm. Izabela Majewska 2 listopada przesłała do Śląskiej Izby Aptekarskiej prośbę o uzupełnienie zapasów jednorazowych maseczek ochronnych i leków przeciwgrypowych. Aptekarze, z którymi rozmawiał Puls Farmacji, twierdzą jednak, że zawczasu przygotowali się na sezon grypowy. „Jak co roku zwiększyłam stany magazynowe, zwłaszcza leków przeciwprzeziębieniowych” – mówi mgr farm. Helena Dudzińska z apteki w Medyce. I dodaje, że w tym roku sprzedała nieco więcej szczepionek na grypę sezonową.

W aptekach oddalonych od wschodniej granicy farmaceuci widzą lekkie zaniepokojenie wśród pacjentów. Przekłada się ono na zwiększoną liczbę sprzedawanych opakowań Rutinoscorbinu i witaminy C. „Mamy na stanie szczepionki na grypę sezonową i leki przeciwgrypowe. Nie odnotowujemy jednak drastycznie zwiększonego popytu” – zapewnia Puls Farmacji kierownik apteki w centrum Warszawy.

Chociaż na razie apteki nie zgłaszają wyraźnie większego zapotrzebowania, Magdalena Nowakowska twierdzi, że Slawex jest przygotowany na wzrost zamówień Tamiflu, szczepionek na grypę sezonową oraz typowych leków przeciwprzeziębieniowych. O dobrym zaopatrzeniu swoich magazynów zapewnia również prezes Hurtapu Wiktor Napióra: „Panika szerzy się w mediach, na szczęście nie przekłada się na puste półki w naszych magazynach” – uspokaja.

Pojawiających się w lokalnej prasie doniesień o braku leków w hurtowniach nie udało się nam potwierdzić u przedstawicieli m.in. szczecińskiego Cefarmu, toruńskiego Pretium, stołecznej Intry oraz w magazynach Prospera.

Szczepionki przeciwko sezonowej grypie są jeszcze co prawda dostępne w hurtowniach, jednak magazyny producentów świecą pustkami. Poinformowały o tym naszą redakcję 6 listopada Aleksandra Kobryń z Sanofi Pasteur (producent Vaxigrip) oraz Małgorzata Maurer z Solvay Pharma Polska (wytwórca Influvac). „Zakontraktowana przed sezonem ilość szczepionki została w pełni dostarczona na rynek polski” – zapewnia Małgorzata Maurer. Solvay stara się pozyskać dodatkową partię szczepionek, które nie zostały wykorzystane w innych krajach na półkuli północnej. „Jesteśmy w trakcie sprowadzania ich z kraju ościennego” – dodaje Małgorzata Maurer.

(...)

Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Farmacji nr 16(40) z 11 listopada 2009 r.

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Więcej na ten temat:
Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.