LPR przygotowuje bazy i szkoli kadry
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przygotowuje się na przyjęcie nowych maszyn i szuka pilotów, którzy będą na nich latać. Zamówione Eurocoptery EC 135 mogą bowiem pełnić całodobowe dyżury, a nie jak obecne Mi-2 latać tylko od świtu do zmierzchu. Kolejne bazy śmigłowców muszą być na to gotowe.
Obecnie jedynie baza LPR na warszawskim Bemowie, gdzie stacjonuje Agusta A109 Power pełni taki dyżur. Gdy Mi-2 zaczną ustępować Eurocopterom, całodobowe dyżury rozpoczną kolejne bazy w kraju: Warszawa, Gdańsk, Szczecin, Wrocław i Kraków - donosi PAP.
"Obecnie w LPR zatrudnionych jest 73 pilotów. Przy założeniu, że będzie wydłużany czas pełnienia dyżuru, należałoby przyjąć jeszcze co najmniej 20" - powiedział zastępca dyr. ds. operacyjno-szkoleniowych LPR Marian Dąbrowski.
Nie każdy pilot spełnia warunki kapitana HEMS - śmigłowcowej służby ratownictwa medycznego (Helicopter Emergency Medical Service). Kandydat musi mieć minimum 1000 godzin nalotu jako dowódca na statkach powietrznych, w tym 500 godzin jako dowódca na śmigłowcach. Musi też mieć predyspozycje psychiczne, gdyż często w akcjach pomaga ratownikowi. Zespół HEMS składa się z pilota, ratownika medycznego i lekarza.
Po przyjściu do pogotowia pilot nie od razu trafia na dyżur, najpierw w ramach szkolenia wykonuje co najmniej 30 misji pod okiem instruktora. Po 2-3 miesiącach zostaje dopuszczony do samodzielnego lotu z ratownikiem i lekarzem.
Jeszcze w tym roku LPR ma otrzymać sześć (z 23 zamówionych) nowych śmigłowców ratowniczych Eurocopter EC-135.
Czytaj też:
Kolorowe śmigłowce LPR
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja