LPR przygotowuje bazy i szkoli kadry

Redakcja
opublikowano: 31-08-2009, 00:00

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przygotowuje się na przyjęcie nowych maszyn i szuka pilotów, którzy będą na nich latać. Zamówione Eurocoptery EC 135 mogą bowiem pełnić całodobowe dyżury, a nie jak obecne Mi-2 latać tylko od świtu do zmierzchu. Kolejne bazy śmigłowców muszą być na to gotowe.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Obecnie jedynie baza LPR na warszawskim Bemowie, gdzie stacjonuje Agusta A109 Power pełni taki dyżur. Gdy Mi-2 zaczną ustępować Eurocopterom, całodobowe dyżury rozpoczną kolejne bazy w kraju: Warszawa, Gdańsk, Szczecin, Wrocław i Kraków - donosi PAP.

"Obecnie w LPR zatrudnionych jest 73 pilotów. Przy założeniu, że będzie wydłużany czas pełnienia dyżuru, należałoby przyjąć jeszcze co najmniej 20" - powiedział zastępca dyr. ds. operacyjno-szkoleniowych LPR Marian Dąbrowski.

Nie każdy pilot spełnia warunki kapitana HEMS - śmigłowcowej służby ratownictwa medycznego (Helicopter Emergency Medical Service). Kandydat musi mieć minimum 1000 godzin nalotu jako dowódca na statkach powietrznych, w tym 500 godzin jako dowódca na śmigłowcach. Musi też mieć predyspozycje psychiczne, gdyż często w akcjach pomaga ratownikowi. Zespół HEMS składa się z pilota, ratownika medycznego i lekarza.

Po przyjściu do pogotowia pilot nie od razu trafia na dyżur, najpierw w ramach szkolenia wykonuje co najmniej 30 misji pod okiem instruktora. Po 2-3 miesiącach zostaje dopuszczony do samodzielnego lotu z ratownikiem i lekarzem.

Jeszcze w tym roku LPR ma otrzymać sześć (z 23 zamówionych) nowych śmigłowców ratowniczych Eurocopter EC-135.

Czytaj też:
Kolorowe śmigłowce LPR

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.