Long COVID może trwać latami, chorym grozi wypadnięcie z ról społecznych
Long COVID dotyka blisko 40 proc. pacjentów, u których koronawirus wywołał chorobę. Najnowsze dwuletnie obserwacje wskazują, że zespół objawów, które temu towarzyszą, może mieć charakter zmienny i nawracający; na dodatek nie wiadomo, przez jak długi okres. Jak pomóc przetrwać ten czas pacjentom?

O tym, z czym zmagają się pacjenci w kolejnych miesiącach po przebytym COVID-19, mówił podczas poniedziałkowej (21 marca) konferencji “PANDEMIA COVID-19 - dwa lata doświadczeń” dr Jacek Pruszyński z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego.
Long COVID: jak długo może trwać?
Ekspert wskazywał, że prowadzone od dwóch lat obserwacje wśród pacjentów, którzy przeszli COVID-19, pokazują, że ponad 1/3 tych osób - w tym osoby początkowo bezobjawowe i te, które nie były hospitalizowane - rozwijają objawy, które mogą trwać przez kolejne miesiące i lata. Jakie?
- W pierwszych 6 miesiącach od przejścia COVID-19 odnotowano głównie zmęczenie, duszność i różnego rodzaju bóle oraz depresję i niepokój. W przypadku tych ostatnich problemów ich występowanie zdecydowanie częściej stwierdzano u pacjentów po roku od zachorowania - mówił dr Pruszyński, dodając, że współistnienie dwóch lub więcej chorób przewlekłych lub stosowanie sztucznej wentylacji tylko zwiększało ryzyko wystąpienia późnych dolegliwości związanych z infekcją.
Objawy long COVID długo mogą utrudniać funkcjonowanie
Podkreślił, że najnowsze badania wskazują, iż zespół objawów long COVID ma zmienny i nawracający charakter, co niestety może w długim czasie wpływać na niezdolność do pracy lub nauki.
– Aż 40 proc. ozdrowieńców w ciągu 6 miesięcy po wypisie ze szpitala odnotowało redukcję czasu pracy, a ok. 20 proc. nie było w stanie w ogóle do niej wrócić - zaznaczył specjalista i dodał, że w obserwacjach prowadzonych powyżej roku od wypisu ze szpitala nawet 60 proc. pacjentów miało co najmniej jeden przewlekły objaw związanych z długim covidem. - Najczęściej było to zmęczenie, bóle mięśni i depresja -sprecyzował.
Ekspert CMKP podkreślał, że powrót do pełni zdrowia jest możliwy, ale jest długim procesem. - W USA long COVID obecnie może być traktowany jako niepełnosprawność, jeżeli znacząco ogranicza jedną z głównych czynności życiowych, tj. uszkadza płuca powodując duszność, przewlekłe zmęczenie związane z ograniczeniem funkcji oddechowej, podobnie jak zaniki pamięci związane z mgłą mózgową - skomentował.
Instytucje, pracodawcy a nawet szkoła muszą zmienić podejście do pacjentów z przewlekłym COVID
Co to dla nas oznacza? Chociażby to, że potrzeba opracowania lepszych, bardziej zintegrowanych modeli opieki i leczenia pacjentów z długim covidem.
- Ale też potrzebę wprowadzenia zmiany w działalności różnych instytucji - tak, aby np. zapewnić dodatkowy czas dla uczniów, studentów zdających egzaminy, którzy doświadczają dolegliwości związanych z długim covidem, czy zapewnienia im dodatkowego okresu odpoczynku w czasie nauki. Podobne rozwiązania należałoby wdrożyć na rynku pracy - tak, by nie tracić pracowników, którzy nie zdążyli wrócić do pełni sił - podsumował lekarz. Zaznaczył, że to może być szczególnie ważne np. w kontekście ciągłości działania jednostek ochrony zdrowia.
Jak przypomniał, aż 36 proc. pielęgniarek od początku pandemii uległo zakażeniu COVID-19. - Dotyczyło to też ok. 30 proc. lekarzy, położnych, fizjoterapeutów, 34 proc. ratowników medycznych. Te dane mogą mieć znaczenie w dalszym analizowaniu sytuacji w ochronie zdrowia, uwzględniając fakt, że część z tych osób w kolejnych miesiącach może zmagać z tzw. długim covidem - podsumował.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Jakie są przyczyny zespołów post i long COVID? Najbardziej obiecujące wydają się cztery teorie
Źródło: Puls Medycyny