Leki na wyciągnięcie ręki
Rozmowa z Ewą Jankowską, prezesem PASMI Polskiego Związku Producentów Leków Bez Recepty o dostępności i bezpiecznym stosowaniu leków OTC.
10 lat jesteśmy w Unii Europejskiej, a od kiedy mamy leki OTC w Polsce?

Od lat 30. ubiegłego wieku! Można je było kupić w tzw. „drogeryjach”, by w sytuacjach nagłych pacjent mógł dostać produkt, który szybko zniweluje objawy. Najpopularniejszymi lekami wydawanymi bez recepty, bez konsultacji lekarskiej, były leki przeciwbólowe. Najsławniejsza była aspiryna. Tak więc leki bez recepty mają w Polsce długą historię i na pewno od początku istnienia aptek są dostępne dla klientów. Oczywiście wybrane leki, bo nie wszystkie substancje zawarte w nich mogą się znaleźć w medykamentach bez recepty. Jest to ściśle weryfikowane. Leki OTC to leki sprawdzone farmakologicznie od 20, 30, 50 lat, o wysokim profilu bezpieczeństwa i znanych działaniach niepożądanych.
Większość odbiorców leków OTC to pokolenie X, urodzeni między 1961 a 1985 r. Są młodzi, ambitni, mądrzy, dużo wiedzą, ale czy mogą czuć się bezpiecznie?
Pokolenie X potrzebuje dostępności i szybkiego efektu działania, a leki OTC spełniają te kryteria. Jeżeli pacjenta-klienta boli głowa, to chce on jak najszybciej uporać się z bólem. Według prawa Unii Europejskiej konsument powinien wiedzieć, dlaczego kupuje dany lek i sam zdecydować o jego stosowaniu. Dlatego wszystkie leki bez recepty powinny być stosowane doraźnie w przypadku np. biegunki, bólu głowy, kataru, przeziębienia, alergii, choroby lokomocyjnej czy tzw. zgagi. To objawy, które pacjent sam może zdiagnozować, wybrać lek i przynieść sobie ulgę. Pomoc jest doraźna, na 3-5 dni. Leki bez recepty powinny być używane w odpowiednim czasie, w konkretnej sytuacji i przede wszystkim w odpowiedniej ilości. I dlatego organizacja PASMI podkreśla rolę edukacji pacjenta i szczególną wagę przywiązuje do ulotki informacyjnej, ponieważ każdy z leków OTC posiada taką ulotkę.
Skąd pewność, że ulotka jest czytelna?
Wszystkie ulotki do leków sprzedawanych w Polsce zostały dostosowane do prawa Unii Europejskiej, przeszły weryfikację, czyli tzw. test czytelności potwierdzany odpowiednimi badaniami, wskazujący czy statystyczny obywatel jest w stanie zrozumieć napisany tekst. W założeniu prawnym ulotka ma być czytelna, aby pacjent miał z niej jak najwięcej korzyści. Każda ulotka, która ma być dołączona do opakowania leku, musi być zatem przebadana na grupie osób, które na co dzień nie mają do czynienia z językiem pisanym i potencjalnie mogłyby mieć trudności ze zrozumieniem tekstu. Jeśli przedstawiciele tej grupy są w stanie po pierwszym przeczytaniu ulotki zrozumieć ją w 90 proc., to tę ulotkę można uznać za właściwą. My, jako producenci, musimy test czytelności ulotki przekazać do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Warunkiem zakończenia procedury rejestracyjnej są zweryfikowane przez test czytelności ulotki. Ten wymóg prawny UE obowiązuje nas od co najmniej 4 lat.
Leki OTC stosowane doraźnie dają doskonałe efekty… a jeśli nie pomogą po 5-7 dniach?
Niestety, panuje powszechnie mylna opinia, że korzystanie z leków OTC zwalnia nas z obowiązku konsultacji z lekarzem czy farmaceutą. Tymczasem, jeżeli pacjent bierze lek, który zna, i spodziewa się doraźnej ulgi czy zniknięcia objawów, a tak nie jest, konieczna jest konsultacja medyczna. W każdej ulotce jest informacja, że jeżeli lek OTC nie przynosi rezultatów, bezwzględnie należy skorzystać z pomocy lekarskiej. Pacjent powinien powiedzieć lekarzowi, że używał leku OTC, powinien również wspomnieć o suplementach diety, które w tym czasie brał. Pełna informacja jest potrzebna lekarzowi do dalszej diagnostyki i leczenia.
Dostępność leków OTC w Polsce jest duża. Możemy je kupić w aptekach, supermarketach, na stacjach benzynowych, a jak jest w innych krajach europejskich?
Sposób dystrybucji leków to indywidualna decyzja danego kraju. Przede wszystkim każdy zarejestrowany lek, czy na receptę, czy bez recepty jest sprzedawany w aptekach. To jest główne miejsce sprzedaży medykamentów. W Polsce niektóre leki OTC są dopuszczane do sprzedaży poza aptecznej oddzielną decyzją Ministra Zdrowia. Należą do nich leki tzw. pierwszej pomocy: przeciwbólowe, przeciwbiegunkowe, obniżające gorączkę. Te leki muszą być co najmniej od 5 lat w sprzedaży aptecznej i dopiero po tym czasie są weryfikowane pod względem bezpieczeństwa i dopuszczane do sprzedaży poza aptecznej. Ale nie wszystkie! Model sprzedaży leków OTC w sklepach, na stacjach benzynowych występuje dość powszechnie nie tylko w Polsce, ale także w Wielkiej Brytanii, Danii, Portugalii, Czechach czy Holandii. PASMI opowiada się za dostępnością leków w sprzedaży poza aptecznej zwłaszcza na terenach wiejskich. Tam jest około 40 proc. konsumentów. Postulujemy, by mogli kupić leki OTC w sklepiku wiejskim czy na stacji benzynowej, bo chodzi o pierwszą pomoc, o konstytucyjne prawo do opieki zdrowotnej. Panuje przekonanie, że powszechna dostępność zwiększa konsumpcję. To mit. Francja, która prowadzi sprzedaż leków wyłącznie poprzez apteki, ma największą konsumpcję leków w Europie i jest na 5. miejscu na świecie.
Międzynarodowe procedury ułatwiły przepływ leków z różnych krajów, różnych firm farmaceutycznych. Czy również leki z Polski trafiają za granicę?
Jesteśmy pełnoprawnymi obywatelami Unii Europejskiej. Podczas 13. Dnia Polskiej Farmacji podsumowywałam 10 lat naszych osiągnięć w UE. Polska ma powody do dumy, mamy wspaniałe osiągnięcia. Jako kraj kandydujący, w 2004 r. musieliśmy zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem, jakim było dostosowanie dokumentacji lekowej do standardów unijnych. Dziś, po upływie dekady, nasza dokumentacja jest na bardzo wysokim poziomie. Dzięki międzynarodowym procedurom, polskie firmy mogą wejść ze swoimi lekami na rynki europejskie. Jednakże, jako że są to rynki wysycone, od strony biznesu patrzymy na Wschód, bo tam są kraje z dużym potencjałem. Nasi producenci sprzedają leki w Rosji, Kazachstanie, Chinach, Japonii czy Tunezji. Kreujemy pewne standardy i kierunki.
Czym przede wszystkim zajmuje się Polski Związek Leków Bez Recepty?
Chodzi nam przede wszystkim o bezpieczne, świadome używanie leków OTC. Lekceważenie informacji zawartych w ulotce, nie stosowanie się do przepisów i zasad może być ryzykowne. Edukacja pacjentów, farmaceutów i lekarzy to nasza misja. PASMI dba też o etykę biznesu, o rzetelność komunikacji i o wysokie standardy jakościowe leków. Mamy wewnętrzny sąd dyscyplinarny i jeżeli któryś z naszych członków, w naszej ocenie, dokonuje np. nadmiernej aktywności reklamowej, która może być niezgodna z rzeczywistością, zakazujemy wprowadzania tych reklam na rynek. Zawsze też, jeśli wchodzą w UE zmiany prawne dotyczące leków, szczególnie z grupy leków OTC, to wprowadzamy je do przepisów polskich po to, żeby niwelować różnice między Polską a rynkami UE.
Źródło: materiał prasowy przygotowany przez Stowarzyszenie „Dziennikarze dla Zdrowia”, lipiec 2014 r.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MK