Lekarze w pracy się wypalają
Ryzyko wypalenia zawodowego u lekarzy jest tym większe, im więcej czasu poświęcają oni na wykonywanie czynności uważanych przez siebie za nieważne i niepotrzebne. Do takich na pewno należy wypełnianie druków ZUS.
Wypalenie zawodowe oceniano według standardowego formularza Maslach Burnout Inventory. Dodatkowo pytano lekarzy, które elementy ich pracy zawodowej: działalność naukowo-badawcza, kształcenie, opieka nad chorym, zadania związane z administracją, są dla nich ważne i satysfakcjonujące.
Stwierdzono, że aż 34 proc. badanych lekarzy spełniało kryteria wypalenia zawodowego. Dla większości lekarzy (68 proc.) najważniejszym elementem ich pracy była opieka nad chorymi. Dla 19 proc. z nich najistotniejsza była działalność naukowa, dla 9 proc. – kształcenie, a dla 3 proc. - zajęcia administracyjne.
Po skorelowaniu ilości czasu poświęcanego przez lekarzy na poszczególne zadania z występowaniem wypalenia zawodowego stwierdzono, że na wypalenie zawodowe najbardziej narażeni są ci lekarze, którzy spędzają mniej niż 20 proc. swojego czasu pracy na obowiązkach uważanych przez siebie za najważniejsze. Poświęcanie większości czasu działalności postrzeganej przez siebie za istotną okazało się być najsilniejszym czynnikiem chroniącym lekarzy przed wypaleniem zawodowym.
Źródło: Arch. Intern. Med. 2009, 169: 990-995.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: dr n. biol. Marta Koton-Czarnecka