Lekarze bez Granic: ponad 20 tysięcy rannych w Strefie Gazy bez należytej pomocy
W Strefie Gazy przebywa ponad 20 tysięcy rannych, którzy nie mogą być należycie leczeni - poinformowała 2 listopada międzynarodowa organizacja Lekarze bez Granic. Wskazała, że z powodu braku prądu zamknięty został ostatni szpital leczący pacjentów onkologicznych.

Był to szpital Przyjaźni Turecko-Palestyńskiej. Placówka została zamknięta w środę, 1 listopada, na skutek zniszczeń spowodowanych bombardowaniami oraz braku paliwa do generatorów prądu. "Z brakiem paliwa zmagają się również inne, jeszcze działające w Strefie szpitale, m.in. wspierany przez personel Lekarzy bez Granic szpital Szifa" - poinformowała organizacja w komunikacie prasowym.
Do szpitala Szifa, największego w mieście Gaza, napłynęła duża liczba ludzi rannych w wyniku izraelskiego ostrzału obozu dla uchodźców w mieście Dżabalija. Placówka jest przepełniona, brakuje leków, sprzętu medycznego i środków znieczulających - alarmują Lekarze Bez Granic.
Lekarka Lekarzy bez Granic Tanya Haj-Hassan, która wcześniej pracowała w Gazie, powiedziała telewizji CNN, że brak dostaw artykułów medycznych oznacza, iż lekarze w Gazie nie mają już "żadnych narzędzi nowoczesnej medycyny" do leczenia pacjentów. Wielu rannych to kobiety i dzieci z poważnymi ranami i oparzeniami.
Znajdujący się na północy Strefy Gazy Szpital Indonezyjski poinformował w czwartek, 2 listopada, rano, że został pozbawiony głównego generatora prądu. Również do tego szpitala trafili ranni z Dżabalii.
W strefie Gazy zamknięto już co najmniej 30 szpitali i ośrodków zdrowia
Armia izraelska nie zezwala na dostarczanie paliwa do Strefy Gazy, ponieważ jest ono wykorzystywane przez Hamas do walk z Izraelem. 29 października władze Strefy Gazy informowały, że zamknięto już co najmniej 30 szpitali i ośrodków zdrowia, ponieważ skończyły im się zapasy środków medycznych i paliwa.
Ambasador Izraela w Niemczech Ron Prosor poinformował w czwartek, że jego kraj zwrócił się do innych państw - m.in. Niemiec - o wysłanie statków-szpitali, gdzie trafiliby ranni Palestyńczycy, którym zezwolono na wyjazd ze Strefy Gazy do Egiptu. BBC informuje w czwartek o planach dalszej ewakuacji rannych Palestyńczyków przez przejście graniczne Rafah między Strefą Gazy i Egiptem. Ludzie ci mieliby być leczeni w szpitalach polowych w Egipcie. W środę przetransportowano tą drogą 45 osób - podała telewizja CNN.
WHO: przymusowa ewakuacja szpitali w Strefie Gazy zagraża życiu setek pacjentów
– 23 szpitale otrzymały w mieście Gaza i na północy Strefy Gazy nakaz ewakuacji; w tych okolicznościach oznacza to postawienie setek pacjentów w sytuacji zagrożenia życia" - powiedział w czwartek szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus na konferencji prasowej w Genewie.
Szef WHO powtórzył również apel o przerwę humanitarną w wojnie pomiędzy Izraelem a Hamas, aby pomóc tysiącom rannych. Przekazał, że w Strefie Gazy jest 21 tys. rannych i 1,4 mln przymusowo przesiedlonych osób.
– Brakuje słów, by opisać horror rozgrywający się w Strefie Gazy - powiedział Tedros.
Uderzenie Hamasu, przeprowadzone 7 października ze Strefy Gazy, skutkowało największą liczbą ofiar śmiertelnych wśród Izraelczyków od 1973 roku, gdy państwo żydowskie stoczyło wojnę z koalicją syryjsko-egipską. W wyniku konfliktu zginęło już około 1,4 tys. obywateli Izraela i ponad 9 tys. mieszkańców Strefy Gazy.
Minister zdrowia Turcji: przygotowujemy 20 szpitali polowych dla Strefy Gazy, chcemy też leczyć pacjentów w kraju
– Turcja przygotowuje 20 szpitali polowych w Rafah przy Strefie Gazy oraz na egipskim lotnisku El Arish - powiedział turecki minister zdrowia Fahrettin Koca, cytowany w czwartek przez dziennik “Hurriyet”. Dodał, że jego kraj jest gotowy do przyjęcia w kraju pacjentów z objętego walkami obszaru.
Minister podkreślił, że oprócz szpitali polowych przygotowano szpital pływający, a planowane jest też przekazanie niemal 40 karetek. Dotąd ośmioma samolotami wysłano przeznaczone dla mieszkańców Strefy Gazy m.in. inkubatory, wentylatory i generatory prądu.
– Rozmawiamy w tej sprawie z ministerstwami Egiptu i Palestyny. Czekamy na zapewnienie bezpieczeństwa i wydanie pozwoleń - powiedział Koca.
Polityk przyznał też, że Turcja jest gotowa leczyć w kraju pacjentów dotkniętych trwającym konfliktem oraz tych, którzy potrzebują leczenia, ale nie mogą opuścić palestyńskiej enklawy.
– Oczekujemy, że społeczność międzynarodowa i odpowiednie instytucje jak najszybciej odpowiedzą na nasze wezwania. Niestety nie podjęto dotąd wystarczających wysiłków, aby zapobiec tym tragediom - ocenił turecki polityk.
W sobotę w Stambule odbyła się kilkutysięczna manifestacja poparcia dla Strefy Gazy, podczas której prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ocenił, że to Zachód odpowiada za tragedię mieszkańców Strefy Gazy.
– Głównym winowajcą masakry w Gazie jest Zachód; to jego dzieło – powiedział Erdogan. Polityk oskarżył przywódców państw zachodnich o "wylewanie łez" z powodu śmierci cywilów na Ukrainie i "przymykanie oczu" na śmierć palestyńskich cywilów w Strefie Gazy. Sytuację tę określił jako "przypominającą swoją atmosferą krucjaty" chrześcijaństwa przeciwko islamowi.
– Strefa Gazy od lat korzystała z pomocy humanitarnej, a stan jej systemu opieki zdrowotnej od kilkunastu lat pogarszał się na skutek izraelskiej blokady. Teraz uległ całkowitemu załamaniu. Pomoc medyczna dla mieszkańców Strefy Gazy potrzebna jest natychmiast i będzie potrzebna jeszcze długo, bez względu na rozwój sytuacji w regionie – tłumaczy Draginja Nadażdin, dyrektorka Lekarzy bez Granic w Polsce.
Darowizny na pomoc dla ludności dotkniętej skutkami trwającej wojny można wpłacać w serwisie Pomagam.pl: https://pomagam.pl/strefa-gazy
Źródło: Puls Medycyny