Kopacz: ta ustawa zmienia za mało
Częściowe naprawianie służby zdrowia jest nieefektywne - tak minister zdrowia Ewa Kopacz odniosła się do projektu nowelizacji ustawy o ZOZ Marka Balickiego (SdPl-Nowa Lewica) i Ludwika Dorna (niezrzesz.).
Wiceminister zdrowia Jakub Szulc przypomniał, że także pierwotna wersja rządowego projektu zakładała fakultatywność takich rozwiązań, jednak zrezygnowano z tego rozwiązania, gdyż - jak powiedział Szulc - byłoby to "konserwowanie tego układu, w którym funkcjonujemy".
"Jeżeli nie ma obligatoryjności, to nie ma gwarancji, że wszystkie samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej dokonają przekształceń, że będą działały w sposób bardziej efektywny" - powiedział Szulc.
Jego zdaniem, przewidziane w projekcie Dorna i Balickiego określenie udziału podmiotu publicznego w spółce, prowadzącej szpital, na co najmniej 75 proc. "zniechęci" podmioty niepubliczne do inwestowania w spółkę.
W ocenie Szulca jest to także niezgodne z zasadą konkurencyjności Unii Europejskiej, a ponadto nie daje gwarancji na zapewnienie strumienia finansowego, potrzebnego szpitalom na dostosowanie do standardów unijnych do roku 2012.
Szulc przypomniał, że ustawa rządowa przewidywała różne mechanizmy wsparcia w zależności od sytuacji szpitali (szpitale były dzielone na te, które nie mają problemów, są niewypłacalne i są w fatalnej sytuacji finansowej). Natomiast - jak podkreślił - takiego rozwiązania nie ma w projekcie Dorna i Balickiego, wszystkie szpitale traktowane są tak samo.
Projekt przewiduje także zasiadanie w radzie nadzorczej spółki, prowadzącej szpital przedstawiciela ministra zdrowia. Zdaniem Szulca byłoby to trudne do zrealizowania, gdyż resort zdrowia liczy około 300 pracowników.
W ocenie wiceministra, w projekcie Balickiego i Dorna nie ma zakazu prowadzenia działalności konkurencyjnej w szpitalach.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja