Kontrowersje wokół powikłań po endoprotezoplastykach
Dyrektorzy placówek, które znalazły się w zestawieniu Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczącym powikłań, jakie wystąpiły bezpośrednio po endoprotezoplastykach stawowych zarzucają płatnikowi nierzetelność w opracowaniu tych danych.
Raport NFZ miał być pierwszym krokiem na drodze powiązania jakości leczenia z wysokością kontraktu. Z przedstawionych danych wynika, że najwięcej powikłań po wszczepach endoprotez stawowych (18,9 proc.) odnotowano w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Płońsku. Wskaźnik ten był też na wysokim poziomie w: Zespole Opieki Zdrowotnej w Ostrowcu Świętokrzyskim (15 proc.), Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej Szpitala Miejskiego w Gliwicach (13,8 proc.), Zespole Opieki Zdrowotnej w Lubinie (13 proc.) i Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Tomaszowie Mazowieckim (12,8 proc.).
W zestawieniu znaleźli się wszyscy świadczeniodawcy, u których co najmniej jeden wszczep endoprotezy stawowej wykonany w 2010 r. zakończył się wystąpieniem wczesnego powikłania.
Czytaj również:
663 powikłania po endoprotezoplastykach
„Zostaliśmy potraktowani skrajnie niesprawiedliwie. Napiętnowano nas i ukarano za rzetelne prowadzenie dokumentacji” – tłumaczy na łamach „Rzezczpospolitej” Ewa Więckowska, prezes szpitala w Gliwicach. – Do jednego worka Fundusz wrzucił drobne zdarzenia niepożądane, jak krwawienie rany po zabiegu, i poważne błędy, jak zwichnięcie endoprotezy. Pomieszano zabiegi planowe z tymi, które wykonujemy pacjentom po wypadkach”.
Wyniki kwestionuje też szpital w Płońsku, który zrobił analizę wszystkich zdarzeń niepożądanych towarzyszących wszczepieniu endoprotezy. Szpitalny zespół ustalił, że w 2010 r. doszło tam do powikłań przy dziesięciu zabiegach endoprotezoplastyki, co stanowi ok. 6 proc. wszystkich wykonanych. Pozostałe, które wylicza, to np. gorączka po operacji czy anemia. „Umieszczenie tej grupy rozpoznań w statystyce powikłań nie jest do końca słuszne. Średni wiek tych pacjentów wynosił ponad 70 lat i część tego typu rozpoznań towarzyszyła tym pacjentom już przy przyjęciu” – napisał Józef Świerczek, dyrektor płońskiego szpitala, do wojewody mazowieckiego.
Fundusz przyznaje, że statystyka dotyczy zarówno zdarzeń poważnych (jak zgony) i zupełnie błahych (jak gorączka), bo analiza ma charakter wyłącznie informacyjny.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Agnieszka Katrynicz