Konsekwencje braku należytej staranności

Beata Lisowska
opublikowano: 06-11-2002, 00:00

Na dwa lata Sąd Okręgowy w Koszalinie pozbawił prawa wykonywania zawodu lekarkę z Kołobrzegu. Podtrzymał w ten sposób wyrok sądu niższej instancji, który stwierdził, że popełniła błąd diagnostyczny, w wyniku którego leczony przez nią pacjent zmarł na zawał serca.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Lucyna C. w styczniu 2000 roku dwukrotnie badała 47-letniego mieszkańca Kołobrzegu. Po raz pierwszy przepisała mu nitroglicerynę. Przy kolejnej wizycie trzy tygodnie później stwierdziła u niego zapalenie oskrzeli. Tymczasem mężczyzna przeszedł rozległy zawał. Biegli sądowi - lekarze z Akademii Medycznej w Bydgoszczy stwierdzili, że lekarka popełniła błąd diagnostyczny, a mianowicie rozpoznała infekcję, ale nie zbadała ciśnienia i tętna ani nie zleciła badania EKG. Błędem na etapie diagnozy było także stwierdzenie, że pacjent ma powiększone migdały, podczas gdy usunięto mu je jeszcze w dzieciństwie.
Sprawą Lucyny C. Okręgowa Izba Lekarska w Koszalinie zajmowała się w minionej kadencji samorządu. Postępowanie wyjaśniające rozpoczął poprzedni rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Równolegle wobec lekarki toczyło się postępowanie karne przed Sądem Rejonowym w Kołobrzegu. Sprawa przed sądem dyscyplinarnym została więc zawieszona do momentu uprawomocnienia się wyroku w postępowaniu karnym. W lutym 2002 roku Sąd Rejonowy w Kołobrzegu skazał Lucynę C. za to, że "nie dołożyła należytych starań, przez co błędnie rozpoznała zapalenie oskrzeli, podczas gdy pacjent wykazywał objawy rozległego zawału serca". Wówczas zasądzono: rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata, dwa lata pozbawienia praw wykonywania zawodu i 2 tys. zł grzywny.
Lucyna C. odwołała się do Sądu Okręgowego w Koszalinie. Podczas rozprawy 15 października oskarżona powiedziała: "Boleśnie odczułam śmierć tego pacjenta. Zawsze kierowałam się zasadą niesienia pomocy. W tym tragicznym przypadku także nie uchybiłam tym zasadom". Sąd Okręgowy w Koszalinie nie przychylił się jednak do jej prośby o uniewinnienie i podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego. Wyrok jest prawomocny.
"Teraz zostanie wznowiona sprawa w Okręgowej Izbie Lekarskiej. Zwróciliśmy się do sądu o udostępnienie opinii biegłych, którzy wypowiadali się dla jego potrzeb. Orzeczenie sądu nie podlega żadnym rozważaniom. Sąd lekarski na pewno weźmie ten wyrok pod uwagę" - zapewnia dr n. med. Tomasz Marszałek, rzecznik odpowiedzialności zawodowej OIL w Koszalinie.
To niewątpliwie najsurowszy wyrok w historii Okręgowej Izby Lekarskiej w Koszalinie. Przed tutejszym sądem dyscyplinarnym orzeczono dotychczas jedynie raz zawieszenie prawa wykonywania zawodu, jednak nie z powodu przewinienia, tylko niezdolności do pełnienia funkcji. Lucyna C. po dwóch latach będzie mogła wrócić do zawodu.
"Rada okręgowa będzie się musiała jednak wypowiedzieć, czy przed przywróceniem prawa do wykonywania zawodu nie będzie jej potrzebne dodatkowe przeszkolenie zawodowe" - mówi dr T. Marszałek.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.