Kongres trzeźwości w wersji narodowej
Biorąc pod uwagę liczbę projektów ustaw, które ostatnio napłynęły do Sejmu w sprawie ograniczenia w Polsce zjawiska alkoholizmu, można by powiedzieć, że apel bp. Tadeusza Bronakowskiego, aby nie kończyć Narodowego Kongresu Trzeźwości 24 września (odbywał się 21-23.09), został wysłuchany. Ale czy faktycznie atmosfera kongresu przeniesie się z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego na ulicę Wiejską, trudno wyrokować. Na razie w czytaniu w Izbie jest parę projektów ustaw dotyczących tej problematyki — zarówno w zakresie działania sądów i tzw. wywiadu środowiskowego, jak i opieki psychiatrycznej czy ograniczania zjawiska przemocy.
Kościołowi chodzi co prawda o wprowadzenie radykalnych zakazów, które faktycznie zmniejszą spożycie alkoholu w Polsce, ale obecny pakiet ustaw raczej tego nie dotyczy i należy spodziewać się nowych, dalej idących inicjatyw. Narodowy Kongres Trzeźwości domaga się ograniczenia spożycia alkoholu w Polsce, przedstawianego jako katastrofalnie rosnące. Ze sprawozdań z realizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wynika jednak, iż to spożycie od lat utrzymuje się na stabilnym poziomie: +/— 9,5 l na głowę mieszkańca. Sytuuje nas to w skali Europy i świata na średniej pozycji, ale oczywiście ilość szkodliwie wypijanego alkoholu jest bardzo duża i powinna ulec ograniczeniu.