Przychodnia rodzinna przy szpitalu w Sejnach ma być sprywatyzowana. Tylko dlatego, że nigdzie w województwie podlaskim taka poradnia przy szpitalu nie działa.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Sprywatyzowanie przychodni jest pomysłem radnych powiatu. „Przychodnia obsługująca ponad pięć tysięcy pacjentów przynosi pół miliona zysku rocznie i nie powinna być sprzedawana” – uważa dyrektor szpitala Waldemar Kwaterski. Placówka ma cztery oddziały, pracuje w niej 180 osób, nie ma długów i osiąga zyski. Pięć lat temu wszyscy pracujący w szpitalu lekarze przeszli na umowy kontraktowe. Nie ma zatem w Sejnach problemu z dyżurami po zmianie przepisów, dotyczących ograniczenia godzin pracy do 48 tygodniowo.
W odpowiedzi na protest dyrektora, załogi i pacjentów, rada powiatu złagodziła swoje stanowisko i twierdzi, że sprawa będzie jeszcze rozpatrywana. Jednym z argumentów za zmianami miał być fakt, że nigdzie w województwie podlaskim nie działa poradnia rodzinna w szpitalu.