Komórki macierzyste poprawiają stan mięśnia sercowego po zawale
Wrocławscy kardiolodzy zakończyli badanie pilotażowe, dotyczące zastosowania autologicznych komórek macierzystych w zawale mięśnia sercowego. U wszystkich chorych zaobserwowano poprawę funkcji skurczowej serca oraz żywotności jego segmentów objętych martwicą. Zachęcające wyniki skłoniły lekarzy do kontynuacji badań na większej grupie chorych, nie tylko z zawałem, ale i niewydolnością serca.
?To jedno z najważniejszych wyzwań, które stoją przed nami - mówi prof. Piotr Ponikowski, zastępca kierownika Kliniki Kardiologii IV Szpitala Wojskowego we Wrocławiu. - Dotychczas stosowane metody leczenia nie były w stanie spowodować odbudowy zniszczonego zawałem mięśnia sercowego czy śródbłonka naczyń. Pojawiły się jednak doniesienia, że podanie jednojądrzastych komórek (macierzystych), pobranych wcześniej ze szpiku chorego, do miejsca objętego martwicą może spowodować zarówno regenerację myocardium, jak i rewaskularyzację. Postanowiliśmy w ubiegłym roku skorzystać z tych doświadczeń i wypróbować podanie komórek macierzystych naszym chorym".
Komórki w miejsce zawału
Ponieważ zabieg kardiochirurgiczny u chorych po zawale mięśnia sercowego obarczony jest znacznym ryzykiem, wrocławscy kardiolodzy postanowili podawać autologiczne komórki macierzyste bezpośrednio do udrożnionej wcześniej tętnicy dozawałowej podczas zabiegu koronaroplastyki.
?Od kwietnia do maja ubiegłego roku wszczepiliśmy w ten sposób komórki pięciu chorym. Eksperymentowi podlegali pacjenci ze świeżym zawałem serca, którzy trafili do nas w okresie od 6 do 48 godzin od wystąpienia bólu dławicowego, z całkowitym zamknięciem przedniej tętnicy zstępującej i zaburzoną funkcją lewej komory. Była to więc bardzo trudna grupa chorych" - mówi prof. P. Ponikowski.
Po udrożnieniu zwężonego naczynia za pomocą stentu, lekarze z zaprzyjaźnionej kliniki onkologii i hematologii dziecięcej pobierali od chorych w 4-5. dobie po zawale do 50 ml szpiku, z którego następnie izolowano komórki jednojądrzaste. Tak przygotowaną zawiesinę (około 15 ml) podawano do tętnicy dozawałowej za pomocą koronaroplastyki.
?Po czterech miesiącach obserwacji oceniliśmy efekty u czterech chorych, wyniki piątego jeszcze opracowujemy, ale są bardzo podobne do poprzednich. U wszystkich zaobserwowaliśmy poprawę funkcji skurczowej lewej komory, regionalnej kurczliwości serca i żywotności segmentów objętych zawałem w próbie dobutaminowej" - ocenia prof. P. Ponikowski.
Rozszerzenie zakresu badań
Wyniki zastosowania komórek macierzystych u pięciu chorych były na tyle zachęcające, że wrocławscy kardiochirurdzy postanowili rozszerzyć swoje badanie. Czteromiesięcznej obserwacji poddanych zostanie 30 chorych z zawałem mięśnia sercowego, u których w 4-5. dobie będzie wykonane przeszczepienie komórek szpiku, a ich wyniki zostaną porównane z efektami leczonych tradycyjnie 30 chorych. Pacjenci z zamknięciem lub istotnym zwężeniem jednej z trzech głównych tętnic wieńcowych i upośledzoną funkcją lewej komory będą losowo przydzielani do obu grup.
?Porównując efekty leczenia w obu grupach, będziemy mogli ocenić, czy rzeczywiście komórki macierzyste powodują znaczącą poprawę funkcji mięśnia sercowego. Dodatkowo planujemy rozpocząć drugie badanie, w którym również za pomocą koronaroplastyki będziemy podawać komórki macierzyste szpiku chorym z ciężką niewydolnością serca, z frakcją wyrzutową serca poniżej 35 proc." - zapowiada prof. P. Ponikowski.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marcin Murmyło, Wrocław