Jak skutecznie cofnąć dysfunkcje seksualne towarzyszące depresji
Jak skutecznie cofnąć dysfunkcje seksualne towarzyszące depresji
Aż w 50 proc. przypadków depresji dochodzi do zaburzeń funkcji seksualnych, głównie do obniżenia libido. Związane jest to z upośledzeniem aktywności wielu neuroprzekaźników, m.in. dopaminy. Dysfunkcje seksualne mogą też być ubocznym skutkiem działania leków przeciwdepresyjnych.
„Powstaje efekt błędnego koła. Pacjent po leczeniu lekami przeciwdepresyjnymi (LPD) odczuwa ochotę do podjęcia współżycia seksualnego, ale podejmowane próby są nieskuteczne (niepożądane działanie leków). Do tego sfera seksualna per se także bywa źródłem depresji. Poszukując dobrego rozwiązania terapeutycznego, ważne jest ustalenie podczas pierwszego wywiadu status quo ante — wiarygodnego punktu wyjścia” — wyjaśnia lek. Jakub Grabowski, psychiatra z Kliniki Psychiatrii Rozwojowej, Zaburzeń Psychotycznych i Wieku Podeszłego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wyjaśnienie istoty problemu
Osoby chorujące na depresję często nie postrzegają problemów w sferze seksualnej jako jednego z elementów choroby — myślą, że „coś z nimi jest nie tak”, mają poczucie winy. „Wyjaśnienia psychiatry zdejmują z nich ten ciężar. Tym ważniejsze jest, żeby leczenie przeciwdepresyjne nie powodowało dalszego upośledzenia funkcji seksualnych” — podkreśla Jakub Grabowski.
Jeżeli nie udaje się zebrać dokładnego i wiarygodnego wywiadu lub gdy pacjent przewlekle przyjmuje antydepresanty, lekarzowi może być trudno stwierdzić, czy ma do czynienia z utrwalonym stanem zaburzeń seksualnych (bez związku z wystąpieniem depresji), z objawem samej depresji czy z efektem działania LPD. Na ogół pacjenci zgłaszają problemy ze sfery seksualnej w trakcie pierwszej wizyty. Czasami jednak mówią o nich dopiero wówczas, gdy poprawa się im nastrój w wyniku działania leków przeciwdepresyjnych i przeciwlękowych, a rosnąca chęć podjęcia aktywności seksualnej napotyka zaburzenia polekowe natury fizycznej (np. erekcji, ejakulacji). O tych sprawach nie myśleli wtedy, gdy borykali się z objawami depresji uniemożliwiającymi im wstanie z łóżka, ubranie się, pójście do pracy itd.
Skutek uboczny działania leków
Częstość występowania dysfunkcji seksualnych szacuje się, w zależności od źródeł: w przypadku selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) na 57-73 proc., mirtazapiny na 24 proc., nefazodonu na 8 proc., moklobemidu na 4 proc. (inne badanie wykazało jego terapeutyczny wpływ na dysfunkcje seksualne).
Do wyeliminowania zaburzeń w sferze seksualnej wystarczyłoby odstawić leki, jednak nie można tego zrobić bez konsekwencji dla terapii depresji. Działania niepożądane SSRI zaledwie w 10 proc. przypadków ustępują samoistnie, w 90 proc. wymagają interwencji lekarskiej. Przy pierwszym epizodzie depresji, gdy pacjent dobrze odpowiada na leczenie, alternatywą jest: przetrwanie stanu dysfunkcjii seksualnych przez następnych kilka miesięcy leczenia depresji i następnie rozważenie odstawienia leku albo wcześniejsze działanie.
W przypadku nawracających zaburzeń depresyjnych należy dokonać zmian w farmakoterapii: dołączyć lek przeciwdepresyjny o korzystniejszym profilu działania na funkcje seksualne, zmniejszyć dawkę leku z grupy SSRI (o ile to możliwe) lub zmienić lek na inny. Przy zmianie preparatu trzeba unikać tych, które powodują dysfunkcje seksualne, np. paroksetyna (w urologii lek pierwszego rzutu w leczeniu przedwczesnego wytrysku; u osób bez takich zaburzeń często uniemożliwiający osiągnięcie ejakulacji).
Dysfunkcjom seksualnym związanym z SSRI można też przeciwdziałać, m.in. dodając takie leki, jak trazodon, mianseryna, bupropion, cyproheptadyna, amantadyna. Inną możliwością w przypadku zaburzeń erekcji jest dołączenie inhibitorów fosfodiasterazy — sildenafilu i pochodnych, zastosowanych bezpośrednio przed stosunkiem. Czasem dodanie drugiego leku przeciwdepresyjnego pozwala zmniejszyć dawkę leku poprawiającego ogólne funkcjonowanie, a zarazem powodującego dysfunkcję (objawem niepożądanym np. johimbiny jest lęk, trudny do zniesienia dla pacjenta z depresją).
Kontrowersyjna terapia dla mężczyzn
U pacjentki w wieku okołomenopauzalnym zaburzenia nastroju i nawilżenia pochwy można wiązać z depresją i leczyć LPD dopiero po wykluczeniu podłoża endokrynologicznego. W analogicznym okresie życia mężczyzn leczenie hormonalne analogami testosteronu o ściśle określonych, ograniczonych wskazaniach jest kontrowersyjne. U mężczyzn ze wzmożonym popędem płciowym dyskusyjne jest podawanie leków antagonizujących działanie testosteronu. Hamująco na popęd płciowy wpływa np. cyproteron i stosuje się go u pacjentów odhamowanych seksualnie, w terapii pedofilów („kastracja chemiczna”), jest więc terapią mocno ingerującą. Zastosowanie tego preparatu bezwzględnie wymaga świadomej zgody pacjenta lub jego opiekuna prawnego.
Nieujawnione przyczyny
Co w sferze seksualności może być źródłem depresji? „W Polsce panuje duża obawa przed ujawnianiem problemów z tego zakresu, np. wzorców zachowań seksualnych. Obserwuje się zarazem pewną bezradność — pacjent opisuje swoje problemy ze wzwodem czy z ejakulacją w sposób przenośny, „dookoła” — mówi Jakub Grabowski. Mało osób zgłasza osłabiające funkcjonowanie seksualne zaburzenia preferencji seksualnych, tzw. parafilie, brak jednoznacznej identyfikacji z płcią, wyizolowany problem, np. ból przy stosunku, złe relacje z partnerem, andro- i menopauzę. Rzadko pacjenci wymieniają choroby współistniejące, których może być wiele, m.in. zespoły bólowe (wg niektórych badań w 90 proc. towarzyszy im depresja), cukrzyca, choroby serca, zaburzenia funkcji tarczycy.
W powyższych sytuacjach często mamy do czynienia z depresją wtórną, reaktywną. Leczenie objawów depresyjnych jest tu istotne, jednak większą wagę ma terapia przyczynowa, dotycząca choroby somatycznej, psychoterapia lub zalecenia seksuologa, poprzedzone rozpoznaniem podłoża dysfunkcji: zaburzeń erekcji, przedwczesnego wytrysku itp.).
Regulacja stężeń hormonów
Gdy ktoś zgłasza się do psychiatry z powodu dysfunkcji w sferze seksualnej, zwykle okazuje się, że nie są one pierwszoplanowe. W ich tle można doszukać się osiowych problemów psychiatrycznych: obniżonego nastroju, braku energii, anhedonii, lęku. Jeżeli nie udaje się znaleźć ich jednoznacznego podłoża chorobowego, a przyczyną są czynniki psychologiczne, możliwe jest uzyskanie ograniczonej poprawy za pomocą farmakoterapii. Jest to jednak leczenie objawowe, w miejsce przyczynowego, jakim jest psychoterapia, tj. dotarcie do źródła lęku powodującego np. niemożność osiągnięcia orgazmu.
W diagnostyce depresji i występujących w jej przebiegu zaburzeń seksualnych pomaga oznaczenie stężenia prolaktyny — hormonu, który może być odpowiedzialny za zmniejszenie libido, a który w depresji bywa podwyższony. Prolaktyna jest bowiem antagonistą dopaminy, neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za odczuwanie przyjemności, za pobudliwość i aktywność seksualną. Ze względu na częste współwystępowanie hiperprolaktynemii z depresją (częstsze tylko w psychozach schizofrenicznych) hormon ten jest jednym z najczęściej badanych hormonów w psychiatrii — drugim po hormonach tarczycowych. W przypadku podwyższonego stężenia prolaktyny można rozważyć zastosowanie bromokryptyny — leku hamującego jej wydzielanie i zwiększającego wydzielanie dopaminy.
Niektóre LPD podnoszą stężenie prolaktyny, jednak nie tak mocno jak leki przeciwpsychotyczne. Wyniki badań poziomu prolaktyny bywają niemiarodajne, nawet jeśli dwukrotnie przewyższają normę — wydziela się ona bowiem silniej pod wpływem działania bodźców stresowych, np. po ukłuciu igłą podczas pobierania krwi. Bardzo wysokie wartości prolaktyny obligują do wykonania testu z metoklopramidem, by wykluczyć gruczolaka przysadki.
„W diagnostyce hiperprolaktynemii metoklopramid (antagonista receptorów dopaminergicznych, pobudzający wydzielanie prolaktyny) powoduje maksymalnie 6-krotny wzrost stężenia prolaktyny we krwi. Jeśli w odpowiedzi na hamowanie, stężenie prolaktyny nie wzrośnie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z gruczolakiem przysadki. Zlecony wówczas rezonans magnetyczny i, w razie wykrycia guza, konsultacja neurochirurgiczna, pozwalają stwierdzić, czy gruczolak jest do usunięcia, czy do leczenia zachowawczego. W przypadku czynnościowej hiperprolaktynemii związanej ze stanem depresyjnym czasem trzeba obniżać w trakcie leczenia LPD poziom prolaktyny bromokryptyną. Dotyczy to sytuacji, gdy zbyt wysokie stężenie hormonu daje istotne klinicznie dolegliwości — zaburzenia miesiączkowania czy libido, obrzęk piersi, mlekotok” — wyjaśnia Jakub Grabowski.
Modyfikacja farmakoterapii
Skuteczne leczenie depresji współwystępującej z dysfunkcjami seksualnymi wymaga dobrego kontaktu psychiatry z pacjentem, uzyskania wiarygodnie opisanego punktu wyjścia i dokładnych relacji dotyczących problemów w trakcie leczenia.
„Tworzy to pole manewru w zakresie modyfikacji leczenia, np. wprowadzenia któregoś z nowych leków o korzystniejszym wpływie na funkcje seksualne i o mniejszej liczbie działań ubocznych. Mowa tu np. o agomelatynie (działa przez receptory melatoninergiczne), czy wortioksetynie (moduluje wydzielanie serotoniny w szerszym mechanizmie niż w przypadku SSRI). Czasem przy zmianie leku poprawiają się funkcje seksualne, ale pogarsza się stan psychiczny i pacjent staje przed wyborem — dokończyć terapię depresji kosztem życia seksualnego czy ją przerwać. W przypadku nowych leków ta alternatywa nie jest już tak dramatyczna jak przy „starych” LPD” — podsumowuje Jakub Grabowski.
Aż w 50 proc. przypadków depresji dochodzi do zaburzeń funkcji seksualnych, głównie do obniżenia libido. Związane jest to z upośledzeniem aktywności wielu neuroprzekaźników, m.in. dopaminy. Dysfunkcje seksualne mogą też być ubocznym skutkiem działania leków przeciwdepresyjnych.
„Powstaje efekt błędnego koła. Pacjent po leczeniu lekami przeciwdepresyjnymi (LPD) odczuwa ochotę do podjęcia współżycia seksualnego, ale podejmowane próby są nieskuteczne (niepożądane działanie leków). Do tego sfera seksualna per se także bywa źródłem depresji. Poszukując dobrego rozwiązania terapeutycznego, ważne jest ustalenie podczas pierwszego wywiadu status quo ante — wiarygodnego punktu wyjścia” — wyjaśnia lek. Jakub Grabowski, psychiatra z Kliniki Psychiatrii Rozwojowej, Zaburzeń Psychotycznych i Wieku Podeszłego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach