Jak brudne powietrze wpływa na ciążę?
Zawieszone w powietrzu toksyczne cząstki stałe, emitowane np. z silników Diesla zwiększają ryzyko przedwczesnego oraz martwego porodu. Znaczenie tego zjawiska dla całej populacji jest duże - twierdzą uczeni.
Pisaliśmy niedawno o szkodliwym działaniu zanieczyszczonego powietrza w naszym kraju. Okazuje się, że są jeszcze inne powody do niepokoju związane z wdychanymi, toksycznymi cząstkami.
Zespół naukowców z Cincinnati Children's Hospital Medical Center i University of Cincinnati porównał informacje na temat 225 tys. porodów z danymi na temat wystawienia matek na działanie zwieszonych w powietrzu cząstek stałych o średnicy do 2,5 mikrona.
Badacze tłumaczą, że najgroźniejsze są właśnie najmniejsze cząstki, np. emitowane przez silniki Diesla, ponieważ najłatwiej jest im wniknąć do płuc. Stanowią one istotny element zanieczyszczeń w obszarach miejskich.
Trujące cząstki szkodzą płodom. Uczeni obliczyli, że działanie ich wysokich stężeń w trzecim trymestrze ciąży o 20 proc. zwiększa ryzyko porodu przed 37. tygodniem ciąży.
"Chociaż wzrost ryzyka jest niewielki, jego potencjalne oddziaływanie - ogromne, ponieważ teoretycznie wszystkie kobiety w ciąży są zagrożone" - mówi autorka badania prof. Emily DeFranco. "Szacujemy, że obniżenie ilości cząstek w powietrzu poniżej progu wyznaczonego przez EPA (Environmental Protection Agency) powinno zredukować liczbę przedwczesnych porodów u kobiet wystawionych na działanie zanieczyszczeń w dużych stężeniach o 17 proc., co przekłada się na 2,2 proc. spadek przedwczesnych urodzeń w całej populacji" - wyjaśnia dalej uczona.
Skutki działania zanieczyszczeń mogą być jednak jeszcze poważniejsze. W ubiegłym roku prof. DeFranco opublikowała badanie, które pokazało, że wystawienie matek w trzecim trymestrze ciąży na wysokie stężenia cząstek stałych w powietrzu o 42 proc. zwiększa ryzyko martwego urodzenia.

Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT