Interakcje leków wciąż groźne

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 20-04-2010, 00:00

Tylko jeden z dziesięciu lekarzy odmówił pacjentowi przepisania śmiertelnie groźnej kombinacji leków. Eksperyment przeprowadzono w Krakowie i jest dowodem na to, że nie tylko pacjenci, ale też lekarze nie są świadomi wzajemnego oddziaływania leków.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
O problemie po raz kolejny przypomniano podczas konferencji "Niebezpieczne interakcje leków w praktyce klinicznej", którą w ramach ogólnopolskiej kampanii "Lek bezpieczny" zorganizowano w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

„Niepożądane działania leków to jedna z 10 najczęstszych przyczyn zgonu, a 30-40 proc. z nich można uniknąć” - twierdzi dr Jarosław Woroń, adiunkt w Zakładzie Farmakologii Klinicznej Katedry Farmakologii CM UJ i w Uniwersyteckim Ośrodku Monitorowania i Badania Działań Niepożądanych Leków.

Jego zdaniem, jest coraz gorzej. „Szkodliwe interakcje leków stają się coraz większym problemem – alarmuje. - Jeśli bierze się dwa leki, ryzyko niekorzystnych interakcji wynosi 13 proc. Przy pięciu lekach to już 58 proc., przy siedmiu i więcej - 82 proc.”.

Uważa, że szkodliwe działania leków bywają bagatelizowane, a wielu pacjentów czy nawet lekarzy nie ma świadomości zagrożenia. „Gdy w Krakowie eksperymentalnie dano pacjentom listę leków, by poprosili lekarzy o przepisanie śmiertelnie groźnej kombinacji, tylko w jednym przypadku na 10 lekarze odmówili wypisania recepty" - mówi.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.