Inkretyny nie muszą być drogie

  • Iwona Kazimierska
opublikowano: 09-01-2013, 16:58

Chorym na cukrzycę typu 2, których jest w Polsce ok. 2,5 mln, polski system ochrony zdrowia zapewnia jedynie przestarzałe, znane od 50 lat leczenie. Ministerstwo Zdrowia tłumaczy brak refundacji nowoczesnych leków czyli inhibitorów DPP-4, brakiem wystarczających funduszy. Czy rzeczywiście wprowadzenie tej grupy leków na listę refundacyjną oznaczałoby istotne obciążenie budżetu państwa?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„To mit. Podobnie jak opowieści przedstawicieli Narodowego Funduszu Zdrowia, że będzie on musiał zrefundować leczenie inhibitorami DPP-4 wszystkim pacjentom z cukrzycą typu 2. Leki te są stosowane w Europie i na świecie. Otrzymuje je 1,5-5 proc. wszystkich chorych. Nie ma powodów, aby w Polsce była to większa grupa” – mówił podczas debaty „Aby Polska nie była cukrzycowym dinozaurem” prof. dr hab. n. med. Leszek Czupryniak, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.

Obecnie na leczenie cukrzycy przeznacza się rocznie 10 proc. publicznych wydatków na opiekę zdrowotną czyli ok. 2-6 mld-4,5 mld zł. 25 proc. tej kwoty stanowią koszty leczenia powikłań cukrzycy – są one częste, bo jedynie 28 proc. pacjentów ma prawidłowo kontrolowaną glikemię.
Diabetyk kosztuje średnio od dwóch do pięciu razy więcej niż pacjent tej samej płci i w tym samym wieku leczony z powodu innych schorzeń. Tymczasem – jak wskazują wyliczenia – nakłady NFZ związane z refundacją grupy inhibitorów DPP-4 dla chorych na cukrzycę typu 2 w pierwszym roku wyniosłyby 68,6-88,5 mln zł. Tak wynika z raportu „Inhibitory dipeptydopeptydazy 4 (DPPP-4) – ocena aspektów ekonomicznych związanych z finansowaniem innowacyjnej terapii doustnej w leczeniu cukrzycy typu 2 – bilans kosztów i korzyści” autorstwa dr. n. med. Macieja Niewady, który został zaprezentowany podczas debaty.

Inhibitory DPP-4 są refundowane w niemal wszystkich krajach europejskich, natomiast w Polsce chorzy na cukrzycę czekają na to od ponad 5 lat. Wprowadzenie refundacji tej grupy leków stanowiłoby odpowiedź na niespełnioną potrzebę terapeutyczną i istotnie poprawiłoby efekty leczenia, a tym samym zmniejszyło ryzyko powikłań oraz koszty związane z ich leczeniem.
Na podstawie danych z krajów europejskich, w których inhibitory DPP-4 są refundowane, oszacowano, że w przypadku wprowadzenia refundacji wszystkich preparatów inhibitorów DPP-4 dostępnych w Polsce jednocześnie, ich udział w całkowitym rynku leków przeciwcukrzycowych wyniesie 1,33-1,72 proc. w pierwszym roku i 3,12-3,57 w drugim roku. Odpowiada to zużyciu 577 937-745 267 opakowań leków w pierwszym roku refundacji oraz 1 422 344-1 627 826 opakowań w drugim roku. Zgodnie z przyjętymi założeniami nakłady NFZ związane z refundacją grupy inhibitorów DPP-4 dla chorych na cukrzycę typu 2 w Polsce można szacować na 68,6-88,5 mln zł w pierwszym i 168,9-193,4 mln zł w drugim roku refundacji.

Uczestnicy debaty podpisali Postulaty Działań na Rzecz Poprawy Dostępu Polskich Pacjentów do Innowacyjnego Leczenia Cukrzycy Typu 2
1.    W 2013 roku niezbędne jest zapewnienie dostępu do leczenia na poziomie europejskim tym pacjentom, u których dotychczasowe leczenie nie jest wystarczająco skuteczne i bezpieczne.

2. W tym celu należy zapewnić refundację nowoczesnej terapii doustnej inhibitorami DPP-4, które pozwalają skutecznie obniżać glikemię, nie wywołując niedocukrzeń i przyrostu masy ciała.

3. Należy w tym celu wykorzystać pieniądze zaoszczędzone w wyniku wprowadzenia ustawy refundacyjnej, biorąc pod uwagę fakt, że w znacznej mierze pochodzą one z redukcji wydatków na leczenie cukrzycy. Refundacja nowoczesnej terapii doustnej wyniesie jedynie ok. 4 proc. zaoszczędzonej w 2012 r. kwoty

4. Mając na względzie ograniczenia budżetowe NFZ należy w praktyce wykorzystać instrumenty dzielenia ryzyka przewidziane ustawą refundacyjną dla zapewnienia odpowiedniej kontroli wydatków na refundację tej grupy leków

5. Cukrzyca typu 2 powinna stać się jednym z najważniejszych priorytetów Ministra Zdrowia ze względu na jej epidemiczny charakter, rosnącą liczbę zachorowań i wysokie koszty bezpośrednie, w tym leczenia powikłań, oraz olbrzymie koszty pośrednie związane z niepełnosprawnością i przedwczesną umieralnością chorych. Najlepszym sposobem skutecznej prewencji, leczenia cukrzycy i jej powikłań oraz efektywnej edukacji byłoby uchwalenie Narodowego Programu Zapobiegania i Leczenia Cukrzycy

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.