GSK przegrywa z importem równoległym

Redakcja
opublikowano: 25-09-2008, 00:00

Producent leków, blokując import równoległy, nadużywa pozycji dominującej – orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Orzeczenie dotyczyło sprawy ograniczania dostaw przez GlaxoSmithKline w Grecji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
16 września br. Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że przedsiębiorstwo zajmujące pozycję dominującą na rynku leków, które odmawia realizowania dostaw o normalnym charakterze w celu uniemożliwienia importu równoległego, nadużywa pozycji dominującej.

Zdaniem Trybunału, handel równoległy umożliwia konsumentom korzystanie z alternatywnego źródła zaopatrzenia w leki, po cenach niższych niż te oferowane przez firmy farmaceutyczne. W orzeczeniu zaznaczono, że kontrola cen sprzedaży i refundacji kosztów leków nie prowadzi do zaniku działania praw popytu i podaży. Nie można też, interpretując reguły konkurencji, stwierdzić, że w celu ochrony własnych interesów przedsiębiorstwo zajmujące pozycję dominującą musi zrezygnować ze sprzedaży swoich produktów w państwie członkowskim, w którym ceny ustalone są na niższym poziomie.
Zdaniem sędziów ETS, podejmowane środki powinny być rozsądne i proporcjonalne, a można je zastosować tylko wtedy, gdy zamówienia złożone przez hurtowników mają anormalny charakter.
Trybunał zwrócił także uwagę, że gdyby handel równoległy doprowadził do braków w zaopatrzeniu na rynku krajowym, to właściwie organy państwowe powinny uregulować tę sytuację podejmując odpowiednie kroki, a nie koncerny farmaceutyczne.
„Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości potwierdza definitywnie miejsce importu równoległego jako trzeciego pełnoprawnego uczestnika rynku farmaceutycznego obok leków innowacyjnych i generycznych. Jest to także potwierdzenie pozytywnego wpływu importu równoległego na konkurencyjność na rynku leków. Dla pacjentów w Polsce oznacza więcej leków w lepszych cenach” – komentuje Tomasz Dzitko, prezes Stowarzyszenia Importerów Równoległych Produktów Leczniczych, szef łódzkiej Delfarmy.

Początki sprawy sięgają roku 2000, kiedy GlaxoSmithKline (GSK) przestała realizować w całości zamówienia aptekarzy i hurtowników w Grecji, tłumacząc, że eksport prowadzony przez hurtownie na rynki państw członkowskich, powoduje braki w zaopatrzeniu rynku greckiego. Dostawy zostały wznowione, ale w ograniczonych ilościach.
Hurtownicy i stowarzyszenia farmaceutów wniosły skargę na GSK do greckiego organu antymonopolowego, argumentując, że firma nadużywa pozycji dominującej w celu ograniczenia importu równoległego swoich produktów. Ten złożył w 2005 r. zapytanie w tej sprawie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Podobne pytania zadał później Trybunałowi Sprawiedliwości ateński sąd cywilny.
W wydanym orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich przychylił się do opinii Adwokata Generalnego Dámaso Ruiz-Jarabo Colomer, którą wydał w kwietniu 2008 r. Adwokat Generalny podkreślił, że pomimo iż państwa członkowskie, jako najwięksi odbiorcy produktów leczniczych, regulują ceny leków, wytwórcy mają możliwość negocjacji cen swoich produktów i ceny te nie są im narzucane. Nie ma także związku przyczynowego pomiędzy utratą części korzyści przez firmy z tytułu importu równoległego, a redukcją wydatków na badania i rozwój.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.