GSK przegrywa z importem równoległym
Producent leków, blokując import równoległy, nadużywa pozycji dominującej – orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Orzeczenie dotyczyło sprawy ograniczania dostaw przez GlaxoSmithKline w Grecji.
Zdaniem Trybunału, handel równoległy umożliwia konsumentom korzystanie z alternatywnego źródła zaopatrzenia w leki, po cenach niższych niż te oferowane przez firmy farmaceutyczne. W orzeczeniu zaznaczono, że kontrola cen sprzedaży i refundacji kosztów leków nie prowadzi do zaniku działania praw popytu i podaży. Nie można też, interpretując reguły konkurencji, stwierdzić, że w celu ochrony własnych interesów przedsiębiorstwo zajmujące pozycję dominującą musi zrezygnować ze sprzedaży swoich produktów w państwie członkowskim, w którym ceny ustalone są na niższym poziomie.
Zdaniem sędziów ETS, podejmowane środki powinny być rozsądne i proporcjonalne, a można je zastosować tylko wtedy, gdy zamówienia złożone przez hurtowników mają anormalny charakter.
Trybunał zwrócił także uwagę, że gdyby handel równoległy doprowadził do braków w zaopatrzeniu na rynku krajowym, to właściwie organy państwowe powinny uregulować tę sytuację podejmując odpowiednie kroki, a nie koncerny farmaceutyczne.
„Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości potwierdza definitywnie miejsce importu równoległego jako trzeciego pełnoprawnego uczestnika rynku farmaceutycznego obok leków innowacyjnych i generycznych. Jest to także potwierdzenie pozytywnego wpływu importu równoległego na konkurencyjność na rynku leków. Dla pacjentów w Polsce oznacza więcej leków w lepszych cenach” – komentuje Tomasz Dzitko, prezes Stowarzyszenia Importerów Równoległych Produktów Leczniczych, szef łódzkiej Delfarmy.
Początki sprawy sięgają roku 2000, kiedy GlaxoSmithKline (GSK) przestała realizować w całości zamówienia aptekarzy i hurtowników w Grecji, tłumacząc, że eksport prowadzony przez hurtownie na rynki państw członkowskich, powoduje braki w zaopatrzeniu rynku greckiego. Dostawy zostały wznowione, ale w ograniczonych ilościach.
Hurtownicy i stowarzyszenia farmaceutów wniosły skargę na GSK do greckiego organu antymonopolowego, argumentując, że firma nadużywa pozycji dominującej w celu ograniczenia importu równoległego swoich produktów. Ten złożył w 2005 r. zapytanie w tej sprawie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Podobne pytania zadał później Trybunałowi Sprawiedliwości ateński sąd cywilny.
W wydanym orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich przychylił się do opinii Adwokata Generalnego Dámaso Ruiz-Jarabo Colomer, którą wydał w kwietniu 2008 r. Adwokat Generalny podkreślił, że pomimo iż państwa członkowskie, jako najwięksi odbiorcy produktów leczniczych, regulują ceny leków, wytwórcy mają możliwość negocjacji cen swoich produktów i ceny te nie są im narzucane. Nie ma także związku przyczynowego pomiędzy utratą części korzyści przez firmy z tytułu importu równoległego, a redukcją wydatków na badania i rozwój.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja