Grypa na Ukrainie
Minister zdrowia Ukrainy Wasyl Kniazewycz oświadczył, że w tym kraju rozpoczęła się epidemia świńskiej grypy. Ewa Kopacz, szefowa polskiego resortu, uspokaja "sytuacja po polskiej stronie granicy jest pod kontrolą".
W zachodniej Ukrainie z powodu powikłań związanych z zachorowaniami na grypę zmarło 37 osób.
Ukraińscy decydenci ogłosili kwarantannę w szkołach i na uczelniach, apelują o unikanie miejsc publicznych i jak najszybsze zgłaszanie się do lekarza w przypadku pierwszych symptomów choroby.
"Ludzie umierali tylko dlatego, że nie szli do lekarza. Robili to dopiero 5-7 dnia choroby, kiedy już nie można było skutecznie pomóc” - twierdzi Wasyl Kniazewycz. Jego wypowiedź cytuje Polskie Radio.
Ewa Kopacz zapewniła dziś w "Sygnałach Dnia", że sytuacja po polskiej stronie granicy jest pod kontrolą. Sprawdzana jest każda osoba, która przechodzi z Ukrainy na naszą stronę i - zdaniem minister - na razie nie ma potrzeby zamykania granicy. Nie wykluczyła jednak takiego kroku, jeśli sytuacja się zaostrzy.
W tej chwili próbki wirusa z Ukrainy są badane w Londynie.
Czytaj też:
Świńska grypa Polski nie ominie
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja