Gadomski: coraz więcej pacjentów korzysta z radioterapii protonowej
Istotnie rozszerzyliśmy wskazania, które są refundowane w radioterapii protonowej. Szacujemy, że rocznie w ośrodku w Bronowicach możemy przyjmować 300 pacjentów - zapewniał Sławomir Gadomski podczas sejmowej Komisji Zdrowia.
8 lipca komisja rozpatrzyła rządowy dokument „Narodowa Strategia Onkologiczna – Sprawozdanie za rok 2020”. Resort zdrowia reprezentował wiceminister Sławomir Gadomski, który przedstawił, jakie zadania w ramach NSO udało się realizować w 2020 r. Podczas dyskusji był pytany m.in. o dostęp do radioterapii protonowej w Polce.

Terapia protonowa to przykład imposybilizmu polskiego
Głos w dyskusji zabrał poseł Jerzy Hardie-Douglas, zdaniem którego w Centrum Cyklotronowym w Bronowicach, mimo iż funkcjonuje już od 10 lat, leczenie nowotworów jest bardzo ograniczone.
– Terapia protonowa jest wykorzystywana przy bardzo wielu trudnych nowotworach. Nasi pacjenci nie mają do tej terapii dostępu. W Bronowicach cały czas leczy się w zasadzie tylko czerniaka gałki ocznej. Pacjenci wyjeżdżają do Monachium, do Pragi, do różnych ośrodków zagranicznych i potem żądają zwrotu pieniędzy - zaznaczył.
– To jest przykład imposybilizmu polskiego. Jak może być ośrodek wybudowany i wyposażony za tak olbrzymie pieniądze, który jest potrzebny setkom pacjentów w Polsce i cały czas nie działa, nie ma podpisanej umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia? - zapytał Jerzy Hardie-Douglas.
– Co Pan zrobił, żeby pacjenci byli leczeni nowoczesną terapią protonową? - zwrócił się do wiceministra Sławomira Gadomskiego.
Przypomniał, że niedawno ukazał się raport NIK o dostępności terapii protonowej i wykorzystaniu cyklotronów, z którego wynika, że “Centrum Cyklotronowe Bronowice mogłoby leczyć znacznie więcej pacjentów z nowotworami poza narządem wzroku. Jednak ani Minister Zdrowia, ani NFZ, ani Narodowy Instytut Onkologii Oddział w Krakowie nie uczyniły wystarczająco dużo, by protonoterapia była rzeczywiście dostępna.
Sławomir Gadomski: coraz więcej pacjentów korzysta z radioterapii protonowej
- Mówienie, że ośrodek w Bronowicach nie ma podpisanego kontraktu z NFZ, że leczeni są tam jedynie pacjenci z nowotworem gałki ocznej, to niewiarygodne, nieprawdziwe rzeczy - powiedział Sławomir Gadomski.
Wyjaśnił, że ośrodek w Bronowicach funkcjonuje od 2011 r. w zakresie radioterapii protonowej czerniaka błony naczyniowej gałki ocznej, a od 2016 r. jest prowadzona radioterapia protonowa na stanowiskach gantry w różnych obszarach.
– Lista wskazań jest znacznie dłuższa niż tylko nowotwór gałki ocznej - zaznaczył wiceminister.
Przytoczył dane, z których wynika, że do końca 2020 r. zostało napromieniowanych prawie 300 pacjentów z nowotworami oka i ponad 400 pacjentów we wszystkich innych schorzeniach leczonych na stanowiskach gantry.
– Co więcej, żeby uzmysłowić, jak zintensyfikowaliśmy tę pracę, to w latach 2016-2018 było 60-70 pacjentów rocznie, latach 2019-2020 – 115-133 rocznie. Ostatnia aktywność Narodowego Instytutu Onkologii jeszcze za czasów, kiedy obowiązki dyrektora pełnił prof. Składowski, konsultant krajowy w dziedzinie radioterapii onkologicznej, jeszcze bardziej to napędzi. Szacujemy, że rocznie możemy przyjmować 300 pacjentów w tym ośrodku - podkreślił wiceszef resortu zdrowia.
– W 2019 r., wspólnie z konsultantem krajowym w dziedzinie radioterapii onkologicznej, istotnie rozszerzyliśmy wskazania, które są w Polsce refundowane w radioterapii protonowej i być może tych wskazań jest nieco mniej niż w krajach europejskich, ale to rozszerzenie było naprawdę istotne - podkreślił Sławomir Gadomski.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Radioterapia w leczeniu chorych na raka piersi stale się rozwija
Źródło: Puls Medycyny