Farmaceuci szpitalni w sporze z własnym samorządem. Chcą protestować z medykami. NIA: “Naprawdę?”
Farmaceuci szpitalni wystosowali apel do Krystyny Ptok i Artura Drobniaka o włączenie ich grupy zawodowej w skład Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Jak to skomentowali przedstawiciele Naczelnej Izby Aptekarskiej?
Michał Steczko, w imieniu Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Farmaceutów Szpitalnych i Klinicznych, zaapelował do Krystyny Ptok i Artura Drobniaka o włączenie farmaceutów w skład Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia.
Kolejne organizacje wspierają i dołączają do Nas. Komitet protestacyjno-strajkowy rośnie w siłę ❤️✌️💪
— Lek. Wojciech Szaraniec (@Szaraniec_MD) September 23, 2021
- Polskie Towarzystwo Farmaceutów Szpitalnych i Klinicznych
- OZNSZZ Solidarność przy Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie
- Polskie Stowarzyszenie Perfuzjonistów pic.twitter.com/PKoxqutMS3

Oto czego domagają się farmaceuci szpitalni
Michał Steczko podkreślił, w sygnowanym przez siebie piśmie, że farmaceuci szpitalni całkowicie popierają działania oraz postulaty Komitetu. Wymienił również główne postulaty, które przyświecają tej grupie zawodowej. Oto one:
- znacznie szybszy niż planowany wzrost nakładów na system opieki zdrowotnej w wysokości nie 7proc., a 8 proc. PKB
- zwiększenie wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia do poziomów średnich w OECD i UE względem średniej krajowej, celem zahamowania emigracji zewnętrznej (zagranicznej) i wewnętrznej (do sektora prywatnego)
- zwiększenie liczby finansowanych świadczeń dla pacjentów oraz poprawa dostępności pacjenta do świadczeń
- podwyższenie jakości świadczeń dla pacjentów, ponieważ “Polska jest krajem UE a nie WNP”
- zwiększenie liczby pracowników w systemie ochrony zdrowia do poziomu średnich w krajach OECD i UE, szczególnie w sytuacji starzenia się społeczeństwa i zwiększania się zapotrzebowania na usługi zdrowotne.
Równe prawa, równe płace
Prezes PSFSiK dodał, że stowarzyszenie dodatkowo postuluje w imieniu farmaceutów o to, aby:
- specjalizacje zawodowe farmaceutów były finansowane w analogiczny sposób jak specjalizacje lekarskie. Obecnie każdy farmaceuta chcący podnieść swoje kwalifikacje zawodowe, sam finansują specjalizację
- zrównać współczynniki pracy farmaceutów ze współczynnikami pracy lekarzy
- zmienić treść zapisu charakteryzującego farmaceutę. Dzisiejszy zapis określa farmaceutę jako "pracownika wykonującego zawód medyczny wymagający wykształcenia wyższego, odpowiednio ze specjalizacją lub bez specjalizacji". Powyższy zapis jest zdaniem Stowarzyszenia wielce nieprecyzyjny, i sprzeczny z obecnymi standardami kształcenia.
Ponadto prezes Steczko dodał, że wbrew temu, co napisała Naczelna Izba Aptekarska, farmaceuci szpitalni od tego strajku się nie odłączają.
Wiceprezes NRA: warto sprawdzić, jak farmaceutów traktują inne zawody
Tweet lek. Wojciecha Szarańca, przewodniczącego Porozumienia Rezydentów, informujący o przystąpieniu do protestu farmaceutów szpitalnych, podał dalej farmaceuta o nicku @mgrMilos. Napisał on, że to bardzo dobrze, że farmaceuci biorą sprawy w swoje ręce.
Do skomentowanego, przez niego apelu odniósł się również Marek Tomków, wiceprezes NRA. Napisał on: “Pomijając fakt, że nawet postulaty NRA skopiowali (mowa o Komitecie Protestacyjno-Strajkowym - przyp. red.), to może warto sprawdzić, gdzie widzą nasze miejsce przedstawiciele innych zawodów. Obawiam się, że nie tam gdzie sami byśmy siebie widzieli.
Naprawdę? Pomijając fakt, że nawet postulaty NRA skopiowali, to może warto sprawdzić gdzie widzą nasze miejsce przedstawiciele innych zawodów. Obawiam się, że nie tam gdzie sami byśmy siebie widzieli.
— Marek Tomków (@MarekTomkow) September 23, 2021
Podkreślił również, że warto zweryfikować swoją wiedzę, i sprawdzić, gdzie w postulatach płacowych protestujących proponuje się umieścić farmaceutów szpitalnych.
Tomków: lepiej decydować o sobie samemu
W rozgorzałej w mediach społecznościowych dyskusji @mgrMilos wyjaśnił, że “To, że (Komitet P-S- przyp. red) zignorował postulaty szerszej grupy farmaceutów, a NIA skądinąd słusznie się wycofała - nie oznacza, że farmaceuci szpitalni nie powinni być widoczni i słyszalni. Jeśli cele są zgoła zbieżne to nie ma znaczenia, czy zostaną osiągnięte dialogiem czy protestem”.
Z taką interpretacją nie zgodził się Marek Tomków, który napisał: “W tej sytuacji trudno być trochę w ciąży. Albo rozmawiamy z @a_niedzielski samodzielnie, albo czekamy na swoim miejscu w kolejce, gdzie o naszej pozycji decydują inni. Myślę, że jak się gra z dużymi zawodnikami, to lepiej grać głową niż nogami”.
Samorząd powinien postawić sprawę jasno
Na tę odpowiedź zareagował @mgrMilos wyjaśniając: “Emocje są tu fatalnym doradcą, ale nie da się odmówić farm. szpitalnym poczucia, że zostali potraktowani instrumentalnie. I to samorząd powinien potwierdzić, że tak nie było”
Emocje są tu fatalnym doradcą ale nie da się odmówić farm. szpitalnym poczucia, że zostali potraktowani instrumentalnie. I to samorząd powinien potwierdzić, że tak nie było.
— Milos (@mgrMilos) September 23, 2021
Z uwagą sprawdzę też w jaki sposób postulaty farmaceutów zostaną potraktowane przez @protestmedykow
PRZECZYTAJ TAKŻE: NIA odżegnuje się od udziału w proteście medyków, chociaż szpitalni farmaceuci byli na niego gotowi
Aptekarze szpitalni do NRA: wycofanie się z protestu było błędem, czujemy się zaniedbani
Źródło: Puls Farmacji