Farmaceuci (i nie tylko) złapani w sieć
W moim prywatnym rankingu „najlepiej informujących” najwyższa pozycję zajmuje serwis Śląskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. Internautów zapewne ucieszył fakt, że wkrótce serwis ten będzie modernizowany, a izba czeka na uwagi i wskazówki użytkowników. Władze samorządu chcą przebudować stronę zarówno pod względem funkcjonalnym, jak i graficznym. Już w listopadzie 2011 r. śląska izba stworzyła swój profil na portalu społecznościowym Facebook. W ciągu czterech miesięcy tzw. fanpage Śląskiej ORA „uzbierał” 285 fanów, którzy otrzymują codzienną prasówkę oraz informacje dotyczące szkoleń, a także interaktywnie uczestniczą w dyskusjach na interesujące ich tematy.
W minionym roku nowego sznytu nabrała również strona Naczelnej Izby Aptekarskiej — brawa za pozytywne zmiany w szacie graficznej. Do pełni szczęścia brakuje „tylko” treści i bieżącej aktualizacji strony. Przykładem niech będzie jedno z ważniejszych wydarzeń dla samorządu aptekarskiego, czyli VI Krajowy Zjazd Aptekarzy, który odbył się pod koniec stycznia br. Do tej pory (a mamy już początek marca) na stronie internetowej NIA nie pojawiła się żadna relacja z tego wydarzenia, nie mówiąc o uchwałach podjętych na zjeździe (wyjątkiem jest uchwała w sprawie zmiany formy protestu członków samorządu aptekarskiego).
A teraz czas na małą prywatę. Jako wydawcę serwisu internetowego www.pulsfarmacji.pl ucieszyła mnie informacja, jaką znalazłam w najnowszym badaniu GFK Polonia „Potencjał Internetu — profesjonaliści służby zdrowia i ich zachowania w Internecie”. W ocenie farmaceutów korzystających z portali branżowych nasz portal znalazł się na czwartym miejscu pod względem rozpoznawalności. Mam nadzieję, że wraz ze wznowieniem wydania papierowego „Pulsu Farmacji”, także nasza strona internetowa znajdzie się u Państwa na stałej liście lektur obowiązkowych przy porannej kawie.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marta Markiewicz