Eurobarometr o grypie

dr n. biol. Marta Koton-Czarnecka
opublikowano: 17-03-2010, 00:00

Jedynie trzech na dziesięciu Polaków uważa, że regularne mycie rąk może uchronić przed zachorowaniem na grypę. To zdecydowanie mniej niż w innych krajach Europy – wynika z opublikowanego w marcu br. sondażu Eurobarometru. Zwiększanie świadomości społecznej o zagrożeniu ze strony grypy sezonowej i pandemicznej jest zadaniem lekarzy i farmaceutów, gdyż to oni zostali wskazali przez respondentów jako najbardziej wiarygodne źródło informacji na ten temat.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Badanie dotyczące opinii, przekonań i nastawień Europejczyków do grypy i metod jej zapobiegania zostało przeprowadzone na zlecenie Komisji Europejskiej w listopadzie 2009 roku. Badaną populację stanowiło 28 tys. losowo wybranych mieszkańców 27 państw członkowskich UE oraz Norwegii, Szwajcarii i Islandii, mających powyżej 15 lat. Większość pytań ankietowych dotyczyła grypy pandemicznej A/H1N1.

Okazało się, że świadomość istnienia grypy pandemicznej jest w Europie wysoka – 86 proc. respondentów odpowiedziało, że słyszało o grypie H1N1 i wie, czym jest ta choroba, 12 proc. słyszało o niej, ale nie wie co ona oznacza, a jedynie 1 proc. nigdy nie słyszało o grypie H1N1. Najwięcej osób, które nic nie wiedzą o grypie pandemicznej stwierdzono w Irlandii (6 proc.). We wszystkich krajach, z wyjątkiem Litwy, większość mieszkańców czuła się dobrze lub bardzo dobrze poinformowana odnośnie do grypy H1N1. Odsetek osób mających poczucie dobrego poinformowania wyniósł średnio w Europie 56 proc. (w Polsce 55 proc.), a poczucie bardzo dobrego poinformowania – 19 proc. (w Polsce 11 proc.).

Europejczycy nie boją się grypy

Ponad połowa Europejczyków (57 proc.) nie martwiła się tym, że epidemia grypy H1N1 może rozwinąć się tak, aby stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia obywateli ich kraju, ale 41 proc. obawiało się takiego rozwoju sytuacji. Wśród ankietowanych Polaków 46 proc. przyznało się do obaw o to, że nowa grypa może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Najwięcej osób martwiących się taką prognozą było w Irlandii – aż 68 proc.

57 proc. mieszkańców wszystkich badanych krajów było przekonanych, że jest mało prawdopodobne lub całkiem nieprawdopodobne, aby osobiście zachorowali na grypę H1N1 (w Polsce osobiste zachorowanie uważało za nieprawdopodobne 68 proc. respondentów). Odpowiedzi twierdzącej na pytanie, czy jest możliwe, aby zarazili się nową grypą, udzieliło 33 proc. Europejczyków (18 proc. Polaków), a dodatkowy 1 proc. odpowiedział, że już zachorowało na nową odmianę grypy.

Niemal połowa obywateli UE (47 proc.) uważa, że grypa H1N1 i grypa sezonowa stanowią porównywalne zagrożenie dla zdrowia, prawie co trzeci Europejczyk (29 proc.) sądzi, że bardziej niebezpieczna jest grypa H1N1 (najwięcej tak myślących jest w Irlandii – 55 proc.), a co dziesiąty (11 proc.) uważa, że większe zagrożenie dla zdrowia niesie grypa sezonowa (takiej odpowiedzi najczęściej udzielali mieszkańcy Luksemburga – 21 proc., oraz Polacy i Niemcy – 16 proc.).

Europejczycy ufają lekarzom i farmaceutom

Jako najbardziej wiarygodne źródło informacji na temat grypy większość Europejczyków wskazało lekarzy i farmaceutów – 32 proc. respondentów całkowicie ufa wykwalifikowanym pracownikom ochrony zdrowia, a 49 proc. ufa im niemal całkowicie, jeśli chodzi o informacje dotyczące grypy. Największe zaufanie do lekarzy i farmaceutów mają mieszkańcy Islandii (w zakresie grypy ufa im 94 proc. badanych), Irlandii i Malty (92 proc.), a także Finowie i Brytyjczycy (91 proc.). Na drugim krańcu pod względem zaufania do pracowników ochrony zdrowia uplasowali się Litwini, Łotysze, Grecy i Słoweńcy (całkowite lub prawie całkowite zaufanie zadeklarowało 72 proc. z nich) oraz Polacy (73 proc.).

Narodowe instytucje zdrowotne (takie jak ministerstwa zdrowia) są oceniane przez Europejczyków jako mniej wiarygodne niż lekarze i farmaceuci źródła informacji o grypie H1N1. Całkowite lub prawie całkowite zaufanie ma do nich sześciu na dziesięciu Europejczyków (w Polsce tylko 45 proc. respondentów). Media (TV, radio, gazety) oraz Internet są generalnie uważane za najmniej wiarygodne źródła informacji dotyczących grypy.

Europa niechętna zapobieganiu grypie H1N1 ...

Gdy respondentów zapytano, co można zrobić, aby uchronić się przed zachorowaniem na grypę H1N1, 54 proc. z nich odpowiedziało, że trzeba regularnie myć ręce, 35 proc. za niezbędne uznało przestrzeganie zasad higieny kaszlu i kichania, 30 proc. wskazało na unikanie zatłoczonych miejsc, a 18 proc. na zaszczepienie się przeciwko grypie H1N1.

Dodatkowo 8 proc. Europejczyków uważa, że skuteczną metodą chroniącą przed zachorowaniem na grypę jest noszenie maseczki na twarzy, a 4 proc., że przyjmowanie leków przeciwwirusowych. 7 proc. twierdzi, że nie można nic zrobić, aby zapobiec zachorowaniu, a 17 proc. nie wie, co można zrobić.
Gdy przyjrzano się, jak często respondenci w poszczególnych krajach Europy wymieniali regularne mycie rąk jako metodę prewencji, okazało się, że najmniej osób wierzących w skuteczność mycia rąk jest na Litwie (tylko 25 proc.) oraz w Polsce (zaledwie 31 proc.).

Sondaż Eurobarometru ujawnił, że choć wielu Europejczyków wie, jakie działania należy podejmować, aby uchronić się przed zachorowaniem na grypę, to zdecydowana większość z nich (75 proc.) przyznaje, że nie zmieniła swoich zachowań ani przyzwyczajeń na bardziej prozdrowotne. Liczba osób, które zadeklarowały zmianę swoich zachowań po to, aby ochronić się przed grypą przewyższała liczbę tych, którzy nic w tym kierunku nie zrobiły jedynie na Malcie (60 vs 38 proc.) i w Islandii (53 vs 47 proc.). W pozostałych krajach większość stanowili obywatele, którzy w żaden sposób nie zmodyfikowali swoich przyzwyczajeń i zachowań.

Dominacja osób niechętnych podejmowaniu jakichkolwiek działań prewencyjnych była szczególnie wyraźna w Polsce, gdzie aż 83 proc. badanych nie wdrożyło żadnych zmian w swoim codziennym zachowaniu (więcej było jedynie w Austrii – 85 proc. i Hiszpanii – 86 proc.).

Ponad połowa Europejczyków (54 proc.) stwierdziła, że jest mało prawdopodobne lub zupełnie nieprawdopodobne, aby zaszczepiła się przeciwko grypie H1N1, czterech na dziesięciu (39 proc.) jest skłonnych zaszczepić się, a 1 proc. już to zrobił. Najczęściej wymienianymi powodami niechęci do szczepień przeciwko grypie H1N1 były: obawa o bezpieczeństwo szczepionki (zgłoszona przez 31 proc. tych, którzy nie chcą się szczepić), przekonanie, że szczepienie to nie jest priorytetowe dla ich zdrowia (26 proc.) oraz brak wiary w skuteczność szczepionki (22 proc.). W Polsce szczególnie dużo osób (45 proc.) odpowiedziało, że nie wierzy w to, aby szczepionka mogła ochronić przed zachorowaniem na grypę H1N1.

... i szczepieniom przeciwko grypie sezonowej

Respondentów zapytano także o ich stosunek do szczepień przeciwko grypie sezonowej. Okazało się, że ideę szczepień przeciwko grypie sezonowej popiera jedynie trzech na dziesięciu Europejczyków – 17 proc. odpowiedziało, że w chwili przeprowadzania ankiety było już zaszczepionych (najwięcej w Niemczech, Holandii, Belgii i Islandii), a kolejne 14 proc. zamierzało się zaszczepić jeszcze w bieżącym sezonie grypowym. Większość Europejczyków (65 proc.) nie było zainteresowanych wykonaniem szczepienia przeciwko grypie sezonowej. Ponadto 60 proc. przyznało, że nie wierzy w skuteczność tych szczepień. We wszystkich krajach chętniejsi szczepieniom przeciwko grypie sezonowej były osoby po 54 roku życia.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: dr n. biol. Marta Koton-Czarnecka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.