Ekspert: zapotrzebowanie na e-konsylia w neurologii jest bardzo duże

KL/PAP
opublikowano: 22-05-2023, 10:21

Zapotrzebowanie na e-konsylia w neurologii jest bardzo duże, głównie ze względu na stan chorych, uniemożliwiający często transport do innego ośrodka. Zdalne konsultacje mają ogromny potencjał i sprawdziły się już w czasie pandemii – mówi prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego prof. Konrad Rejdak.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Fot. iStock
  • Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło pilotaż programu e-konsylium realizowanego przez ekspertów z Instytutu Łączności – Polskiego Instytutu Badawczego oraz Instytutu Chorób Serca USK we Wrocławiu.
  • Specjalna platforma umożliwi m.in. zdalne konsultacje i przekazywanie wyników badań w ramach konsultacji kardiologicznych oraz onkologicznych w zakresie nowotworu piersi.
  • Wcześniej, w 2020 r., podobny projekt e-konsyliów testowano w w neurologii. Jego autor, prof. Konrad Rejdak, kierownik Kliniki Neurologii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie przekonuje, że pacjenci neurologiczni czekają na szerokie zastosowanie tego rozwiązania.

Według zapowiedzi MZ, pilotaż programu e-konsylium realizowanego przez ekspertów z Instytutu Łączności – Polskiego Instytutu Badawczego oraz Instytutu Chorób Serca USK we Wrocławiu będzie realizowany do końca br., a następnie będzie rozszerzony o kolejne zakresy specjalizacji i świadczeń.

– Cieszymy się, że jako pierwsi w kraju, bo już w 2020 roku wprowadziliśmy podobny projekt e-konsyliów w dziedzinie neurologii na Lubelszczyźnie – wskazuje prof. Konrad Rejdak. Jak podkreślił fakt, że to rozwiązanie zyskuje aprobatę ministerstwa cieszy, a w jego ocenie zdalne konsultacje lekarskie mają ogromny potencjał. – Na bazie naszych doświadczeń mogę powiedzieć, że sprawdziły się w czasie pandemii i nadal są bardzo potrzebne – podkreślił neurolog.

Pacjenci z chorobami neurologicznymi oczekują dostępu do zdalnych konsultacji

Prof. Rejdak zwraca uwagę, że zapotrzebowanie na e-konsylia w neurologii jest bardzo duże, głównie - jak wyjaśnia - z powodu stanu chorych, który często uniemożliwia ich transport do innego ośrodka na badania czy konsultacje. – W ten sposób chronimy ciężko chorych pacjentów np. po udarach przed niepotrzebnym przewożeniem. Stąd potrzeba rozszerzenia takich zdalnych konsultacji o inne dziedziny – zaznaczył neurolog. Ekspert przyznaje, że żałuje, że neurologia nie została uwzględniona w planach ministerstwa, mimo że jest już gotowe rozwiązania w tym zakresie.

Odnosząc się do projektu realizowanego w województwie lubelskim wyjaśnił, że trwał on przez dwa lata dzięki grantowi naukowemu i wsparciu zewnętrznemu. – Spotkał się on z dobrym odbiorem społecznym i dużą aprobatą środowiska medycznego. E-konsultacje pozwalają na przekazywanie dużej ilości danych z dokumentacją pacjenta i wynikami badań. Co ważne umożliwiają również ocenę i badanie chorego poprzez wideo na żywo – poinformował.

Jest sprzęt, brak środków

– Mamy odpowiedni sprzęt audiowizualny, ale skończyły nam się środki na jego realizacje, a wymaga to dość kosztownych systemów informatycznych – przekazał kierownik lubelskiej kliniki neurologii.

Jak wyjaśnił, specjaliści z różnych ośrodków w regionie czy w kraju - gdy jest potrzeba -kontaktują się i zazwyczaj telefonicznie omawiają różne przypadki. – Jednak pewną barierą jest zawsze uzyskanie dokumentacji medycznej na odległość. Można to zrobić konwencjonalnymi metodami, ale na stałe potrzebny jest system umożliwiający szybki przesył dużych danych, co usprawni konsultacje pacjentów na odległość – wyjaśnia prof. Rejdak.

Jak ocenia ekspert konsultacje na odległość z innymi ośrodkami mają też olbrzymie znacznie w rozwiązaniu problemów z brakiem kadry, czy kosztami transportu dla szpitali. – Oddziały neurologiczne znikają z mapy systemu opieki neurologicznej w naszym kraju w zatrważającym tempie. Praca w szpitalu stała się ostatnio całkowicie nieatrakcyjna – niestety już wkrótce my wszyscy możemy odczuć konsekwencje tego zjawiska – stwierdził profesor.

Prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego przekazuje, że z szacunków wynika, iż jedna trzecia Polaków w ciągu swojego życia dozna różnych objawów i zaburzeń neurologicznych. Odnosząc się do aktualnych statystyk przekazał, że pół miliona osób w Polsce żyje z chorobą Alzheimera, 90 tys. z chorobą Parkinsona, 55 tys. ze stwardnieniem rozsianym. – Co roku ok. 70 tys. osób doznaje ostrego udaru niedokrwiennego. Do tego dochodzą migreny, bóle kręgosłupa, które dotyczą 20-30 proc. populacji – wymienia profesor.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Neurologia w zapaści. Brakuje dobrego finansowania i specjalistów

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.