Ekspert: wzrasta liczba pacjentów z zaostrzoną chorobą przewlekłą

MJM/PAP
opublikowano: 22-02-2022, 14:57

Chirurg prof. Dariusz Janczak ocenił, że wzrasta liczba pacjentów z zaostrzonymi objawami choroby przewlekłej, na którą cierpią. - To niepokojące, bo wiążemy to zaostrzenie z przebytym zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 - powiedział ekspert.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Lekarze obserwują znacznie zwiększenie m.in. ostrych niedokrwień serca czy zaawansowanego wykrzepienia tętnic.
iStock

Prof. dr hab. n. med. Dariusz Janczak, kierownik Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, we wtorek, 22 lutego, na konferencji prasowej ocenił, że ostateczne konsekwencje po przechorowaniu COVID-19 dopiero nas czekają.

Ekspert: wzrasta liczba pacjentów z zaostrzoną chorobą przewlekłą

- Niepokojące jest to, że wzrasta liczba chorych, którzy trafiają na nasze ostre dyżury z powodu zaostrzenia różnych schorzeń przewlekłych, co wiążemy też z przebyciem zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Konsekwencją tego zakażenia u wielu pacjentów, często miesiąc, dwa czy trzy miesiące po zakażeniu, dochodzi do nasilenia objawów choroby podstawowej, która mieliśmy zamiar leczyć operacyjnie - powiedział prof. Janczak.

Dodał, że dotyczy to głównie chorób sercowo-naczyniowych, a lekarze obserwują znacznie zwiększenie m.in. ostrych niedokrwień serca czy zaawansowanego wykrzepienia tętnic.

- My tych chorych operujemy, ale efekty tego leczenia są zdecydowanie gorsze. Wynika to z choroby, z tego zakażenia wirusem, o którym, jak wiemy, powoduje uszkodzenie śródbłonka i zwiększa ryzyko zakrzepicy. A zatem u pacjentów obciążonych, naczyniowych, szczególnie z chorobami tętnic dochodzi do wykrzepiania, co powoduje, że często stajemy bezradni wobec tej ciężkiej choroby, z którą pacjent się zmaga, a która została nasilona ewidentnie tym zakażeniem - powiedział prof. Janczak.

Dodał, że zauważalny jest wzrost skali takich przypadków i z konsekwencjami pandemii COVID-19 trzeba się będzie jeszcze mierzyć dłużej, bo nasilenie schorzeń podstawowych z powodu przebytego zakażenia SARS-CoV-2 będzie nadal występować.

Chirurg poinformował, że w szpitalu stworzono specjalny oddział dla pacjentów zgłaszających się na ostry dyżur, którzy mimo zakażenia koronawirusem musieli być operowani w reżimie sanitarnym z powodu ostrego nasilenia swej choroby podstawowej.

Podał, że około 20 proc. testowanych chorych wymagających pilnej operacji jest zakażonych SARS-CoV-2. Stale na tym pooperacyjnym oddziale przebywa 10-12 pacjentów i zdaniem prof. Janczaka niewiele jest przesłanek ku temu, by ta liczba się zmniejszyła.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Hryniewiecki: pandemia spustoszyła organizację opieki kardiologicznej

Dług po pandemii: czy spotkamy się z tzw. onkologicznym tsunami?

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.
Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.