EKG prosto z karetki

Ewa Stępień, Lublin
opublikowano: 08-02-2006, 00:00

Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Lublinie dostała w styczniu cztery nowe ambulanse wyposażone w sprzęt do teleinformacji. Defibrylatory monitorujące akcję serca mają przystawki do telefonów komórkowych. Dzięki temu można przesłać faksem EKG chorego bezpośrednio z karetki lub miejsca wypadku do kardiologa w wysokospecjalistycznym ośrodku.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
"Ambulanse będą stacjonować w Kraśniku, Łęcznej, Piaskach oraz Garbowie - mówi Zdzisław Kulesza, dyrektor WSPR. - Koszt zakupu ambulansów sfinansowaliśmy w 70 procentach z pieniędzy unijnych. Resztę dołożył samorząd województwa. W tym roku wzbogacimy się jeszcze o osiem takich karetek".
Teletransmisja EKG trwa półtorej minuty. "Kardiolog szpitalny ocenia stan chorego. Mówi, czy trzeba go przewieźć do Lublina na koronarografię i zabieg udroażnienia tętnicy, czy można go zostawić w jakimś powiatowym szpitalu" - dodaje Ireneusz Pasztelan, anestezjolog z pogotowia ratunkowego.
Prof. Andrzej Wysokiński, kardiolog z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie, jednego z niewielu ośrodków na Lubelszczyźnie wykonujących zabiegi koronarografii, podkreśla, że nowe karetki są nieocenionym nabytkiem. "Choroby układu krążenia, w tym zawały serca, są epidemią naszych czasów. Zajmują pierwsze miejsce pod względem przyczyn zgonów. W ratowaniu chorych decyduje tzw. złota godzina, w czasie której nie dochodzi do trwałych zmian w sercu. Jeżeli chory będzie miał szybko wykonany zabieg udrożnienia tętnicy, jest uratowany. Dłuższe niedokrwienie prowadzi do trwałych zmian, martwicy i kalectwa".

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Stępień, Lublin

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.