Dr Szułdrzyński: nowe obostrzenia? Rządzący w ogóle się z Radą Medyczną nie konsultują
Dziś Adam Niedzielski ma ogłosić nowe obostrzenia na okres okołoświąteczny. Dr Konstanty Szułdrzyński podkreśla, że ich kształtu nikt z Radą Medyczną nie konsultował. W ocenie eksperta zmiany w restrykcjach będą kosmetyczne.

Na wspólnej konferencji prasowej 7 grudnia Adam Niedzielski, Krzysztof Saczka i wiceminister Waldemar Kraska ogłosili zmiany w dotychczas obowiązujących obostrzeniach przeciwepidemicznych. Ich korekta ma objąć okres okołoświąteczny.
Dr Szułdrzyński: strona rządząca nie rozmawia z ekspertami o obostrzeniach
Jeden z członków Rady Medycznej działającej przy premierze Mateuszu Morawieckim zastrzega jednak, że - choć Rada stanowi organ doradczy - nikt ze strony rządzącej nie konsultował z ekspertami korekty w obostrzeniach.
– Nikt z nami nie rozmawiał w sprawie zmian w obostrzeniach, które zostały zapowiedziane. Coś będzie pewnie zaostrzone, żeby nie było, że nic się nie zrobiło – oceniał jeszcze przed ogłoszeniem decyzji rządu dr n. med. Konstanty Szułdrzyński.
Przyznał, że nie spodziewa się przełomu w tej sprawie.
– Nie spodziewam się takiego przełomu, który przywróciłby nas na tory racjonalności – dodał.
W jego ocenie będą to "kosmetyczne zmiany w obrębie znanych już mechanizmów".
Dr Szułdrzyński: Rada Medyczna od dawna rekomenduje obowiązkowe szczepienia dla pewnych grup
– Jest jednak szansa, że zostanie wprowadzona obowiązkowość szczepień w niektórych grupach zawodowych. Powinno to dotyczyć pracowników systemu ochrony zdrowia, nauczycieli i służb mundurowych. Nasza rekomendacja w tej sprawie była wydana jeszcze przed początkiem jesiennej fali zakażeń – przypomniał dr Szułdrzyński.
Jak ocenia, byłby to wreszcie krok w dobrym kierunku - także dla zabezpieczenia stacjonarnej nauki.
– Jeżeli szkoły mają funkcjonować, a doskonale wiemy, jak ważne jest to dla dzieci, to trzeba zaszczepić nauczycieli. Chyba że ktoś ma lepszy pomysł niż szczepienia. Przyznam się jednak, że nie słyszałem – wskazał.
W obrębie innych obostrzeń dr Szułdrzyński nie spodziewa się niczego, co zmieniłoby sytuację.
– Z limitu 50 proc. obłożenia, który nie jest respektowany, bo nie ma odpowiedniej podstawy prawnej, zejdziemy np. do limitu 30 proc., który również nie będzie respektowany – podsumował gorzko ekspert.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Rzecznik rządu: będzie zaostrzenie obostrzeń, nie planujemy obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19
Źródło: Puls Medycyny