Dr Konstanty Radziwiłł: dialog ułatwia działanie
Dr Konstanty Radziwiłł: dialog ułatwia działanie
Miniony rok określa przede wszystkim jako przygotowanie podwalin pod działania, które w najbliższym czasie zmienią obraz służby zdrowia w Polsce. „Bezdyskusyjnie dobrym zdarzeniem” było, zdaniem ministra, podjęcie decyzji o wprowadzeniu powszechnych szczepień przeciwko pneumokokom, czyli sprawa niepolityczna, przekładająca się na zdrowie i życie dużej grupy dzieci oraz pośrednio także osób starszych
Swoje drugie miejsce na Liście Stu 2016 minister Radziwiłł komentuje z dystansem: „Od lat, podobnie jak wielu innych ludzi zajmujących się problemami służby zdrowia, interesuję się Listą. Jest w tym coś w rodzaju sportu, czujemy dreszczyk emocji, ale też zabawy. Gdyby na poważnie traktować siłę wpływu na służbę zdrowia, to minister zdrowia niejako z urzędu musiałby być na pierwszym miejscu i nie byłoby żadnych emocji. Łatwiej jest też oceniać osoby niepiastujące funkcji politycznych, ponieważ liczą się wówczas wyłącznie kwestie merytoryczne. Natomiast przy ocenie członków rządu niewątpliwie zaczynają odgrywać znaczenie także zaangażowanie i poglądy polityczne osób oceniających”.

Jako wielki sukces, „ku sporemu zdziwieniu, niedoceniany przez niektórych ekspertów” widzi wprowadzenie bezpłatnych leków dla osób starszych. „Idziemy tutaj tropem wielu krajów. Do pacjentów trafiły już niemal 4 miliony opakowań leków. Od lat wiele środowisk, także osób znajdujących się dzisiaj w opozycji, zabiegało o wprowadzenie takiego rozwiązania. Nam się udało dokonać czegoś, co przecież nie narusza niczyich interesów. Nie powinno się to stać kwestią polityczną”.
Za najważniejszą decyzję, która już weszła w życie, minister Radziwiłł uznaje zatrzymanie komercjalizacji i prywatyzacji publicznych szpitali. W jego ocenie, widać już tego pozytywne skutki, ponieważ coraz więcej organów założycielskich, przede wszystkim samorządów, zaczyna myśleć o zmianie struktury szpitali, tak aby dostosować ją do rzeczywistych potrzeb.
Jako kolejne dokonania minionego roku, minister wymienia tworzenie map potrzeb zdrowotnych, a także „mało spektakularny krok o ogromnym znaczeniu dla przyszłości służby zdrowia”, czyli zwiększenie naboru na studia lekarskie. Zapowiada, że w tym roku liczba miejsc znowu wzrośnie. Podkreśla przy tym, że „wymienione decyzje realizowane są kosztem budżetu państwa, nie obciążają wydatków NFZ, co oznacza zwiększenie wydatków na zdrowie i jest sukcesem ministra zdrowia”.
Bardzo duże znaczenie dla Konstantego Radziwiłła ma prowadzenie publicznej debaty na temat wielu rozwiązań, jak choćby sieci szpitali. Podkreślając, że właściwie wszyscy eksperci zgadzają się co do potrzeby wprowadzenia takiego rozwiązania, z satysfakcją wskazuje, że po intensywnych konsultacjach społecznych projekt ustawy wygląda znacznie lepiej niż pierwotne zapisy. „Projekt jest w tym sensie sukcesem minionego roku, ponieważ pokazuje naszą gotowość do dyskusji i korzystania z opinii wielu stron” — podsumowuje.
Rok 2017 ma być rokiem porządkowania systemu, „aby odejść od nieco magicznego myślenia, że samo zwiększenie środków poprawi sytuację”. Dopiero po uporządkowaniu wielu obszarów, zdaniem ministra, należy zacząć zwiększać wydatki, aby dobrze wykorzystać dodatkowe pieniądze.
Zapytany o największy problem ministra zdrowia, wymienia pracę nad ustaleniem minimalnych wynagrodzeń dla pracowników służby zdrowia oraz wysokie koszty realizowania decyzji o podwyżkach wynagrodzeń dla pielęgniarek. O atmosferze społecznej mówi z optymizmem: „Mimo takich zdarzeń, jak strajk w CZD czy marsze uliczne, w służbie zdrowia mamy jednak w miarę spokojną sytuację. Trójstronny zespół branżowy Rady Dialogu Społecznego pozwala prowadzić dialog, wyjaśniać trudne kwestie, zmniejszać napięcie. Pod wpływem rozmów dokonujemy też wielu zmian w projektach rozwiązań prawnych”.
Konstanty Radziwiłł zdaje sobie sprawę, że „polityka podzieliła nas ogromnie. Mamy do czynienia z dużym zamętem w polityce i podziałami w życiu publicznym. Fakt, że w sejmowej Komisji Zdrowia zasiada kilkoro czołowych polityków opozycji powoduje, że nieco trudniej się rozmawia o sprawach merytorycznych. Czasami przestają one być najważniejsze”. Pozostaje jednak „ostrożnym optymistą”, jeśli chodzi o toczenie sporów publicznych, chociażby na forum komisji sejmowej. Wciąż wielu ludzi jest, jego zdaniem, skłonnych do rozmowy merytorycznej i bez uprzedzeń, które mają źródło poza resortem i poza obszarem zdrowia. „Chciałbym wierzyć, że dyskusja na tematy zdrowia jest bardziej merytoryczna niż polityczna. Rozwiązania dotyczące lepszego dostępu do szczepień, farmakoterapii czy świadczeń zdrowotnych powinny nas bardziej łączyć niż dzielić. Planowana likwidacja NFZ także była przecież deklarowana przez wielu moich poprzedników, którym nie starczyło siły, czasu czy woli politycznej na zrealizowanie tych zapowiedzi”.
- dr n. med. Konstanty Radziwiłł, specjalista medycyny rodzinnej i ogólnej, od 16 listopada 2015 minister zdrowia. Senator, były prezes (2001-2010), następnie wiceprezes, a także dwukrotnie sekretarz Naczelnej Rady Lekarskiej, były prezydent Stałego Komitetu Lekarzy Europejskich. W latach 2005-2015 asystent i wykładowca w Katedrze i Zakładzie Medycyny Rodzinnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Źródło: Puls Medycyny
Miniony rok określa przede wszystkim jako przygotowanie podwalin pod działania, które w najbliższym czasie zmienią obraz służby zdrowia w Polsce. „Bezdyskusyjnie dobrym zdarzeniem” było, zdaniem ministra, podjęcie decyzji o wprowadzeniu powszechnych szczepień przeciwko pneumokokom, czyli sprawa niepolityczna, przekładająca się na zdrowie i życie dużej grupy dzieci oraz pośrednio także osób starszych
Swoje drugie miejsce na Liście Stu 2016 minister Radziwiłł komentuje z dystansem: „Od lat, podobnie jak wielu innych ludzi zajmujących się problemami służby zdrowia, interesuję się Listą. Jest w tym coś w rodzaju sportu, czujemy dreszczyk emocji, ale też zabawy. Gdyby na poważnie traktować siłę wpływu na służbę zdrowia, to minister zdrowia niejako z urzędu musiałby być na pierwszym miejscu i nie byłoby żadnych emocji. Łatwiej jest też oceniać osoby niepiastujące funkcji politycznych, ponieważ liczą się wówczas wyłącznie kwestie merytoryczne. Natomiast przy ocenie członków rządu niewątpliwie zaczynają odgrywać znaczenie także zaangażowanie i poglądy polityczne osób oceniających”.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach