Dr Chlebus: tracimy zbyt wielu pacjentów po ostrym zespole wieńcowym
Z badań przeprowadzonych już kilka lat temu wynika jednoznacznie, że w roku i kolejnych latach następujących po epizodzie ostrego zespołu wieńcowego rokowanie pacjentów znacząco się pogarsza - mówi dr n. med. Krzysztof Chlebus z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
XXVI Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego odbył się w dniach 22-24 września.
Kontrola czynników ryzyka SN - jesteśmy daleko od sytuacji idealnej
Polska może pochwalić się znakomitymi wskaźnikami w obszarze leczenia interwencyjnego pacjentów z ostrym zespołem wieńcowym. Niestety, wyzwaniem nadal pozostaje poprawa odległego rokowania tej populacji chorych. Jaka strategia terapeutyczna wydaje się w tym przypadku najbardziej optymalna?
– Wyniki leczenia inwazyjnego od lat plasują Polskę w europejskiej czołówce. Natomiast z badań przeprowadzonych już kilka lat temu wynika jednoznacznie, że w roku i kolejnych latach następujących po epizodzie ostrego zespołu wieńcowego, rokowanie pacjentów znacząco się pogarsza. W efekcie tracimy wielu pacjentów, który po prostu umierają. Trudno pokusić się o jednoznaczną ocenę, jakie mogą być przyczyny tego problemu, ale jednym z czynników, który wpływa na rokowanie, jest nieprawidłowa kontrola czynników ryzyka, w tym tego najbardziej rozpowszechnionego, czyli hipercholesterolemii. Wydaje się, że w tym obszarze nadal mamy wiele do zrobienia. Od pewnego czasu mamy już dostępny program lekowy z wykorzystaniem inhibitorów PCSK9 dla chorych po ostrym zespole wieńcowym. Niestety kwalifikacja do programu pozostaje stosunkowo skomplikowana - mówi “Pulsowi Medycyny” dr n. med. Krzysztof Chlebus z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Prejbisz: kiedy warto poszerzyć lipidogram o dodatkowe parametry?
Źródło: Puls Medycyny