Diagności laboratoryjni odpowiadają ministrowi zdrowia
Zawód diagnosty laboratoryjnego działa na podstawie ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku o diagnostyce laboratoryjnej oraz analogicznie jak lekarze i pielęgniarki posiada samorząd zawodowy – wskazuje prezydium Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych.
Prezydium Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych zareagowało na wypowiedź Łukasza Szumowskiego, który w wywiadzie udzielonym 8 maja dla RMF FM stwierdził, że podwyżki dla tej grupy zawodowej na zasadach, na których przyznano je pielęgniarkom i lekarzom nie są możliwe. Minister uargumentował to tym, że diagności laboratoryjni nie są zawodem uregulowanym ustawowo, z czym nie zgadza się KIDL.

„Prof. Łukasz Szumowski stwierdził, że zawód diagnosty laboratoryjnego nie jest uregulowany prawnie – czym wprowadza opinię publiczną w błąd. Jak wynika z wypowiedzi pana ministra zdrowia właśnie z tego powodu diagności laboratoryjni, w przeciwieństwie do lekarzy i pielęgniarek, nie otrzymali bezpośrednio środków przeznaczonych na podwyżki wynagrodzeń” – czytamy w stanowisku KIDL.
Przedstawiciele diagnostów zwracają uwagę, że nie ma żadnych prawnych przeciwwskazań dla przekazania przez resort pieniędzy na wzrost wynagrodzeń.
Jak wynika z opublikowanego w sierpniu 2017 roku raportu Najwyższej Izby Kontroli w Polsce nadal wykonuje się za mało badań diagnostycznych, mimo że są najtańszym i najłatwiej dostępnym źródłem informacji o zdrowiu pacjenta. Diagnostów laboratoryjnych jest w Polsce około 16 tysięcy, z czego ponad 12 pracuje w zawodzie. Ich zarobki nie przekraczają średnio 3 tysięcy złotych brutto. Duża część absolwentów analityki medycznej podejmuje pracę nie w wyuczonym zawodzie.
PRZECZYTAJ TAKŻE: KRDL do MZ: Dlaczego pominięto diagnostów przy podwyżkach?
Min. Szumowski: Będą wyższe wyceny procedur realizowanych przez diagnostów medycznych
Źródło: KIDL
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: EG