Czy utrudniona dostępność leków gotowych to szansa dla leków recepturowych?
Czy utrudniona dostępność leków gotowych to szansa dla leków recepturowych? Jak lek przygotowywany w aptece może wpłynąć na długość terapii? O tym i o innych problemach związanych z medycyną personalizowaną rozmawiamy z Magdaleną Bogucką, prezes zarządu Zakładu Farmaceutycznego Amara.

Czy utrzymanie ciągłości leczenie pacjentów w Polsce jest, według pani, zagrożone?
Ostatnie lata pokazują, że planowanie zakupów jest skomplikowane, ale nie jest niemożliwe. Utrzymanie ciągłości leczenia pacjentów lekami gotowymi w Polsce może być jednak zagrożone. Zapewnienie ciągłości opieki zdrowotnej i dostępności leków jest bardzo ważne bez względu na okoliczności, a braki i utrudniony dostęp do nich to poważny problem, który wpływa na zdrowie pacjentów. Uważam, że w sytuacjach kryzysowych, gdy brakuje gotowych preparatów, słusznym rozwiązaniem jest tworzenie leków przez farmaceutów lub medyków z dostępnych w danym czasie substancji.
Jak lek robiony w aptece może wpłynąć na długość terapii?
Lek przygotowywany w aptece może wpłynąć na długość terapii na kilku sposobów. Jeden z nich to dostępność leku. Jeśli lek gotowy jest trudny do zdobycia, to przygotowanie go w aptece może być korzystne, ponieważ zapewnia pacjentowi niezbędne dawki preparatu w formie dopasowanej do jego potrzeb bez konieczności oczekiwania.
Terapia wykorzystująca leki recepturowe jest coraz chętniej wybierana przez polskich lekarzy. Jej zalety, takie jak: dostosowanie odpowiedniej dawki bądź stężenia substancji czynnej, refundacja, możliwość wykorzystania składników niedostępnych lub trudno dostępnych w lekach gotowych, brak konserwantów, barwników i syntetycznych substancji zapachowych – są doceniane przez medyków wielu specjalizacji i w pewnych przypadkach mogą skracać czas trwania terapii. Niektóre leki recepturowe są przygotowywane z dodatkowymi składnikami, np. substancjami zapachowymi lub smakowymi, które pomagają pacjentom w przyjmowaniu leku – to bardzo ważne w wypadku dawek pediatrycznych. Ta kwestia także może ułatwić terapię i wpłynąć na jej skuteczność, a co za tym idzie – długość.
Podsumowując, przygotowanie leku w aptece może być korzystne w wielu przypadkach. Ważne, aby pacjent każdorazowo otrzymał kompletne informacje na temat przepisanej terapii i był pod stałym nadzorem lekarza.
Czy w takim razie lek gotowy może zostać wykorzystany do tworzenia leków robionych?
Na początku warto wyjaśnić, że uznaje się trzy grupy substancji, których można używać do sporządzenia leku recepturowego. Są nimi: surowce farmaceutyczne (np. wazelina), leki gotowe traktowane jako surowce farmaceutyczne (np. witamina E) oraz same leki gotowe.
Najczęściej leki gotowe wykorzystujemy w sytuacji, gdy dana substancja czynna nie jest zarejestrowana jako surowiec farmaceutyczny lub przepisana przez lekarza dawka leku jest mniejsza niż ta zawarta w dostępnych lekach gotowych. Niestety, istnieją pewne utrudnienia i ograniczenia w użyciu leków gotowych w recepturze. Jeśli tabletka lub kapsułka została zaprojektowana tak, aby rozpuścić się i zacząć uwalniać substancję czynną w dalszym odcinku układu pokarmowego (np. w jelicie cienkim, a nie w żołądku), to rozkruszenie może ją pozbawić tej właściwości. Podobnie jest w wypadku preparatów o zmodyfikowanym profilu uwalniania leku – zwykle tracą swoje właściwości po rozkruszeniu (np. tabletki uwalniające lek przez 8 godzin). Z tego względu w recepturze używa się leków o standardowym uwalnianiu substancji leczniczej.
Czy pacjenci w Polsce mają świadomość, że lekarz może wybrać terapię, którą przepisuje, spośród kilku rodzajów?
W grudniu 2022 r. zakończyliśmy badanie oceny wiedzy Polaków na temat szeroko pojętej farmakoterapii prowadzonej w ramach medycyny personalizowanej, ze szczególnym uwzględnieniem receptury aptecznej. Badanie zostało wykonane we współpracy z Centrum Badawczo-Rozwojowym Biostat®. Wyniki badania pokazują, że pacjenci w Polsce nie mają dużego doświadczenia, jeżeli chodzi o cały proces związany z wykonywaniem leku recepturowego, ani wiedzy dotyczącej kwestii uprawnień lekarzy oraz personelu aptecznego. Panuje ogólne przekonanie, że receptę na lek magistralny może wystawiać tylko lekarz konkretnej specjalizacji lub konkretna placówka. Pacjenci nie wiedzą także, jaka apteka może wytwarzać leki recepturowe. Terminy takie jak „spersonalizowana terapia” i „terapia indywidualna” wciąż są mało rozpowszechnione. W wielu przypadkach pacjenci nie są dobrze poinformowani o możliwych opcjach terapeutycznych. W tej sferze dużo zależy od indywidualnej praktyki lekarskiej i wiedzy pacjenta na temat jego stanu zdrowia oraz dostępnych metod terapii. Są też osoby, które patrzą na lekarzy i farmaceutów przez pryzmat swoich – nie zawsze pozytywnych – doświadczeń i z tego względu tracą zaufanie do całego procesu, który rozpoczyna się wraz z wypisaniem recepty przez lekarza, a kończy na wydaniu gotowego leku recepturowego przez farmaceutę.
Ważne, aby pacjenci mieli możliwość uzyskania pełnej i dokładnej informacji na temat dostępnych opcji terapii, w tym różnych leków, zabiegów oraz metod leczenia. Lekarze powinni także przekazywać pacjentom wiedzę na temat ewentualnych skutków ubocznych i innych konsekwencji każdej terapii. Pacjenci muszą mieć możliwość zadawania pytań i wyrażania wątpliwości – tylko w ten sposób mogą poznać dostępne metody leczenia i zyskać pewność, że wybrano dla nich najlepszą.
Wszystko to pokazuje, że droga, jaką obraliśmy, jest słuszna i należy edukować oraz uświadamiać społeczeństwo w zakresie medycyny spersonalizowanej, a także pomagać lekarzom w jej wdrażaniu. Właśnie tym się zajmujemy w ramach projektów realizowanych w ostatnich latach.
Czy leki recepturowe mogą być innowacyjne, produkowane przy użyciu nowych technologii?
Tak, leki recepturowe mogą być innowacyjne i produkowane przy użyciu nowych technologii, jednak wymagają one zatwierdzenia przez odpowiednie instytucje regulacyjne przed wprowadzeniem ich na rynek. Popularność receptury aptecznej na całym świecie systematycznie wzrasta. Szacuje się, że udział leków robionych w rynku farmaceutycznym na terenie Wielkiej Brytanii i USA do 2026 r. będzie się stale powiększał o około 5 proc. rocznie. Podobny wzrost obserwuje się w innych krajach europejskich. Coraz silniejszy trend receptury aptecznej można zauważyć chociażby u naszych bliskich sąsiadów – Niemców. W 2019 r. w ich kraju zanotowano prawie 16 proc. przychodów z europejskiego rynku leków recepturowych.
To sprawia, że technologia dynamicznie się rozwija i pojawia się wiele innowacji, także w dziedzinie programów komputerowych. Farmaceuci i lekarze za granicą świadomie wykorzystują potencjał receptury. W USA i Wielkiej Brytanii funkcjonują apteki specjalizujące się wyłącznie w lekach robionych. Personel korzysta tam z szerokiej gamy składników recepturowych, utensyliów i oprogramowania komputerowego. Wszystko po to, aby ułatwić pracę oraz zmniejszyć ryzyko popełnienia błędu.
Uważam, że w sytuacjach kryzysowych, gdy brakuje gotowych preparatów, słusznym rozwiązaniem jest tworzenie leków przez farmaceutów lub medyków z dostępnych w danym czasie substancji.
Jakie są największe wyzwania, z jakimi będzie się musiała zmierzyć firma w najbliższej przyszłości?
Największe wyzwania to te, których nie opisaliśmy w naszej analizie ryzyka. Zawsze mogą się pojawić trudności, których nie przewidzieliśmy. Strategia ZF Amara na najbliższe lata zawiera analizę ryzyka uwzględniającą szacunkowe podwyżki cen surowców i ich ograniczoną dostępność, wzrost kosztów produkcji, kosztów wynagrodzeń i innych wydatków. Z mojego doświadczenia wynika, że negatywne otoczenie zewnętrzne może pomóc biznesowi w rozwoju, choć stanowi wyzwanie dla procesów realizowanych w firmie. Otoczenie zewnętrzne przedsiębiorstwa zmienia się stale w sposób niezależny od nas i często nieprzewidywalny, ale menedżerowie oraz zarząd mogą śledzić te zmiany, by zminimalizować ich negatywne konsekwencje – to jedno z naszych podstawowych zadań.
Kolejne wyzwanie, o którym chcę wspomnieć, to programy edukacyjne, w których realizację się angażujemy. Obecnie zauważamy, że lekarze rezydenci praktycznie wszystkich specjalności nie stosują leków recepturowych w terapii swoich pacjentów. Z przeprowadzonych przez nas rozmów z młodymi medykami wynika, że przyczyną tego stanu jest brak wiedzy dotyczącej doboru i dawkowania takich leków. Nie jest to jednak wina lekarzy – przyczynę należy upatrywać w polskim systemie szkolnictwa wyższego. W programach nauczania większości uczelni znajdują się duże bloki zajęć z farmakologii, jednak nie prowadzi się kursów dotyczących jedynie leków recepturowych. W całym bloku zajęć na uniwersytecie medycznym temu zagadnieniu poświęcono zaledwie kilka godzin dydaktycznych. Niektórzy lekarze rezydenci wskazywali, że podczas ich studiów jedynie 15 minut zajęć akademickich dotyczyło leków magistralnych. W naszym przekonaniu to zdecydowanie za mało, by posiąść chociażby podstawową wiedzę z tego zakresu. Z tego względu ZF Amara chce skoncentrować swoje działania na kilku obszarach, m.in.: lobbingu na rzecz zwiększenia liczby godzin zajęć dydaktycznych dotyczących receptury aptecznej na polskich uniwersytetach; wydawaniu biuletynów informacyjnych na temat leków magistralnych (zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej) przeznaczonych dla studentów i lekarzy; przeprowadzaniu we współpracy z kadrą akademicką szkoleń przybliżających podstawowe zagadnienia związane z lekami recepturowymi i ich stosowaniem.
Czy firma angażuje się w działalność społecznie odpowiedzialną i proekologiczną?
Myślę, że dziś trudno sobie wyobrazić, by odpowiedzialna firma nie podejmowała działań na rzecz ekologii i przetrwania naszej planety. Odpowiedzialność to jedna z najważniejszych wartości w ZF Amara – to ona determinuje strategię rozwoju i wiele decyzji, które podejmujmy. Z tego względu myślimy o stanie środowiska, w którym funkcjonujemy, podejmujemy małe oraz większe inicjatywy na rzecz ochrony otaczających nas ekosystemów. Naszym wielkim sukcesem okazała się akcja Bufet dla pszczół – chyba nikogo nie trzeba dziś przekonywać o znaczeniu tych owadów dla rozwoju roślin i rolnictwa – dzięki której powstało 10 tysięcy łąk kwietnych o łącznej powierzchni 1 ha. W ten sposób pomogliśmy owadom zapylającym i rozpoczęliśmy ciąg działań, które mają na celu zapobieganie zmianom klimatu. Ponadto przez cały czas staramy się modernizować procesy zachodzące w firmie w taki sposób, by były przyjazne dla środowiska. Edukujemy naszych pracowników i zachęcamy ich do podejmowania małych kroków każdego dnia, np. do dojeżdżania do pracy na rowerze.
Nigdy nie zapominamy o najbardziej potrzebujących, dlatego regularnie współpracujemy z fundacjami i podejmujemy własne inicjatywy. Ostatnio wsparliśmy Ukrainę, przekazując niezbędne środki medyczne, których jesteśmy producentem: wodę utlenioną, spirytus salicylowy czy płyn do dezynfekcji. Mamy ogromną nadzieję, że ich użycie przyniosło ulgę w cierpieniu ofiarom bezpodstawnej, ślepej agresji. Ponadto razem z Fundacją Rak’n’Roll wzięliśmy udział we wspaniałym projekcie, którego celem było wydanie książki „50 osobistości biznesu. Pomagamy.” Miałam przyjemność stać się częścią tej inicjatywy. Cały dochód ze sprzedaży zasilił konto fundacji.
Dbamy także o lekarzy, którzy każdego dnia walczą o życie pacjentów w naszym mieście – dlatego przekazaliśmy 500 dermokosmetyków linii Amaderm medykom z Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II. Dłonie to podstawowe narzędzie pracy lekarzy, które każdego dnia jest narażone na działanie silnych środków odkażających, a także ryzyko powstania różnych alergii ze względu na noszenie rękawic ochronnych. Pamiętamy o tym i staramy się ułatwić pracę wszystkim lekarzom, nie tylko przez realizowane programy edukacyjne.
Bardzo ważnym aspektem naszych działań jest lokalność, dlatego zdecydowaliśmy się zostać sponsorem piłkarskiej drużyny kobiet WKS Wawel. Cenimy prawdziwą pasję, a sport to dziedzina, którą promujemy także wśród członków naszego zespołu – od lat zachęcamy ich do wspólnego udziału w zawodach różnych dyscyplin.
Członkowie naszego zespołu kochają zwierzęta i od lat wspierają krakowskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt poprzez zbiórki karmy, koców i innych rzeczy potrzebnych zwierzakom.
Myślę, że praca w ZF Amara uwrażliwia na potrzeby otoczenia na wielu płaszczyznach, począwszy od naszej głównej misji, jaką jest dbanie o zdrowie pacjentów, a skończywszy na lokalnej społeczności i naszym środowisku naturalnym.
Czy Amara zmieni Polską recepturę?
Przyszłość medycyny to indywidualizacja terapii i zrozumienie, że nie ma dwóch identycznych pacjentów. Każdy z nas wymaga unikalnego podejścia. W krajach takich jak USA czy Niemcy koncepcja medycyny spersonalizowanej zyskuje coraz więcej zwolenników i jest znacznie powszechniejsza niż w Polsce. Robimy wszystko, by wkrótce także u nas ten termin stał się bliski pacjentom, lekarzom i farmaceutom.
ZF Amara już dziś zmienia polską recepturę. W tym celu realizujemy różne projekty – w ich ramach przekazujemy medykom, farmaceutom i instytucjom konkretne narzędzia, a także promujemy ideę korzystania z leków recepturowych. Dostrzegamy w niej szansę na zwiększenie skuteczności leczenia oraz szybszą poprawę stanu zdrowia polskich pacjentów.
Od lat aktywnie rozwijamy i popularyzujemy recepturę apteczną. Wśród naszych inicjatyw warto wymienić stworzenie dwóch ogólnopolskich programów edukacyjnych ZF Amara: „Zasady zapisywania leków recepturowych” przeznaczonego dla lekarzy i „Zasady wykonywania leków recepturowych” skierowanego do farmaceutów.
Z radością możemy powiedzieć, że Amara już od ponad 28 lat wspiera pacjentów, farmaceutów i lekarzy. Niezmiennie dbamy o zdrowie, łącząc tradycyjne wartości z najnowszą technologią. W 2022 r. produkowaliśmy i dostarczaliśmy do aptek substancje recepturowe, leki, suplementy diety oraz dermokosmetyki. Ponadto podejmowaliśmy własne inicjatywy edukacyjne i charytatywne oraz aktywnie udzielaliśmy się podczas wydarzeń zewnętrznych.
W 2023 r. nie zwalniamy tempa. Chcemy działać na większą skalę, z jeszcze większym zaangażowaniem. Nie możemy doczekać się kolejnych wyzwań, które nas czekają, i inicjatyw, które podejmiemy. Mam nadzieję, że będą Państwo uczestniczyć w nich razem z nami.
Zakład Farmaceutyczny Amara to krakowska firma z polskim kapitałem, jeden z prekursorów rodzimego przemysłu farmaceutycznego. Została założona w 1994 r. i od ponad 28 lat stale się rozwija. Oferuje m.in. substancje do receptury aptecznej w różnych formach. ZF Amara nieustannie rozszerza swoją działalność w zakresie spersonalizowanych planów leczenia, które uwzględniają indywidualne potrzeby pacjentów. W portfolio firmy są również produkty, które znajdują się każdym domu: woda utleniona, spirytus salicylowy czy syrop prawoślazowy – a także nowoczesne preparaty marek trilac®, Rinozine®, Amaderm, anticholesteran®, helsi®, Amatussin®, Laktomag B6 oraz CynkoKrem®.
Źródło: Puls Farmacji