Czasem proteza nie wystarczy
Obie ręce stracił podczas akcji w Iraku. Uratował mniej doświadczonego kolegę, sam nie zdążył – ładunek wybuchł mu w dłoniach. Komandos bez rąk? Jego życie nie miało sensu.
Ręce niezbędne do życia
Sam brak kończyny nie jest wskazaniem do zabiegu, bo takiego pacjenta można zakwalifikować do protezowania. Istotne jest głębokie poczucie niepełnowartości ciała.
„Przeszczep to leczenie defektu fizycznego z defektem psychicznym. I obie te choroby są równorzędne – podkreśla doc. Jabłecki. – Dla niektórych – tak jak dla naszego żołnierza – ważne jest to, by nadal prowadzić aktywny tryb życia: pływać, jeździć na motorze, skakać na spadochronie. Bez tego nie ma dla niego normalnego życia, a do tego niezbędne są ręce, proteza nie wystarczy”.
Etyczne wskazania do operacji pojawiają się tylko wtedy, gdy istnieje maksymalna możliwość odtworzenia funkcji. „W przeciwieństwie do replantacji bonusem jest to, że ręka będzie zupełnie sprawna. Musimy przyjąć takie założenie, bo inaczej nie byłoby sensu narażać chorego na tego typu zabieg” – wyjaśnia mikrochirurg.
Kiedy w tym samym szpitalu z powodu masywnego wylewu krwi do mózgu zmarła kobieta w średnim wieku, żołnierz dostał informację, że ma się stawić na zabieg.
Cały reportaż przeczytasz w nr 15 (218) Pulsu Medycyny
Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka