Cybernetyczny nóż w Gliwicach
Supernowoczesny aparat do niezwykle skomplikowanej radioterapii CyberKnife zostanie dziś (21 grudnia) oddany do użytku w Zakładzie Planowania Radioterapii i Brachyterapii Instytutu Onkologii w Gliwicach To pierwsze takie urządzenie w Polsce. W uroczystości udział weźmie wiceminister zdrowia Cezary Rzemek i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.
„W czasie jednej sesji można napromieniać nie jedno, jak dotychczas, ale wiele ognisk raka, np. przerzuty w płucach, węzłach chłonnych, mózgu, kościach. Co więcej, czas leczenia ulega skróceniu z 5-6 tygodni do 1-5 dni, przy bliskim zeru ryzyku powikłań” - tłumaczy prof. Maciejewski.
Dzięki temu w wielu sytuacjach będzie można zrezygnować z chirurgii, np. torakotomii lub otwarcia jamy brzusznej. Wszystkie węzły chłonne wnęk płuca z przerzutami raka lub węzły w obrębie miednicy, dotychczas niedostępne - trzustka, wątroba, podstawa czaszki, rdzeń kręgowy, mózg będzie można napromieniać w czasie jednej sesji.
Sprzęt o wartości 20 mln zł został zakupiony z budżetu gliwickiego Centrum. Instytut sam sfinansował także szkolenia w USA pracowników, którzy będą obsługiwać urządzenie. Jak zapowiada dyrektor placówki pierwsi pacjenci zostaną przyjęci prawdopodobnie pod koniec stycznia 2011 r.. „Będziemy go stosować przede wszystkim do leczenia chorych, którzy mają przerzuty lub nowotwory grożące przerzutami, a także tych, którzy mają trudno dostępne nowotwory mózgu, płuc, wątroby, prostaty czy trzustki, pod warunkiem, że guzy nie są zbyt duże” - mówi szef Centrum Onkologii.
Obecnie trwają zaawansowane prace nad stworzeniem sieci CyberKnife w Polsce. Sieć miałyby tworzyć 4 ośrodki radioterapii (Warszawa, Gliwice, Kraków, Poznań), które uzyskały certyfikat Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Wiedniu jako Centra Kompetencji w Radioterapii.
„Ministerstwo Zdrowia wstępnie zaaprobowało pomysł. Program i projekt dla Agencji Oceny Technologii Medycznych jest w końcowej fazie. Wystąpiliśmy do pani minister z wnioskiem o przejęcie realizacji takiego projektu w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, by możliwie jak najszybciej wprowadzić go w życie. Mamy już obietnice szefa firmy produkującej ten aparat na korzystną cenę – zdradza prof. Maciejewski. - Zdaję sobie sprawę, że jest to bardzo kosztowny sprzęt, jednak użycie CyberKnife pozwala na zaoszczędzenie środków dotychczas przeznaczanych na kilkukrotne napromienia tego samego pacjenta, drogie operacje trzustki, ablacje wątroby, paliatywne leczenie przeciwbólowe, rehabilitację, renty inwalidzkie. Ten sprzęt pozwoli wyeliminować te koszty, przynajmniej u części chorych – uważa profesor.
Jak podkreślają specjaliści wskazania do leczenia tą metodą są ściśle zdefiniowane i nie jest to „złoty środek”, który zastąpi wszystkie dotychczas stosowane metody leczenia wszystkich chorych. Rocznie w Polsce do tego typu zabiegów kwalifikowałoby się ok. 2,5 tys. pacjentów.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka