Co ludzie sukcesu robią przed snem

ŁO, businessinsider.com
opublikowano: 21-10-2013, 16:26

Pracownicy skupiają się często na tym co trzeba robić rano, by być efektywnym w trakcie dnia. Warto pamiętać, że trzeba nie tylko dobrze zaczynać, ale tak samo kończyć.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Serwis Business Insider poszukał w wywiadach, komentarzach i biografiach informacji o tym, co ludzie sukcesu, czyli osoby ze świeczników biznesu, polityki, mediów, robią przed… pójściem do łóżka. Brzmi banalnie i głupio, ale nasze zwyczaje pielęgnowane przed snem są ważne w kontekście organizacji całego dnia, zdrowia i samopoczucia.  

Nie zamęczaj się! Sen jest ważny, potrzebny i zwiększa produktywność. Więcej zrobisz będąc wypoczętym (źródło: iStock)
Nie zamęczaj się! Sen jest ważny, potrzebny i zwiększa produktywność. Więcej zrobisz będąc wypoczętym (źródło: iStock)
None
None

Na początek urzędujący prezydent USA Barack Obama, który przeczy poglądowi, że sukces można odnieść tylko wtedy, gdy jest się "rannym ptaszkiem". Dla "typowych sów" też został spory kawałek toru. Obama przyznaje, że lubi pracować wieczorami. Przed snem pisze i czyta, nawet oficjalne dokumenty. Prezydent kładzie się spać najczęściej pół godziny po północy, czasem później.  

Benjamin Franklin, prezydent Stanów Zjednoczonych z zupełnie innej epoki też miał własne zasady pracy, ale stawiał również na samodoskonalenie. Każdego wieczoru pytał samego siebie, co dobrego zrobił przez dzień.  

Przenosimy się z powrotem do współczesności. Jeśli jest się menedżerem wysokiego szczebla w nowoczesnej spółce internetowej, to trudno odciąć się od świata i sieci. Sheryl Sandberg, charyzmatyczna dyrektor operacyjna Facebooka przyznała, że choć jest to "bolesne", to wyłącza swój telefon na czas nocy. Sprawdzanie e-maili jest ostatnią rzeczą, którą robi przed snem i pierwszą o poranku.  

Arianna Huffington, kolejna kobieta ery internetowej, założycielka popularnego portalu The Huffington Post, który wskazywany jest jako przykład medium nowych czasów, radzi by przed snem odłożyć tablety, laptopy i czytniki, a skupić na "prawdziwej książce".  

Teraz kolejny mistrz pióra i klawiatury. Michael Lewis, znany dziennikarz finansowy i pisarz, ma swój rytuał, dzięki któremu utrzymuje czas pracy w pewnych ramach. Redaktor popularnego pisma "Vanity Fair" twierdzi, że najlepiej pisze mu się między siódmą wieczorem a czwartą rano. Lewis opublikował m.in. książkę, na kanwie której powstał kinowy hit z Bradem Pittem zatytułowany "Moneyball" i szereg artykułów analizujących zapoczątkowany w 2008 r. kryzys finansowy. W działalności dziennikarskiej wykorzystuje swoje bogate doświadczenie, bo pracował kiedyś w świecie wielkiej finansjery. 

Skrupulatny w planowaniu swoich działań jest też Kenneth Chenault, prezes American Express. Menedżer przed snem spisuje trzy najważniejsze rzeczy, które chce wykonać następnego dnia.  

Na koniec coś ekstremalnego. Nietypowy system działania miał Winston Churchill, premier Wielkiej Brytanii w czasach II wojny światowej. Polityk słynął z nieregularnego harmonogramu snu, a wieczorami serwował sobie drzemki, kąpiele, kolacje i oczywiście sporo cygar popijanych kieliszkami whisky.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: ŁO, businessinsider.com

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.