Chorzy na raka wypłynęli w rejs, by zachęcić do badań profilaktycznych
28 osób po przebytej chorobie nowotworowej lub dopiero w trakcie leczenia już piąty raz wypłynęło w „Onkorejs” do Danii na żaglowcu „Zawisza Czarny”, by promować ideę badań profilaktycznych.
Uczestnicy tegorocznej edycji „Onkorejsu” pochodzą z całej Polski, załogę stanowią w większości kobiety. Organizatorzy podkreślają, że mimo osłabienia spowodowanego chorobą, wszystkie czynności konieczne na żaglowcu biorący udział w rejsie wykonują samodzielnie. Jedynie w najtrudniejszych sytuacjach mogą liczyć na pomoc bosmana lub kapitana.

"Chcemy dać chorym nadzieję. Ja odkryłam u siebie guza w piersi w 2013 r. I tak naprawdę najgorzej poczułam się wtedy, kiedy skończyłam leczenie, bo nie wiedziałam, czy mam czekać na nawrót nowotworu i co ze sobą zrobić. Osoby, które przeżyją taki rejs budują w sobie niezłomność, że skoro pokonały Bałtyk, to poradzą sobie z ciężką chorobą i wszystkimi przeciwnościami losu. To jest pokazanie sobie i całemu światu, że można żyć dalej pięknie i aktywnie" – powiedziała Magdalena Lesiewicz, organizatorka rejsu i prezes fundacji „Onkorejs – wybieram życie”.
Celem wyprawy "Zawiszy Czarnego" jest w tym roku Kopenhaga. "Onkorejs" potrwa tydzień. Partnerem wydarzenia jest Centrum Wychowania Morskiego ZHP. Podczas poprzednich edycji uczestnicy popłynęli min. do Kłajpedy i Karlskorony.
Strona "Onkorejsu"
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: EG/PAP