Chorzy na NChZJ generują rosnące koszty
WZJG coraz częściej dotyka osoby młode, dlatego jest szybko rosnącym problemem ekonomicznym. Pacjenci są zmuszeni do porzucenia pracy, a w konsekwencji choroby przejścia na rentę lub zasiłek chorobowy. Leki biologiczne, które mogą zatrzymać rozwój NChZJ, są poza zasięgiem polskich pacjentów.
Do nieswoistych chorób zapalnych jelit zalicza się wrzodziejące zapalenie jelita grubego (WZJG) oraz chorobę leśnioskiego-Crohna (ChLC).

Współautorka raportu Biała Księga "Gastroenterologia - finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej ze szczególnym uwzględnieniem choroby Leśniowskiego-Crohna i WZJG" dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, Dyrektor IZWOZ Uczelni Łazarskiego, podkreśla, że jest to pierwsza analiza sytuacji polskiej gastroenterologii. Wyniki przeprowadzonych badań jednoznacznie wskazują, że aby redukować koszty pośrednie związane z utrzymaniem chorych na NChZJ, należy zmniejszyć aktywność choroby. Dla potwierdzenia tej tezy podaje, że koszty pośrednie pacjenta chorującego na WZJG i będącego w remisji są trzykrotnie niższe, niż koszty utrzymania pacjenta, u którego choroba jest aktywna.
Z raportu przygotowanego przez Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia wynika, że łączne wydatki na pacjentów chorujących na NChZJ przekroczyły 56 mln zł. Jest to suma kosztów poniesionych przez budżet państwowy i ZUS oraz wydatków prywatnych przedsiębiorców na świadczenia związane z niezdolnością do pracy. Z ubezpieczeń społecznych wydano także 19,9 mln zł na pacjentów z ChLC i ponad 36 mln zł na świadczenia dla cierpiących na WZJG. Ograniczenie możliwości nowego leczenia znacznie podnosi koszty – na jednego pacjenta państwo wydaje nawet 1 mln zł.
Prof. Grażyna Rydzewska, prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii i zastępca Dyrektora ds. Lecznictwa w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSW w Warszawie określa sytuację pacjentów z NChZJ jako bardzo trudną. „W Polsce mamy znacznie niższe standardy niż w Europie. Zwłaszcza utrudniony jest dostęp do najnowszych, skutecznych i bezpiecznych terapii” – dodaje. Tłumaczy tez, że obecnie nie ma możliwości wdrażania u pacjentów terapii działających selektywnie, które hamują procesy zapalne, nie wpływając przy tym negatywnie na reakcje odpornościowe w innych obszarach organizmu. Leki biologiczne są wdrażane dopiero w ramach terapii ratunkowej.
Kluczowym celem aktualnych rekomendacji jest jak najskuteczniejsze opóźnianie nieodwracalnych skutków choroby i doprowadzenie choroby do” głębokiej remisji”.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: oprac. kl