Rośnie zmieszanie wokół podkomisji zajmującej się projektem ustawy o ZOZ-ach, która wznowiła swoje prace 24 czerwca. Do marszałka Sejmu płyną protesty, o konflikcie w podkomisji dyskutują koalicjanci.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Już w czasie pierwszego posiedzenia salę obrad opuścili demonstracyjnie przedstawiciele OPZZ i OZZPIP. W piśmie skierowanym do marszałka Sejmu związkowcy napisali, że obrady prowadzone są w sposób autokratyczny, co pozbawia stronę społeczną jej uprawnień i rażąco narusza zasady demokracji w państwie prawa. Wczoraj z udziału w pracach podkomisji zrezygnowała opozycja, a Bolesław Piecha, przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, interweniował u marszałka Sejmu. Jego zdaniem, jeśli nawet podkomisja zdoła przed wakacjami złożyć sprawozdanie, to będzie to sprawozdanie kadłubowe i komisja będzie musiała niestety powtórzyć jej prace. Jak donosi Rzeczpospolita sprawę konfliktu w podkomisji zdrowia omawiali posłowie PSL z premierem Donaldem Tuskiem, zajmował się nią też wicepremier Waldemar Pawlak.