Bioniczna ręka prawie jak prawdziwa
Trzy lata temu pacjent, który stracił rękę powyżej łokcia, otrzymał łączącą się z kością i nerwami protezę, dzięki której nie tylko doskonale radzi sobie z codziennymi zadaniami, ale pracuje z różnorodnymi narzędziami i maszynami. Teraz twórcy sztucznej kończyny jeszcze ją udoskonalili.
Bioniczna ręka, którą opracowali specjaliści z Uniwersytetu w Göteborgu, Akademii Sahlgrenska i firmy Integrum AB, składa się z dwóch zasadniczych części. Pierwsza z nich to połączony na stałe z ciałem implant. Z kością zintegrowany jest tytanowy element, a z nerwami i mięśniami łączą się przekazujące sygnały elektrody. Do implantu przyłączana jest zdejmowalna, mechaniczna, sterowana elektronicznie ręka.
Proteza już od 2013 roku służy pacjentowi, który stracił kończynę powyżej łokcia. Dzięki niej zdobył już sprawność, która pozwala mu np. swobodnie przenieść jajko, czy złapać rzucony przedmiot, a także korzystać z przeróżnych narzędzi i urządzeń w pracy.
Po trzech latach użytkowania proteza nie tylko cały czas sprawnie działa, ale jej wynalazcy jeszcze bardziej przybliżyli jej pracę do działania naturalnego pierwowzoru. Dzięki protezie, jej właściciel czuje wrażenia dotykowe. Na razie udało się to osiągnąć w testach laboratoryjnych, ale jak powiedział "Pulsowi Medycyny" dr Ortiz Catalan, w ciągu dwóch miesięcy pacjent będzie mógł używać nowej technologii w codziennym życiu.
Autorzy wynalazku liczą na to, że trafi on do szerokiego użycia. Już w tym roku podobne protezy mają otrzymać kolejni pacjenci.
<< Prezentacja na konferencji Tedx

Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT